85. urodziny Ludwika Flaszena

Projekcja filmu w Instytucie im. Grotowskiego

Z okazji 85. urodzin Ludwika Flaszena Instytut Grotowskiego zaprasza 4 czerwca o godz. 19 na film dokumentalny "Cyrograf nie podpisany... czyli Ludwik Flaszen i jego wędrówki".

Dzięki dokumentowi Elżbiety Sitek będzie można prześledzić losy Ludwika Flaszena, eseisty, pisarza, krytyka literackiego i teatralnego, tłumacza, współzałożyciela i współanimatora,a później dyrektora Teatru Laboratorium. Młody, obiecujący, choć znany tylko w kręgu przyjaciół jako jeden z "krakowskich geniałków", człowiek z dnia na dzień stał się znakomitością w środowisku twórczym dzięki wygłoszonemu w 1952 roku i rychło opublikowanemu w "Życiu Literackim" artykułowi "Nowy Zoil, czyli o schematyzmie", w którym dobitnie przedstawił wszelkie mielizny i absurdy socrealizmu. Użyty w tym tekście termin "wszystkoizm" wszedł na zawsze do języka polskiego. Niestety, w następnych latach publikacja podobnych manifestów była niemożliwa. Z tym większym zapałem krytyk i polemista przygotował do druku zbiór "odwilżowych" szkiców zatytułowany "Głowa i mur". Książka ukazała się - i błyskawicznie cały nakład trafił na przemiał. Ocalało kilka egzemplarzy. Jeden z nich z dumą demonstruje widzom "Cyrografu nie podpisanego" znakomity znawca literatury, profesor Henryk Markiewicz, przyjaciel bohatera filmu.

Ludwik Flaszen urodził się w Krakowie, w 1930 roku. Trudna młodość upłynęła na tułaczce. Dopiero w 1946 roku powrócił z dalekiej Azji do rodzinnego miasta, gdzie studiował filologię polską na Uniwersytecie Jagiellońskim pod kierunkiem Kazimierza Wyki. Jako krytyk zadebiutował w roku 1958, zamieszczoną w "Przekroju" recenzją tomiku poezji Mieczysława Jastruna. Następnie związał się z teatrem: był kierownikiem literackim Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, połączonego wówczas organizacyjnie ze Starym Teatrem. W 1959 roku współtworzył, wraz z Jerzym Grotowskim, słynny Teatr Laboratorium, początkowo w Opolu, później we Wrocławiu. W zespole Grotowskiego pełnił funkcję kierownika literackiego i rolę "adwokata diabła". Szukał "dziury w całym". Wreszcie, w roku 1989 wyreżyserował samodzielnie swą pierwszą inscenizację "Marzyciele" według Dostojewskiego.

Kamera realizatorów filmu podpatruje Flaszena podczas przygotowywania "Biesów" w krakowskim Starym Teatrze. Artysta występuje tu gościnnie: w 1981 roku pozostał na Zachodzie i od tej pory mieszka na stałe i pracuje z międzynarodową, wielokulturową grupą młodych aktorów w Paryżu. Wieloletnia wędrówka po świecie, miejscach, zawodach i przeznaczeniach mu nie dokucza. Wystarczy kąt z półką kilkunastu książek w pokoju hotelowym, lokalu gościnnym lub pensjonacie, by czuł się jak u siebie w domu. Wspomnieniom Ludwika Flaszena towarzyszą wypowiedzi jego przyjaciół i współpracowników, a kadrom nakręcanym współcześnie w Krakowie i Paryżu - materiały archiwalne z teatralnych dokonań artysty.

Pokaz filmu odbędzie się w Sali Kinowej. Wstęp na wydarzenie jest wolny.

(-)
Materiał Teatru
27 maja 2015
Portrety
Ludwik Flaszen

Książka tygodnia

Stanisława Walasiewicz. Medaliści
Wydawnictwo Bosz
Redakcja: Marzena Jaworska

Trailer tygodnia