27.08.2017, niedziela (... dwie Polski ...)

Dziennik z niełatwych czasów

Jesteśmy nieszczęśliwym Narodem. Tragicznie doświadczonym przez los i historię. I może dlatego tak głęboko podzielonym. Chociaż, to byłoby zbyt proste, zrzucać wszystko na splot zewnętrznych okoliczności.

Myślę, że istnieją w nas groźne geny przeciwieństw, spychające nieustannie w otchłań (po okresie względnej prosperity). Wszystko się ze sobą miesza: mesjanistyczne zadęcie z tromtadracją, heroiczny wysiłek z codziennym nieróbstwem, demokracja z ksenofobią, poświęcenie dla wspólnego dobra ze społeczną znieczulicą, poczucie wielkości z małymi kompleksami, liberalizm z nacjonalizmem, inteligencja z racjonalną bezmyślnością. I pewnie jeszcze wiele innych rzeczy, które powodują, że tak łatwo nami manipulować, i że dzisiaj mamy dwie Polski, trudne do połączenia.

O tym wszystkim pomyślałem w ostatnich dniach, które przyniosły nam bolesne śmierci: najpierw Janusza Głowackiego, potem Grzegorza Miecugowa. Podczas wczorajszych rozmów wspomnieniowych o Miecugowie (w TVN24) ktoś przywołał Głowackiego. Podobno ukazało się ponad 30 nekrologów, ale żaden z nich nie był podpisany przez oficjalnego reprezentanta władz. Nie śledziłem. Jeżeli to prawda, to przerażająco smutne świadectwo podziałów. No bo jak można nie zauważyć odejścia jednego z naszych najbardziej rozpoznawalnych na świecie dramaturgów?

Z Miecugowem będzie zapewne podobnie. Obaj należeli do tej drugiej Polski.

Krzysztof Orzechowski
Dziennik Teatralny
28 sierpnia 2017

Książka tygodnia

Polski teatr po upadku komunizmu. Lupa, Warlikowski, Klata
Wydawnictwo Naukowe PWN SA
Olga Śmiechowicz

Trailer tygodnia