Będę stał na straży wolności artystycznej

"Klątwa" - reż. Oliver Frljić - Teatr Powszechny w Warszawie

Klub radnych Prawa i Sprawiedliwości protestuje przeciwko planowanemu wystawieniu spektaklu "Klątwa" warszawskiego Teatru Powszechnego na deskach Nowego Teatru w Słupsku. O usunięcie go z programu apeluje w imię tolerancji i zdrowego rozsądku.

"Klątwa" to spektakl przeznaczony tylko dla widzów dorosłych zawierający sceny odnoszące się do zachowań seksualnych, przemocy i z religią na pierwszym planie. Zostanie wystawiony 23 września na deskach Nowego.

- Byłem ostrym przeciwnikiem pana Kobylińskiego i wiele mogę mu zarzucić, ale taki spektakl nie odbyłby się, gdyby to on był prezydentem - mówi Tadeusz Bobrowski z PiS

Teatru w Słupsku w ramach Festiwalu Scena Wolności zorganizowanego na 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. W założeniu "Klątwa" ma odpowiedzieć na pytanie, na ile sztuka współczesna jest zdeterminowana przez religijną cenzurę. Jak zadaje to pytanie? Tego nie wie dyrektor słupskiego teatru, prezydent Biedroń i radni PiS, bowiem nikt z tych osób spektaklu nie widział. Wszyscy posiłkują się recenzjami. Radni PiS również prawnymi analizami, które przedstawiają. Mowa w nich o naruszeniu uczuć religijnych sceną pocierania się przez dwie aktorki krzyżem w kroku i wkładania go w majtki. Jest też akt seksualny ze św. Janem Pawłem II, używanie krzyży jako młotków, karabinów i pętla wisielcza na posągu Jana Pawła II z tabliczką z "Obrońca pedofilów".

- My nie widzimy żadnego związku między tym spektaklem a obchodami niepodległości - zaznacza Tadeusz Bobrowski, wiceszef rady miasta. -To prowokacja, która nie ma nic wspólnego z rocznicą odzyskania niepodległości, dlatego żądamy jej usunięcia.

Radni PiS podkreślają, że św. Jan Paweł II to honorowy obywatel miasta, a prezydent Słupska nie powinien doprowadzać do takich sytuacji, kiedy jego pamięć jest w "wulgarny sposób deptana". - Uważamy, że jeśli prezydent Biedroń, tak często apeluje o to, abyśmy byli otwarci, uwrażliwieni na innych, to powinien zrozumieć, że ten spektakl razi uczucia dużej części słupszczan - mówi Robert Kujawski ze słupskiego PiS. - W naszej ocenie zachowanie prezydenta i jego przyzwolenie na to, aby w Słupsku była wystawiana "Klątwa", to próba wywołania pewnej wojny ideologicznej, w prowadzeniu której dobrze się czuje, natomiast nie radzi sobie z remontami dróg, chodników czy inwestycjami miejskimi.

Co na to Robert Biedroń? Zaznacza, że będzie ostatnim urzędnikiem, który będzie ingerować w jakiekolwiek wydarzenia kulturalne. - Wolność artystyczna i twórcza jest jedną z najważniejszych w naszej cywilizacji i będę stał na jej straży - zaznacza.

Alek Radomski
Głos Pomorza
8 sierpnia 2018
Portrety
Oliver Frljić

Książka tygodnia

Nice, cosie i duchy. Eseje o sztuce
Pewne Wydawnictwo
Michał Krawczyk

Trailer tygodnia

"Powrót" - reż. Michał...
Michał Zdunik
Bywa tak, że odwiedzamy dom rodzinny ...