Brzoza nie wystartuje w konkursie na dyrektora Teatru Nowego

konkurs na stanowisko dyrektora

Wiesława Zewald, wiceprezydent Łodzi ds. kultury, zamierza ogłosić konkurs na stanowisko dyrektora Teatru Nowego. Odwołany przez poprzedniego prezydenta miasta, Jerzego Kropiwnickiego, dyrektor artystyczny - Zbigniew Brzoza, twierdzi, że w konkursie nie weźmie udziału.

Jerzy Kropiewnicki usunął Brzozę po jednym sezonie, mimo niewątpliwych sukcesów teatru w Łodzi i w całej Polsce. Nowa władza podjęła rozmowy z odwołanym dyrektorem artystycznym, po czym wszczęła procedurę odwołania dyrektora naczelnego Teatru Nowego, Janusza Michaluka. 

Początkowo wiceprezydent Zewald mówiła o wybraniu nowego dyrektora w drodze konkursu lub powierzenia funkcji. Zaprzeczała, że głównym kandydatem do powierzenia funkcji byłby Zbigniew Brzoza, twierdzą, że rozmawiała także z innymi osobami. Nie podawała jednak nazwisk. 

- Wiceprezydent Zewald uważa, że konkurs jest lepszą i bardziej przejrzystą formą wyboru nowego dyrektora - mówi ostatecznie Wojciech Janczyk, rzecznik prasowy prezydenta. - Najwyższy czas zdjąć odium polityczne z tego teatru.

Zbigniew Brzoza odpowiada jednak, że w konkursie nie wystartuje. 

- Nie chcę być powołany, chcę być przywrócony na stanowisko - wyjaśnia były dyrektor artystyczny Nowego. - Gdybym brał udział w konkursie oznaczałoby to, że wypiąłbym się na tych wszystkich, którzy rok temu podpisywali petycje w mojej sprawie i pisali listy do prezydenta. Mam drugi raz startować z tym samym programem, który przez rok z powodzeniem realizowałem? 

Sytuacja nie jest łatwa. Jeśli nowa władza koalicji PO-SLD zainstaluje na stanowisku dyrektora Zbigniewa Brzozę, może zostać odebrana, jako robiąca to samo, co jej poprzednicy. Z drugiej strony radni PO twierdzą, że przywrócenie Brzozy byłoby jedynie naprawieniem błędu prezydenta Kropiwnickiego. 

- Nie zgadzałam się ze sposobem odwołania dyrektora Brzozy - mówi Agnieszka Nowak z PO. - Skoro raz wygrał konkurs i został dyrktorem artystycznym, to należy mu umożliwić dokończenie tego, co rozpoczął. 

- Nie ma przeszkód prawnych, by powołać dyrektora bez konkursu, pytanie jest tylko takie, czy prezydent zdecyduje się odejść od dotychczasowej praktyki - mówi Maciej Rakowski, radny SLD, przewodniczący komisji kultury Rady Miasta Łodzi.

Wśród innych kandydatów do fotela dyrektora Teatru Nowego wymienia się Zdzisława Jaskułę, Ireneusza Janiszewskiego i Bogdana Toszę.

(-)
Polska Dziennik Łodzki
13 maja 2010
Portrety
Zbigniew Brzoza

Książka tygodnia

Ze szczytów Alp…Dramat i teatr szwajcarski w XX i XXI wieku
Wydawnictwo Uniwerystetu Łódzkiego
Karolina Sidowska, Monika Wąsik

Trailer tygodnia

Kto ukradł jutro?
Olga Ptak
Dlaczego wydałam tę książkę? Bo do ...