Ciężkie pieniądze nie gwarantują lekkiego życia

„Niespodzianka" - reż. Emilian Kamiński – Teatr Kamienica w Warszawie

Obłąkani pychą i chęcią posiadania – takie jest ukryte oblicze głównych bohaterów sztuki Pierre Sauvill'a w reżyserii Emiliana Kamińskiego utrzymanej w stylu lekkiej komediowej intrygi. Jednak czy kąśliwe żarty, złośliwości i groteskowe uniesienia bohaterów bywają tylko śmieszne?

W tej sztuce można poszukać czegoś więcej niż tylko ironii w dialogach i zabawnych sytuacji dotyczących perypetii małżeńskich. W tej zabawnej igraszce słownej pojawiło się wiele sygnałów dotyczących istoty człowieczeństwa i smutne przekonanie, że nic nie ma większej wartości niż pieniądze, a ich siła przyćmiewa całkowicie uczucia, rozum i logiczne myślenie.

Słodko gorzka, wartka akcja interesującej intrygi pt. „Niespodzianka", osadzona jest w realiach życia współczesnych Warszawiaków. Taka adaptacja stworzona przez Emiliana Kamińskiego, może i odbiega od oryginalnego utworu ale jest ciekawym zabiegiem nakładającym nowe wartości interpretacyjne. Jak sam tytuł sugeruje, akcja zmienia się niespodziewanie, a wyznaczając nowe kierunki w kluczowych momentach, ujawnia kolejne kłamstwa bohaterów. Już od pierwszej sceny widz zostaje zarażony konwencją tekstów odważnych, bezpośrednich i mocno ciosających przestrzeń złośliwą ripostą. Postacie nakreślone grubą dosadną linią, bez półcieni sprawiają, iż obraz jest karykaturalny i przejaskrawiony, co w znacznym stopniu uwydatnia komediowy charakter utworu.

Główni bohaterowie to duet przerażający – małżeństwo pomyliło się względem siebie i utraciło jakąkolwiek wspólnotę i wzajemny szacunek. Nie potrafią zrozumieć swoich potrzeb i rozminęli się w poszukiwaniu wspólnej drogi. Bogaty dorobkiewicz Filip - właściciel firmy Gold Maślanka i jego żona Katarzyna, marząca o teatrze wzniosłym i ideowym - co zostaje podkreślone jej samotną fascynacją utworami klasycznymi odgrywanymi w prywatnym iluzorycznym teatrze. Oboje męczą się ze sobą na każdym kroku wypominając swoje niedoskonałości. Filipowi wciąż brakuje pieniędzy, mimo iż ma ich zbyt wiele, jest owładnięty chęcią posiadania i kompletnie traci poczucie jakiekolwiek moralności. Chce zabić swoją żonę, aby nie dopuścić do rozwodu i podziału majątku. Katarzyna w związku z oschłym mężem czuje się niespełniona i dusi się w tej relacji, brakuje jej szczęścia, a także odwagi by poczynić próbę realizacji swoich marzeń. Pragnie rozwodu, by zacząć życie od nowa i zbudować swój własny teatr, gdzie będzie mogła porwać się swojej pasji i uwolnić się od oszczerstw męża, że jest nieudaną aktorką, która nigdy nie osiągnie sukcesu.

Wokół ich rodzinnego niebywale śmiesznego „piekła", z zainteresowaniem kręcą się wścibscy sąsiedzi – Janina Kapusta – pseudo wysublimowana kokota podkradająca drogą trzydziestoletnią „wódkę na myszach", Waldemar Szarak – zagubiony księgowy cierpiący na depresję po stracie żony oraz wybitnie zaangażowany politycznie młody student matematyki Bożydar Satanowski. Wszyscy sąsiedzi są zaciekawieni życiem nowobogackich snobów jak zostają określeni i łatwo dają się wciągnąć w ich intrygi w celu pozyskania korzyści majątkowych.

Aktorzy grają czysto i szkliście, nie ma u nich miejsca na pauzy myślące, czy natchniony realizm. Dialogi zlepiają się szybkimi reakcjami znacznie wpływając na wartkość przebiegu akcji. Szybkie tempo następujących po sobie wypowiadanych kwestiach, okraszonych spontanicznymi reakcjami aktorów sprawiają, iż materiał sztuki i jego dramaturgia zaskakuje nutą nieobliczalności przebiegu akcji, rozgrywającej się w przestrzeni obrazującej apartament małżonków.

Intymna przestrzeń teatralnych uniesień Katarzyny jest oddzielona transparentnymi rozsuwanymi drzwiami z wizerunkiem Człowieka Witruwiańskiego Leonarda da Vinci. Ten obraz będący centralną częścią scenografii w znaczeniu powszechnym sugeruje dążenie do harmonii i złotego podziału, jednakże w tym ujęciu może stać się symbolem kompletnie przeciwnego chaosu i nieumiejętnego postępowania. Drzwi otwierają się i zamykają oddzielając przestrzeń intymną Katarzyny. Za zamkniętymi drzwiami czuje się ona spokojna i pogrążona w monodramie pełnym osobistej emfazy, jednakże kiedy następuje rozsunięcie drzwi znów w domu Katarzyny i Filipa Maślanki przedzierają się emocje negatywne i przejaskrawione rozpaczliwą, a zarazem śmieszną złością względem siebie.

W tej wartkiej komediowej formie jest coś niepokojącego, ponieważ kryje się w niej smutna prawda o Polakach. Zdewastowane kompletnie pozostały uczucia takie jak miłość i wzajemny szacunek, a każdy z bohaterów tylko czeka, by oszukać drugiego. Zmieniają się powody jak kalejdoskop, natomiast akcja nasilona mocnymi zwrotami - wyrastającymi jak te nieprzewidywalne niespodzianki życia - kłują w oczy zawistnymi intencjami bohaterów. Każdy z nich jest nieszczery i rani druga osobę dla osiągnięcia własnych korzyści.

Pozostawiając temat otwarty warto zastanowić się, czy śmiejemy się z samych siebie, czy może z tej pustki otaczającej nas w konsumpcyjnym świecie, gdzie wartością dodaną jest oszukiwanie najbliższych w celu wzbogacenia się. Jednak czy w dzisiejszym świecie pieniądze muszą mieć aż taką wielką wartość? Można sobie odpowiedzieć na to pytanie po bardzo śmiesznej a zarazem bardzo smutnej komedii „Niespodzianka", która zaskakuje przewrotnie - nie dając oczywistej odpowiedzi.

Magdalena Hierowska
Dziennik Teatralny Warszawa
3 września 2020

Książka tygodnia

Carroll, Baum, Barrie. (Mito)biografie i (mikro)historie
Wydawnictwo Universitas
Maciej Skowera

Trailer tygodnia

14. Międzynarodowy Fes...
14 Międzynarodowy Festiwal Teatrów La...