Bez Cepelii

"Chłopi" - reż. Wojciech Kościelniak - Teatr Muzyczny im. Danuty Baduszkowej w Gdyni

Blisko czterogodzinny musical niewiele dał czasu na ziewanie. Z drugiej strony, nie pozostanie po nim w pamięci żadna piosenka, którą można by nucić przy goleniu.

Gdynianie chętnie pojawiają się na Bydgoskim Festiwalu Operowym i z reguły nie zawodzą. Musical oparty na nagrodzonej Noblem powieści Reymonta wydawał się najtrudniejszym wyzwaniem, którą postawił przed zespołem Teatru Muzycznego wyśmienity duet twórców - reżyser Wojciech Kościelniak i kompozytor Piotr Dziubek.

Przed spektaklem najbardziej obawiałem się powierzchowności, tego, ze spektakl stanie się swobodną impresją na temat "Chłopów", pokazującą mało treści i namiętności, za to wiele kolorowych, łowickich pasiaków, ognistych oberków i mazurów, pieprznych ludowych przyśpiewek oraz rekonstrukcji wiejskich obrzędów. I owszem, wszystkiego tego było po trochu - zwłaszcza w efektownej scenie wesela Boryny. Po trochu, lecz nie w nadmiarze.

Musical miał wyraźnie zaznaczoną linię fabularną, zresztą dość wiernie podążającą za fabułą powieści. Miał też, co bardzo ważne, ciekawie naszkicowane i aktorsko nieźle poprowadzone persony dramatu. I uwaga ta dotyczy nie tylko głównych bohaterów, lecz także mniej ważnych postaci, jak parobek Kuba czy Józia, dorastająca córka Boryny.

Dźwięki polskiej muzyki ludowej zostały wzbogacone o wiele uniwersalnych, bardziej kojarzących się z musicalem pomysłów. W pewnym fragmencie chłopi wylewają na przykład swe żale w takt melodii... argentyńskiego tanga. Bardzo pomysłowa jest też scenografia, wykorzystująca proste rekwizyty z drewna i lnu.

Mimo tych atutów, "Chłopi" z Teatru Muzycznego w Gdyni niewielkie mają szanse na podbicie świata. Zwłaszcza drugi akt jest bardzo mroczny, przesycony złymi emocjami. I chociaż muzyka i choreografia cieszą zmysły, trudno byłoby którąkolwiek z musicalowych piosenek wylansować na przebój - chyba że powstałby festiwal lamentu. A tak widz wstaje z fotela przekonany, że lepiej być cysorzem niż chłopem.

Jarosław Reszka
Express Bydgoski
9 maja 2014

Książka tygodnia

Paragon
Wydawnictwo Mamiko
Justyna Nawrocka

Trailer tygodnia