7 dekad bytomskiej Jubilatki

historia Opery Śląskiej w Bytomiu

"Data, która na zawsze pozostanie najważniejszą w dziejach Opery Śląskiej - ów historyczny czwartek 14 czerwca 1945 roku, gdy na scenie katowickiego teatru odbyła się premiera "Halki" przygotowana przez zespół skupiony wokół Adama Didura, kreatora tego przejmującego wydarzenia o trwałym miejscu w polskiej kulturze" - pisał przed 20 laty Tadeusz Kijonka w monograficznej księdze "Pół wieku Opery Śląskiej". O jubileuszowym roku Opery pisze Wiesława Konopelska w miesięczniku Śląsk.

14 czerwca 2015 roku, z okazji jubileuszu 70-lecia Opery Śląskiej, wznowiony został spektakl "Halki", którego premiera miała miejsce 10 lat temu, 18 czerwca 2005 roku. Tradycją bowiem stało się, że tzw. "okrągłe" jubileusze przynoszą nowe inscenizacje tego Moniuszkowskiego dzieła. Tym razem był to spektakl przygotowany pod kierownictwem muzycznym Tadeusza Serafina, który poprowadził również jubileuszowy koncert. Przed laty autorem inscenizacji jak i reżyserem był Marek Weiss-Grzesiński, scenografia powstała w oparciu o projekt Borisa E. Kudlićki i Marcelego Sławińskiego. Wznowienie przygotowali Bernadeta Maćkowiak i Tadeusz Piszek. Wznowienie sceniczne "Halki" było zwieńczeniem Jubileuszowego Festiwalu Opery Śląskiej, który trwał od 30 maja, a rozpoczął się premierą dwóch dzieł Stanisława Moniuszki: "Verbum nobile" i "Na kwaterunku czyli Noc świętojańska albo Sobótka".

Przybywających na koncertowe i operowe wieczory witał wyświetlany na kurtynie teatru portret wielkiego Adama Didura, a z offu dobiegał jego głos zarejestrowany na archiwalnym nagraniu.

Na program festiwalu złożyły się spektakle i spotkania z wybitnymi artystami tej zasłużonej sceny. Był więc wznowiony z tej okazji spektakl dla dzieci "Zaczarowany bal, czyli krasnoludki, krasnoludki" Katarzyny Gaertner i Tadeusza Kijonki, widowisko baletowe "Pan Twardowski" Ludomira Różyckiego połączone z warsztatami dla młodych widzów, występ chóru Opery a cappella "COŚ na polską nutę". Z dzieł współczesnych przypomniano operę "Manru" Ignacego Jana Paderewskiego. Wydarzeniem był wieczór przygotowany z okazji jubileuszu 60-lecia pracy artystycznej wybitnej śpiewaczki Krystyny Szostek-Radkowej, przez kilka lat (od 1959 do 1962) związanej z bytomską sceną, a prowadzony przez Wiesława Ochmana.

Premierowe przedstawienie "Verbum nobile" i "Na kwaterunku..." muzycznie przygotował Krzysztof Dziewięcki, zaś reżyseria i inscenizacja była dziełem Henryka Konwińskiego. Nie po raz pierwszy te Moniuszkowskie dzieła pojawiły się w repertuarze Opery Śląskiej. Wcześniejsze premiery "Verbum nobile" miały miejsce w latach 1948 i 1972. Z kolei "Na kwaterunku..." miało tylko jedną premierę - w 1954 roku. Tym razem oba dzieła pokazano podczas jednego premierowego wieczoru, 19 maja 2015 roku, należą one do mniej znanych utworów Moniuszki. Henryk Konwiński postanowił, że tym co łączy owe utwory będą protagoniści z "Verbum nobile", którzy pojawią się w baletowym dziele "Na kwaterunku...". Powstało - jak mówił Konwiński - raczej przedstawienie "na temat", aniżeli dokładne odwzorowanie tych utworów o nieskomplikowanej fabule. I tak śpiewacy zaistnieli w balecie, a tancerze w przedstawieniu operowym. Powstała zgrabna całość, lekka w swym charakterze, bawiąca widza, dziejąca się w baśniowej scenerii Świętojańskiej Nocy. Główne partie w operze "Verbum nobile" powierzono Bogdanowi Kurowskiemu (Serwacy), Ewelinie Szybilskiej (Zuzia), Juliuszowi Ursynowi Niemcewiczowi (Marcin), Kamilowi Zdeblowi (Stanisław). Z kolei w baletowym "Na kwaterunku..." partię Zosi tańczyła Aleksandra Piotrowska, Marysi - Aleksandra Ulewicz, Pani Róży Katarzyna Wieliczko Pos, Antka Artur Dmochowski a Jasi - Joanna Kurkowska.

