Aktorzy przed Hamletem

Pod wiatr

Poszukiwania motywów teatralnych w dziejach malarstwa polskiego opłacają się. Oto obraz autorstwa Władysława Czachórskiego (1850 -1911) pt. „ Aktorzy przed Hamletem"; namalowany w latach 1874-1875, olej na płótnie, 116 cm x 226 cm.

Władysław Czachórski po rocznej nauce, w latach 1866-1867, w warszawskiej Klasie Rysunkowej ( u H. Hadziewicza), krótkich studiach w Akademii drezdeńskiej, we wrześniu 1869 roku przyjechał do Monachium i rozpoczął studia w Akademii monachijskiej. W 1872 roku otrzymał srebrny medal za „Scenę z Kupca weneckiego". Pierwsza samodzielna kompozycja czyli „Aktorzy przed Hamletem" przyniosła mu wielki złoty medal, liczne zamówienia i honorową profesurę Akademii monachijskiej.

Płótno ukazuje scenę z II aktu „Hamleta", w której Hamlet opowiada członom trupy aktorskiej jak przedstawić „Zamordowanie Gonzagi", by królewskiej parze duńskiej pokazać zbrodnię dokonaną przez nich na ojcu Hamleta. Przygotowując się do malowania kompozycji Czachórski prowadził badania wnętrz, rekwizytów historycznych, studiował malarstwo starych mistrzów. Zachowały się szkice bohaterów kompozycji i olejne studium portretowe Hamleta, prezentowane w kolekcji Muzeum okręgowego w Lublinie. Do postaci Hamleta pozował Czachórskiemu Ludwik Żmigrodzki, do garbatego błazna Franciszek Streitt, do pozostałych postaci monachijscy koledzy Czachórskiego. Scenę rozmowy Hamleta z aktorami przedstawił Czachórski w renesansowym wnętrzu; klasyczna kompozycja fryzowa, ciekawe studium psychologiczne podług zawsze przydatnej formuły – „ Siatka spojrzeń czyli namiot znaczeń". Obraz znajduje się obecnie w kolekcji prywatnej, sprzedany w 1983 roku na aukcji Parke –Bernett -Sotheby w New Yorku.

My możemy jedynie oglądać „Hamleta przed aktorami" na ilustracji nr. 92, w książce Andrzeja Ryszkiewicza pt. „Malarstwo polskie. Romantyzm. Historyzm. Realizm", Wyd. AURIGA, Warszawa, 1989. W tejże książce, na stronach 311 – 312, znajdują się fragmenty listu Władysława Czachórskiego, jaki napisał, w dniach 11-12 maja 1874 roku, do swojego przyjaciela Romana Padlewskiego (Bibl. Jagiell. 7852 IV k. 59-61) w trakcie pracy nad „Hamletem przed aktorami".

Czachórski pisał – „ Powiadam ci, że Hamleta kompletnie uważam za drugą osobę, z którą czasem przy lampie rozmawiam i powtarzam w myśli tekst, bo staram się dopasować figurę aktora do kilku słów bardzo dobitnych (...)

Otóż wyrazić te słowa nie tyle twarzy wyrazem, ale siłą ekspresji rąk i całego korpusu, a spokój być musi jednak w całej figurze. Toteż nogi namalowane są teraz całkiem inaczej teraz. Nie robią kroków, a ręce, stosownie do słów, skierowane obydwie za wzrokiem w jednym ruchu ze sobą. Wcale nieźle udało mi się to wypowiedzieć, ale jeszcze nie do ostatka. Może uda się lepiej. Hamletowi zdaje się nic nie brakuje. Jest może trochę za ładny i idealny, ale trudno wiązać się za słowami samego Szekspira (...)

Wszystko koncentruje się w środku obrazu. Ławę z Poloniusem posunąłem w prawo i aktora również. Na ziemni leży czerwony płaszcz, spadły z ramion i kapelusz z pawimi piórami. Ksiądz z aktorem z białej sukni wymazany, a we drzwiach uchyliłem od kolumny dużą, zieloną kotarę, zza której, z oświetlonej zachodzącym słońcem sali, pada jeszcze ostatni, wąziutki promień słońca daleko za kolumną i figurami, co nie źle robi dając ton całemu obrazowi, tłumacząc chwilę wieczorną, którą koniecznie chciałem wyrazić. Powiadam ci, że obraz zaczyna coraz więcej być poważnym i przyzwoitym, nabiera tonu silnego i pstrokacizna znika, pomimo, że są białe plamy. Usunięcie żółtego tła zza Hamleta i wymazanie księdza białego dużo pomogło. Stołu z Poloniusem nie ma, to dało głowom więcej światła i wagi. Muszę ci się przyznać, że o ile sam sądzę, to głowę Hamleta tak narysowałem jak żadną dotąd".

Ingmar Villqist
Dziennik Teatralny
9 czerwca 2018

Książka tygodnia

Aktorki. Odkrycia
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Łukasz Maciejewski

Trailer tygodnia