Bajki bywają lekceważone. Ale nie w IMCE

"Momotaro" - reż. Tomasz Karolak - Teatr IMKA w Warszawie - 2015-02-12

Teatru cieni i lalek, kimon oraz pagody, akrobacji opartych na aikido, przede wszystkim zaś niebanalnej opowieści o miłości, przyjaźni, dobru i złu - mogą się spodziewać na scenie widzowie "Mamotaro" - premiery Teatru IMKA 14 lutego. Z myślą o dzieciach,w tym własnych, przygotował ją Tomasz Karolak.

Kiedy bezdzietny rybak złowił do sieci nienaturalnej wielkości brzoskwinię - zdziwił się. Jego zdziwienie było jeszcze większe, gdy przyniósł brzoskwinię do domu - pokazać żonie. Z brzoskwini wyskoczyło bowiem dziecko: wymodlony u bogów, oczekiwany przez wiele lat chłopczyk.

Tak zaczyna się spektakl Tomasza Karolaka, oparty na dwóch japońskich bajkach. Jedna z nich "Mamatoro" - "Brzoskwiniowy chłopiec" dała tytuł przedstawieniu.

- Po raz pierwszy zacząłem pracować nad motywami japońskich bajek dwadzieścia lat temu z moimi przyjaciółmi ze studiów - mówi Tomasz Karolak, szef i założyciel Teatru IMKA. - Wróciłem do tematu, kiedy zauważyłem zainteresowanie Japonią u mojej córki Leny. Pewnie ma to związek z telewizją i japońskimi kreskówkami, ale zaowocowało poważnymi pytaniami.

Dlatego w spektaklu nie zabraknie najważniejszych życiowych tematów. Na pierwszym miejscu jest szczęście: nie dane nigdy raz na zawsze - o które trzeba nieustannie walczyć.

- "Mamotaro" ma też rys metafizyczny - mówi Tomasz Karolak. - Dobrzy bogowie wysłuchali modlitw starego małżeństwa i zesłali mu cudownie narodzonego syna. Jednak zły demon Kudayati chce zniszczyć rodzinną idyllę. Zaczarował rodziców i odebrał im głos. Mogą go odzyskać tylko dzięki cudownej wodzie. Aby ją zdobyć, i uratować rodziców, Mamotaro wyrusza w drogę na świętą górę Fuji, pełną przygód i czyhających na niego niebezpieczeństw. Musi odkupić dar życia. Przekonać bogów, rodziców, a i siebie samego, że jest go wart. Brzoskwioniowy chłopiec spotyka na swojej drodze wiewiórkę i małpę - zwierzęta mocno zakorzenione w japońskiej symbolice.

- W oryginale był też bażant, ale zmieniliśmy go na bardziej swojskiego lisa - tłumaczy szef IMKI. - Trochę jak w Pinokiu, napotkane przez Mamotaro postaci nie kierują się wyłącznie dobrymi intencjami czy przyjaźnią. Mają ochotę na smakowite ciastka, jakie przygotowała chłopcu na drogę matka - jedyna rzecz, na jaką było ją stać. Z czasem jednak, między wiewiórką, małpą, lisem i chłopcem rodzi się prawdziwa przyjaźń. Razem walczą z demonem Kudayati.

A to nie koniec ich przygód i perypetii.

Teatralny sprawdzian

- Bajki bywają lekceważone, ale my traktujemy ją jako totalny sprawdzian i bitwę o widza - tłumaczy Tomasz Karolak. - Przez wiele lat występowałem w bajkach i nauczyłem się, że dzieci są widzami najbardziej wymagającymi. Granie dla nich to największy aktorski egzamin. Wystarczy bowiem kilka puszczonych zdań, motyw zagrany bez emocji i na widowni zaczyna się szelest papierków, rozmowy. Teatralna gra musi być ciekawsza od tej w smartfonie. Dlatego będziemy korzystać z kilku teatralnych konwencji - teatru dramatycznego, lalek i cieni. Aktorzy uczyli się sztuki walki aikido. Na niej oparta została choreografia i akrobacje.

Bo "Mamotaro" ma być niebanalnym spotkaniem z kulturą japońską. Na scenografię złoży się pagoda. Kostiumy i rekwizyty tworzyć będą wierne repliki kimon, broni, instrumentów. Przed i po spektaklach, odbywać się będą warsztaty origami oraz kaligrafii japońskiej.

- Nie czuję się reżyserem - zaznacza Tomasz Karolak. - Moja rola polega na organizacji prób i premiery. Dlatego spektakl będzie pracą zbiorową. Ponieważ mamy do dyspozycji wiele wątków, wybraliśmy tylko najważniejsze i na ich podstawie pracujemy metodą improwizacji, z których powstają kolejne sceny. W taki sposób najlepiej rodzi się więź aktora z postacią i spektaklem, a przez to z widownią.

W spektaklu zagrają m. in. Marcin Kaliszczyk i Krzysztof Wieszczek, którzy byli aktorami Narodowego Starego Teatru w Krakowie, a także młodzi artyści, którzy mają już za sobą pierwsze przygody teatralne i filmowe.

Muzykę inspirowaną kulturą japońską, a także przezabawne piosenki nawiązujące do haiku napisał Jakub Przebindowski - znany publiczności IMKI jako Szarm z "Operetki" Mikołaja Grabowskiego.

Bajka dedykowana dla dzieci od 5 lat.

Premiera "Momotar" 14 lutego 2014r. (sobota), o godz. 14:00

Kolejny spektakl: 15 lutego 2014r. (niedziela), o godz. 11:00

(-)
Materiał Teatru
14 lutego 2015

Książka tygodnia

Ale musicale! Złote stulecie 1918-2018
Wydawnictwo Marginesy
Daniel Wyszogrodzki

Trailer tygodnia

Faust
Tobias Kratzer
Nowy "Faust" z Opery Paryskiej 29 lis...