Barwna jesień życia

"Lepiej już było" - aut. Cat Delaney - reż. Wojciech Adamczyk - Teatr Współczesny w Warszawie

,,Lepiej już było"to spektakl pełen ciepła choć podszyty gorzką refleksją o współczesnych czasach. Humor i wiara w dobroć drugiego człowieka łagodzą pesymizm i niepokój i w konsekwencji powstaje interesujące i tchnące nadzieją przedstawienie wzbudzające wiarę że z każdej nawet najbardziej trudnej sytuacji jest wyjście.

Dramat Cat Delaney w reżyserii Wojciecha Adamczyka to opowieść o życiu Esmeraldy Quipp-byłej aktorki teatralnej dziś samotnej, ubogiej emerytki może lekko zdziwaczałej ale sympatycznej i wrażliwej na los ludzi i zwierząt. W roli Esmeraldy możemy zobaczyć Martę Lipińską która kreuje przed nami bardzo bogaty obraz bohaterki z jej głębokim przywiązaniem do kota Merlina które potrafi poruszyć najbardziej kamienne serce.

Esmeralda Marty Lipińskiej to także kobieta niezwykle otwarta na drugiego człowieka mimo wielu problemów takich jak:bieda,groźba eksmisji,długi,choroba i samotność. Wiara że człowiek jest z natury dobry pozostaje jej nawet w tak trudnych momentach jak konfrontacja że strunami prawa gdy w desperacji popełnia przestępstwo czy z przestępczyniami ( morderczyniami, złodziejkami, prostytutkami) z którymi dzieli celę aresztu. Sceny rozmowy staruszki z policjantką, adwokatem czy więźniarkami zapadają mocno w pamięć -zachowanie starszej Pani która z dziecinną prawie naiwnością widzi w każdym człowieku dobro oraz istotę uczuciową.

Warto wspomnieć dialogi z celi gdzie Esmeralda rozmawia o sztuce z prostytutkami mimo ostentacyjnej wulgarności tych kobiet, wreszcie kruszy chłodne serca i formalny dystans stróżów prawa jak policjanci czy prawnicy którzy jako bohaterowie drugiego planu stanowią obraz współczesnego miasta w którym każdy człowiek pod maską profesji którą wykonuje jest jednostką mającą pragnienia,ambicje,pasje i marzenia .Tak dzieje się w przypadku Kobiet z celi które mimo specyficznego humoru i stylu ubioru dziewcząt z półświatka wzbudzających bardziej współczucie niż pogardę dla ofiar systemu socjalno-społecznego z biedą i bezrobociem potrafiącym wypchnąć słabsze jednostki na margines społeczny bez nadziei na inną i lepszą przyszłość.

Pisząc o wspomnianych już bohaterach drugiego planu, niezwykle barwnego i licznego warto zwrócić uwagę na dużą dokładność budowy charakterologicznej każdej postaci, stanowi to dla artystów wyzwanie z którym radzą sobie doskonale nawet gdy wcielają się w rolę podwójne postaci o zupełnie innych warstw społecznych .Tak dzieje się w przypadku sędziny Julius i Gladys Symmington-Bukovitch w które wciela się Agnieszka Pilaszewska , czy Val- dziewczyny z ulicy w tej roli możemy zobaczyć Katarzynę Dąbrowską która w pierwszej części spektaklu rolę pani reżyser castingu.

Kostiumy autorstwa Anny Englert oddają niezwykle sugestywnie profesje bohaterów, ubrania Val czy czerwony płaszcz i kapelusz Esmeraldy oraz czarny, martwy kot z początku przedstawienia pozostają na długo w pamięci. Scenografią projektu Marceliny Początek-Kunikowskiej warta jest także omówienia bo choć powściągliwa kolorystycznie i zawężona do brązów ale niezwykle umiejętnie potrafiąca,,zagrać"mieszkanie bohaterki, celę aresztu,odział banku czy salę rozpraw a wszystko za sprawą kilku parawanowych, dostawianych do siebie drewnianych ścian które zmieniają charakter przestrzeni w sposób płynny, sprawny i bardzo interesujący wizualnie jako zdarzenie plastyczne.

Warto zatem wybrać się w odwiedziny do warszawskiego Teatru Współczesnego na spektakl ,,Lepiej już było" aby zobaczyć ten niezwykle interesujący na wielu poziomach spektakl-zabawny epizod z życia starszej kobiety ale także refleksje na tematy społecznie aktualne takie jak: bieda, pomoc społeczna albo jej brak, wreszcie starość i samotność. Trzeci aspekt to oprawa wizualna na którą warto zwrócić uwagę.

Dlatego szczerze polecam tą sztukę.

Joanna Dominika Ładyżyńska
Dziennik Teatralny Warszawa
23 listopada 2022

Książka tygodnia

Ale musicale! Złote stulecie 1918-2018
Wydawnictwo Marginesy
Daniel Wyszogrodzki

Trailer tygodnia