Atrakcje na pożegnanie starego teatru

rozmowa z Warcisławem Kuncem

Rozmowa z Warcisławem Kuncem

Co spowodowało, że tegoroczny sezon letni jest skromniejszy niż w latach ubiegłych? 

Warcisław Kunc: - Przyczyna jest prosta: remont teatru, który miał rozpocząć się 1 lipca. Ostatecznie nastąpi to dwa miesiące później. Tym nie mniej, wiedząc, iż czeka nas przeprowadzka, w ogóle nie planowaliśmy artystycznej aktywności. Tymczasowe lokum, szykowane dla nas w kinie Colosseum, będzie jednak gotowe późną jesienią, dlatego postanowiliśmy działać, ale najbliższe miesiące upłyną pod znakiem pewnej prowizorki. Mam nadzieję, że widzowie tego nie odczują. 

Zapewne tak, bo mimo perturbacji Turniej Tenorów odbędzie się jak co roku. 

- To impreza z tradycją, tak jak koncert na Cmentarzu Centralnym podczas czerwcowych Dni Morza dedykowany "Tym, którzy nie powrócili z morza". Dodaliśmy do nich w tegorocznym letnim sezonie kilka pozycji repertuarowych. Wszystkie będą miały szczególny charakter, bo to ostatnia okazja, by zasiąść na widowni i obejrzeć na przykład przedstawienie "Lunatyczki", które zostało bardzo dobrze ocenione. Po remoncie zaprosimy publiczność do zupełnie innego teatru. 

Sądzi pan, że zgodnie z planem nastąpi to za dwa lata? 

- Tak, ale proszę pamiętać, że mówimy o pierwszym etapie przebudowy Opery na Zamku, w którym zostaną wykonane prace na widowni i w kanale orkiestry. Potem powinien nastąpić etap drugi, związany z przebudową sceny, magazynów, salą prób oraz etap trzeci, czyli remont garderób i magazynu kostiumów. Na to na razie nie mamy zagwarantowanych środków finansowych. Liczymy jednak na przychylność ministra kultury i dziedzictwa narodowego, do którego wystąpimy ze stosownym wnioskiem. 

Czy inna niż zazwyczaj formuła koncertu na Cmentarzu Centralnym wynika z chęci włączenia się w obchody Roku Chopinowskiego? 

- Pomysł, by zagrać tam muzykę Chopina, od dawna chodził mi po głowie. Te koncerty powinny uszanować przestrzeń i ciszę nekropolii, a ich bohaterom oddać hołd muzyką niesztampową. Atmosfera utworów Chopina, zagranych nocą, idealnie spełnia te warunki. 

A kiedy zdradzi pan widzom listę uczestników Turnieju Tenorów? 

- Ciągle ją kompletujemy, chcę pozyskać atrakcyjnych wykonawców zagranicznych, co nie jest łatwe. Nie każdy uznany artysta ma ochotę stanąć do zabawy, która de facto jest konkursem wyłaniającym zwycięzcę. Po kilkunastu latach coraz trudniej znaleźć też tenorów w Polsce, którzy jeszcze nie brali udział w naszym turnieju. Nie mogę jednak się poddawać, publiczność bardzo polubiła te turnieje i co roku czeka na koncert, podczas którego nagrodzi swego ulubionego wykonawcę różami,

Jacek Marczyński
Rzeczpospolita
14 maja 2010
Portrety
Warcisław Kunc

Książka tygodnia

Wpadnij, to pogadamy...
Wydawnictwo Universitas
Krzysztof Orzechowski, Łukasz Maciejewski

Trailer tygodnia

Roxana Songs
Krystian Lada
Lada wybrał na miejsce nagrania „Roxa...