Calineczki są wśród nas

"Calineczka" - reż. Katarzyna Kawalec - Teatr Ateneum w Katowicach

Dorosłym trudno przychodzi otwieranie się na świat dzieci. Opowiadamy dzieciom bajki i baśnie, bo niby zawierają tyle światowej mądrości, ale sami uważamy bajki za... dziecinadę. Wtedy z pomocą przychodzi teatr, a w tym konkretnym przypadku Śląski Teatr Lalki i Aktora ATENEUM ze spektaklem „Calineczka" w reżyserii Katarzyny Kawalec.

Dzieciaki są nie tylko najbardziej wymagającą widownią - są także najbardziej nieprzewidywalną widownią. Te zgromadzone w sali Teatru ATENEUM z uwagą obserwowały losy głównej bohaterki. Gdyby ktoś zapomniał, kim jest jedna z naszych ulubionych postaci baśni H.Ch. Andersena: Calineczka jest malutką dziewczynką, żyjącą w kielichu kwiatu na łące, bawiącą się z ptaszkami. Pewnego dnia śpiącą małą piękność dostrzega ropucha, która porywa ją jako żonę dla swojego syna. Rzecz jasna, dziewczynka się nie zgadza, ale nikt jej nie słucha...

W ucieczce pomagają jej rybki, jednak już niedługo wpada w objęcia ślepego chrabąszcza. Ten, zafascynowany swoim przekonaniem o urodzie Odrobinki, przedstawia ją swojej rodzinie jako narzeczoną. Ci jednak nie wierzą, że ich krewny może spędzić resztę chrabąszczego życia z taką brzydotą. Opuszczona, zmarznięta znajduje schronienie u myszki polnej, która przedstawia ją kretowi z nadzieją, że ewentualny ślub otworzy drzwi do... krecich zapasów sera. Calineczka kierowana wdzięcznością, choć bardzo przy tym nieszczęśliwa, chcąc nie chcąc, postanawia przyjąć oświadczyny kreta. W ostatniej chwili, niczym deus ex machina, z niefortunnego ożenku ratuje ją jaskółka, którą Odrobinka czule opiekowała się podczas ciężkiej choroby. Zaniesiona na nową łąkę poznaje duszka kwiatów, który oferuje jej pozostanie w nowym domku.

To spektakl, który każdemu sprawi frajdę, bez względu na wiek. Historia, którą znamy, ale trochę zapomnieliśmy, została pięknie opakowana. Świetnie przemyślana i pomysłowa scenografia (Pavel Hubička), której główne ramy są obecne cały czas. Tylko poszczególne elementy ulegają wymianie przez przebrane, niemal niewidoczne postaci. Obrazu dopełniają pomysłowe kostiumy i znakomita reżyseria świateł, która w wielu momentach wygrywa do końca dramaturgię, choćby poprzez promyki jakby naprawdę igrające przez taflę wody - to jest naprawdę piękne. Na pewno spodoba się też warstwa muzyczna (Łukasz Damrych), z songami bohaterów, która przeplata się z obrazem. Aktorzy (Katarzyna Kuderewska, Krystyna Nowińska, Katarzyna Prudło, Ewa Reymann, Beata Zawiślak, Grzegorz Eckert, Piotr Janiszewski, Michał Skiba) oraz ich nieodłączni towarzysze: lalka Calineczka, lalka jaskółka, lalki ptaszki (nieco surrealistyczne), na pewno zostaną pokochani przez widzów, zwłaszcza tych młodszych.

Czy historia dzieweczki, która biega i tarza się po łące, bawi z ptakami i żywi się kwiatowym pyłkiem może interesować dorosłych? Takich Calineczek jest wśród nas całkiem sporo: to dziewczyny, kobiety-singielki, które nie boją się żyć po swojemu, uciekają ze związków-pomyłek i czasem odnajdują swojego duszka kwiatów, a czasem nie. Ale zachowują swoją wewnętrzną świeżość - Calineczek.

Maria Piękoś-Konopnicka
Dziennik Teatralny
21 lutego 2019

Książka tygodnia

Teatr lalek w dawnej Polsce
Fundacja Akademii Teatralnej i Akademia Teatralna
Marek Waszkiel

Trailer tygodnia