A może wszystko jest snem?

"Alternatywne życie, czyli traktat o snach" - reż. M. Brodowski - Instytut im. J Grotowskiego we Wrocławiu

Sen według wielu ludzi – także moim zdaniem – obok kosmosu i "życia" po śmierci jest niesłychanie interesującym tematem i choć przez wieki dużo osób go zgłębiało, nasi przodkowie twierdzili, że sny mają znaczenie, to wciąż niewiele w związku z nim możemy wziąć za pewnik. Zdania co do pochodzenia i wpływaniu snów na życie są podzielone, nauka niewiele o nich mówi, a najbardziej dręczące pytania wciąż pozostają bez odpowiedzi. "Alternatywne życie, czyli traktat o snach" jest dokumentem, który zabiera nas na pogranicze snu i jawy.

Możliwe, że moje doświadczenia dotyczące tej sztuki nie są do końca krytyczne – było to pierwsze przedstawienie odbywające się w teatrze od czasu rozpoczęcia się pandemii, więc każda styczność ze sceną i aktorami na żywo miała szczególne znaczenie. Fakt, że przedstawienie na temat snów i śnienia miało swoją premierę właśnie w tym okresie dodaje nowego pola do interpretacji, bo pośród otaczającego wirusa może ono samo nie było rzeczywistością. Atmosfera sztuki, półmrok i dym tylko dodawały poczucia dezorientacji i przypominały o niepewności związanej z przeżyciami sennymi.

"Alternatywne życie, czyli traktat o snach" to dokument realizowany w ramach projektu "Teatr na faktach", dlatego też na wyświetlanym obrazie mogliśmy zobaczyć i wysłuchać fragmentów wywiadów o różnych doświadczeniach sennych, na których podstawie powstał pomysł spektaklu i jego scenariusz. Ujęcia przeplatały się z wywiadem prowadzonym na scenie, gdzie postać Patrycji Bukowczan dzieląca się swoimi wspomnieniami rozmawia z badającym ten temat – choć my tylko słyszymy jego głos – i nieraz doświadcza wspominanych wrażeń na nowo. Wymiana zdań jest luźna, występują w niej potocyzmy i wulgaryzmy, co dodaje jej naturalności i autentyczności. Widzenia senne przeplatają się tutaj w rzeczywistości medialnej i teatralnej, tak jak czasami robią to między snem i realnością.

Ze spektaklu możemy się dowiedzieć ciekawych faktów na temat snów, poruszane są tematy lunatykowania, paraliżu sennego, świadomego snu czy podróży astralnych. Jednak, jak już wspomniałam, przestrzeń snu to więcej pytań niż odpowiedzi, dlatego też przede wszystkim zapoznajemy się z mnóstwem teorii. Jak wskazuje tytuł jedna z nich mówi, że podczas spania jesteśmy wstanie przeniknąć do innego wymiaru i wieść w nim choć przez chwilę alternatywne życie. Na pierwszy rzut oka taka umiejętność wydaje się darem, ale może być ona też niebezpieczna – co także widzimy podczas wystąpienia.

Prawdopodobnie większość doświadczyła choć raz uczucia déjà vu, wrażenia, że już kiedyś to było. Ludzie zajmujący się osiąganiem zamierzonego zamiaru we śnie muszą liczyć się z przeciwnościami ze strony ich umysłów. Podczas ćwiczeń stosują oni różne techniki rozpoznawania rzeczywistości, jednak co gdy one zawodzą? Dwójka aktorów, którzy pojawiają się przed widzami wychodząc zza foli, na której wyświetlany jest obraz, tańczy i znajduje się jakby na granicy obudzenia. Jeden z nich biega odbijając się od ścian, nie mogąc zrozumieć dlaczego wiedząc, że śni nie może robić tego czego chce. Czasami trudno rozpoznać którym zmysłom można ufać, by rozpoznać rzeczywistość.

Scenografia przedstawienia jest minimalistyczna, na scenie znajduje się tylko stolik z dwoma krzesłami i wieszak z marynarką oraz kamera przy widowni włączana czasami przez aktorów. Jedynym mankamentem wizualnym tego przedstawienia są buty, które według mnie mogłyby być bardziej dopasowane lub chociaż bardziej jednolite (aktorzy mieli na sobie sportowe buty). Młody zespół pokazał dynamikę tematu i przeniósł na scenę – na ile to oczywiście możliwe – doświadczenia senne, które nieraz powtarzały się na przykład osobom praktykującym Out of Body Experience.

Sądzę też, że twórcy otworzyli oczy tym, którzy wcześniej nie dostrzegali jak intrygująca jest przestrzeń snu, a dzięki wywiadom z ludźmi bardziej wtajemniczonymi w ten świat przybliżyli widzów do niesamowitych wrażeń, które są w zasięgu każdego z nas, jeśli się na nie odważymy – w końcu wszyscy śnimy, nawet jeśli tego nie pamiętamy.

Katarzyna Mikuła
Dziennik Teatralny Wrocław
5 marca 2021

Książka tygodnia

Niebieska Księga z Nebo
Wydawnictwo Pauza w Warszawie
Manon Steffan Ros

Trailer tygodnia

Napój miłosny
Jitka Stokalska
Opera na Zamku w Szczecinie zaprasza ...