A ja mam dziewczynę po słowackiej stronie

"Hotel Babilon" - reż. Paweł Szumiec - Teatr Ludowy w Krakowie

Scena w Teatrze Ludowym podczas spektaklu „Hotel Babilon" ma dwa oblicza. Raz jest surową salą sądową, swoistym konfesjonałem, w którym każda z postaci w soczystym monologu zawiera opowieść o swoim życiu, nadziejach i – wreszcie – o zaobserwowanym przestępstwie. Innym razem przypomina biesiadną estradę, gdy zawieszona pod sufitem lustrzana kula zaczyna się obracać i rozbrzmiewają pierwsze dźwięki znanych utworów. Sceniczna przestrzeń transformowana jest w ten sposób kilkukrotnie, za każdym razem będąc całkowicie podporządkowana jednej aktorce.

Pochodząca z Bratysławy Zuzanna Kollarova wie, że młodsza i piękniejsza już nie będzie. Docinki matki i przepływający przez palce czas sprawiają, że perspektywa staropanieństwa jeszcze nigdy nie była tak wyraźna. Ale gdy wreszcie pojawia się szansa na zmianę stanu cywilnego, Zuzanna wcale nie rzuca się w wir przedślubnych przygotowań. Zamiast – ku uciesze rodzicielki i potencjalnego narzeczonego – odpowiedzieć „tak", wyjeżdża na kilkudniową samotną wycieczkę do Zakopanego, żeby pozbierać myśli, podjąć ostateczną decyzję, a przy okazji zwiedzić polskie Tatry. Złośliwość losu chce, że kobieta, która do niedawna cierpiała z powodu braku adoratorów, wkrótce zmagać musi się z ich nadmiarem. Jędrek Parzenica, recepcjonista Hotelu Babilon, nie tylko jest urzeczywistnieniem romantycznych marzeń Zuzanny, ale dodatkowo wyraża chęć jej poślubienia. Stawia jednak warunek: jego wybranka musi nauczyć się polskiego języka oraz przyswoić tajniki polskiej kuchni. Kollarova pełna zapału i wspomnień o spacerach w świetle księżyca żwawo przystępuje do pracy i rok później wraca do Zakopanego. Z jakiegoś powodu jednak urokliwy hotel zamienia się w miejsce zbrodni, a padające z dubeltówki wystrzały na zawsze zmieniają życie wszystkich świadków zajścia.

„Hotel Babilon" to bezsprzeczny popis jednej aktorki. We wszystkie postaci wciela się Aldona Jankowska, telewizyjnej publiczności znana z programu „Szymon Majewski Show". Przez cały czas trwania spektaklu występuje w tym samym kostiumie, a jedynymi rekwizytami stają się krzesło oraz wykorzystana tylko kilkukrotnie plansza, na której z rzadka wyświetlane są obrazy. Cały ciężar utrzymania uwagi publiczności skupia się więc na barkach jednej osoby. Jej gra aktorska jest istną mozaiką charakterów, temperamentów, a nawet akcentów językowych. Świadomie wyolbrzymia konkretne cechy charakteru postaci, a przerysowany i prześmiewczy sposób zachowania bardziej może kojarzyć się z występem kabaretowym niż z teatralną sceną. Niestety, bezustanne wykorzystywanie estetyki bazującej na podobnych nutach komizmu, nadekspresji i krzykliwości po pewnym czasie po prostu zaczyna męczyć. Nie sposób jednak nie czuć podziwu, gdy aktorka kolejne wcielenia z powodzeniem różnicuje jedynie za pomocą barwy głosu oraz sposobu poruszania się, bez wsparcia innych aktorów, kostiumów czy scenografii, która do końca pozostaje ascetyczna.

Poszczególne historie snute przez kolejno pojawiające się na scenie postaci pozostają nieudanymi próbami odtworzenia zbrodni. Nieudanymi, bo nie wykraczają poza subiektywne interpretacje wydarzeń. Każdy z bohaterów rejestruje zajście z perspektywy własnych życiowych doświadczeń, toteż sprawą dyskusyjną staje się rodzaj proponowanej kary, której poddana powinna zostać oskarżona – od najcięższego wyroku, po sugestie uniewinnienia wynikające z wdzięczności za zapoczątkowanie światopoglądowej przemiany. Zgiełk, ekspresyjne zachowania i komiczne wypowiedzi pozwalają zapomnieć, że akcja ma miejsce w sali rozpraw. O tym fakcie kilkukrotnie przypomina bohaterom i rozbawionej publiczności karcący głos sędziny z offu. Mimo to „Hotel Babilon" do ostatniej minuty sprawia wrażenie spektaklu o nieujarzmionej sile, której napęd stanowią salwy śmiechu i zdumienie, będące reakcją publiczności na aktorskie szarże Aldony Jankowskiej.

 

Monika Boguska
Dziennik Teatralny Kraków
25 lipca 2014

Książka tygodnia

Ksiuty z Melpomeną
vis-a-vis
Stefan Wiechecki

Trailer tygodnia

Maskarada – Międzynaro...