Bracia Grimm w kolorze

"Dawno, dawno temu..." - Teatr Stacja Szamocin

Rzeczywistość w baśniach braci Grimm nie jest kolorowa i beztroska - jak można by oczekiwać po opowieściach dla dzieci. Twórcy z Teatru Stacja Szamocin w spektaklu "Dawno, dawno, dawno temu..." zrobili jednak wszystko, by mroczna i smutna baśń "Braciszek i siostrzyczka" nie śniła się dzieciom po nocach.

Rzeczywistość w baśniach braci Grimm nie jest kolorowa i beztroska. Teatr Stacja Szamocin w spektaklu "Dawno, dawno, dawno temu..." zrobił jednak wszystko, by mroczna i smutna baśń "Braciszek i siostrzyczka" nie śniła się dzieciom po nocach. 

Teatr Stacja Szamocin to jedna z najsłynniejszych działających w Polsce niezależnych grup artystycznych. Założyła ją (wraz z grupą artystów) w 1992 r. w Szamocinie, małym miasteczku niedaleko Piły, Luba Zarembińska, z wykształcenia reżyser teatru lalkowego. W 1996 r. kupili pomieszczenia w budynku nieczynnego dworca kolejowego i tu właśnie postanowili robić teatr. Wczoraj przyjechali do Poznania, by zainaugurować teatralne lato na Dziedzińcu Zamkowym. Przywieźli spektakl "Dawno, dawno, dawno temu..." na podstawie "Braciszka i siostrzyczki" braci Grimm. Dość mroczną, choć magiczną historię o rodzeństwie, które zrobi dla siebie wszystko, i złej macosze, która utrudnia im życie. 

W spektaklach Stacji Szamocin scena przypomina plac zabaw: wielkie, kolorowe klocki, zabawki, duże lale - to rekwizyty, z których aktorzy wyczarowują opowieść. Poza samym opowiadaniem - inspirują najmłodszych do samodzielnej zabawy w teatr. Nieskomplikowana narracja i rekwizyty, które z łatwością można wyczarować w domu, to ich znak rozpoznawczy. Parę kartonowych pudeł, kółek nawleczonych na kij, uschniętych gałązek - ot i spektakl gotowy. Śmiało można go wystawić w domowym teatrze, z małą pomocą siostry czy babci. 

Najmłodsi widzowie byli zachwyceni - z minuty na minutę przesuwali się bliżej sceny. Trudniej było przyciągnąć uwagę nieco starszych dzieci: uboga narracja, kilkakrotnie powtarzane frazy, uproszczona scenografia w tym wypadku przestały być atutami - mogły drażnić i nudzić 7-9-latków. 

Po przedstawieniu aktorzy zaprosili dzieci do wspólnej zabawy na scenie razem z kukłami, które przed chwilą grały główne role. Podchodzili głównie najmłodsi. Ich udało się wciągnąć w zabawę w teatr. 

Wczorajszy spektakl Stacji Szamocin zainaugurował Zamkowe Lato dla Dzieci. Przez kolejne wtorki wakacji (z wyjątkiem 4 sierpnia) na plenerowej scenie ustawionej na Dziedzińcu Zamkowym wystąpią m.in.: Studio Teatralne Guliwer z Zielonej Góry, Teatr Lalki i Aktora "Pinokio" z Łodzi oraz Teatr Lalek Banialuka z Bielska-Białej. Bilety na wszystkie spektakle kosztują 5 zł.

Sylwia Wilczak
Gazeta Wyborcza Poznan
16 lipca 2009

Książka tygodnia

Ale musicale! Złote stulecie 1918-2018
Wydawnictwo Marginesy
Daniel Wyszogrodzki

Trailer tygodnia