Niewątpliwie wydarzeniem jubileuszowego festiwalu było wznowienie "Halki" Stanisława Moniuszki, zwłaszcza że pierwszoplanowe role śpiewali Jolanta Wagner (Halka) i Sylwester Kostecki (Jontek) okrzyknięty już przed laty jednym z najlepszych wykonawców tej partii. W istocie, artyści w przejmujący sposób, z wielką kulturą wokalną i znakomitym aktorstwem kreowali powierzone im role. Po latach sprawdziła się ascetyczna, biała symboliczna scenografia z mocnymi kolorystycznymi akcentami (kostiumy). Z pewnością w takiej obsadzie było to jedno z najlepszych przedstawień tego sezonu, godne zwieńczenia 70-lecia Opery. Przejmujący wydźwięk miało wprowadzenie do spektaklu kilkuletniego już dziecka (w tej roli znakomita Zuzanna Szubert) - co sprawdziło się już podczas premiery w 2005 roku. Dysponująca mocnym sopranem Wagner - Halka i dramatyczny tenor Kosteckiego - Jontka dopełniały całości znakomitego spektaklu. W ich wykonaniu postaci dość statyczne nabrały wyrazistości, a bardzo znane pieśni i arie zyskały na sile i tragicznej wymowie. Duetowi znakomicie wtórował trzeci z głównych bohaterów - kreujący partię Janusza Adam Szerszeń. Było to więc popisowe widowisko operowe, pokazujące, że nawet najbardziej znane dzieła, a "Halka" z pewnością jest takim, potrafią wzruszać i na czas trwania wszystkich czterech aktów przyciągać uwagę widza. Trzeba również wspomnieć o znakomitej choreografii, akrobatycznych, bardzo nowocześnie potraktowanych tańcach i bardzo dobrym przygotowaniu chóru. Jubileuszowe wykonanie "Halki" zostało znakomicie przyjęte przez publiczność. Dzieło Moniuszki, które tego wieczoru poprowadził Tadeusz Serafin dyrektor Opery Śląskiej zyskało nowy blask. Było też znakomitym tłem do drugiej części wieczoru, podczas której wygłoszono wiele serdecznych słów pod adresem solistów, zespołów artystycznych i dyrekcji Opery.

Zanim jednak 14 czerwca rozpoczęła się wieczorna gala, w holu gmachu Opery odsłonięte zostało popiersie wielkiego śpiewaka, wybitnego tenora, legendy polskiej sztuki wokalnej Bogdana Paprockiego (1919-2010). W pamięci melomanów pozostaną znakomite kreacje, które prezentował na deskach bytomskiej sceny, a wśód nich popisowa partia Jontka w "Halce".

Popiersie Paprockiego to kopia dzieła - rzeźby prof. Adama Myjaka, która zdobi wnętrze Teatru Wielkiego w Warszawie. Do Bytomia trafiło dzięki Tadeuszowi Kijonce, który był inicjatorem tego wydarzenia, jak i dzięki hojności Waldemara Dąbrowskiego, byłego ministra kultury a obecnie dyrektora Teatru Wielkiego. W ten oto sposób Bogdan Paprocki powrócił po latach do miejsca, w którym debiutował w 1946 roku partią Alfreda w "Traviacie" Verdiego u boku Barbary Kostrzewskiej w partii Violetty. To zdarzyło się w zaledwie rok po pierwszym przedstawieniu "Halki". Teraz zajął należne mu, honorowe miejsce.

Wiesława Konopelska
Śląsk
14 sierpnia 2015

Książka tygodnia

Kryptonim Dziady: Teatr Narodowy 1967-1968
Wydawnictwo Bellona
Janusz Majcherek, Tomasz Mościcki

Trailer tygodnia