Co kryje kapelusz?

"Najmniejszy bal świata " - reż. Aneta Głuch-Klucznik - Teatr Zagłębia w Sosnowcu

"Najmniejszy bal świata", wyreżyserowany przez Anetę Głuch-Klucznik, jest pierwszą z zapowiadanych pięciu premier w nowym sezonie w sosnowieckim teatrze. Sztuka skierowana do młodszych widzów, potrafi zachwycić i tych starszych. Nie ma w niej zacięcia, dydaktyki i grożenia paluszkiem.

Przedstawienie jest urocze, zabawne; wciąga od pierwszych chwil.Fantastyczne efekty zostały osiągnięte poprzez wykorzystanie elementów tzw. czarnego teatru. Za pomocą fluorescencyjnych komponentów przenosimy się w bajkowy, maleńki, lecz nie zawsze bezpieczny świat królewny Migawki (rozbrajająca Edyta Ostojak) i Pokurcza (zabawny Michał Bałaga).

Krnąbrną bohaterkę poznajemy, gdy w małym królestwie rozpoczynają się przygotowania do, jakżeby inaczej, najmniejszego balu świata, kiedy na przekór rodzicom: Królowi Maciupkowi (Piotr Bułka) i Królowej Malusi (Agnieszka Bałaga-Okońska), buntuje się i postanawia nie brać udziału w przygotowaniach do balu i w nim samym. Migawka jest tak obrażona, że wpada na pomysł wysłania swoich opiekunów do innego świata - świata dużych. Wymyśla więc niezwykłą miksturę (z kosmetyków), pozwalającą na przeniesienie ich gdzieś daleko. Okazuje się, że radość dziewczynki jest krótka, a brak rodziców bardzo dotkliwy. Migawka dzięki pomocy Pana Przechodnia (Przemysław Kania), przez jego niezwykły kapelusz, przedostaje się do innego świata. Rozpoczynają się, pełne przygód, poszukiwania rodzicieli na wielkiej nodze. Napotkani przypadkiem nieznajomi (Oczko w Rajstopie, Ciarki, Komar, Gęsia Skórka, Lis) nauczą Migawkę prostych słów - tego wszystkiego, czego wcześniej wstydziła się powiedzieć.

Baśniowy świat stworzony przez twórców "Najmniejszego balu świata" nie tylko czaruje, ale jest jednocześnie opowieścią, która nie unika trudnych tematów. Konflikt rodzic-dziecko jest tutaj jasno zarysowany, a bunt Migawki autentyczny. Cieszy fakt, że twórcom przedstawienia udało się uchwycić tę wiarygodność, mimo baśniowej scenerii. Relacje małej bohaterki z rodzicami, a także później - w trakcie poszukiwań - z nowymi przyjaciółmi, są nam bardzo bliskie. Można powiedzieć, że przedstawienie świetnie pośredniczy pomiędzy światem dzieci a światem dorosłych. W maleńkiej bohaterce dziecko może odnaleźć siebie, a dorosłemu widzowi Migawka pozwala przypomnieć sobie to, kim był kiedyś.

Blanka Hasterok
www.rozswietlamykulture.pl
11 października 2013

Książka tygodnia

Stanisława Walasiewicz. Medaliści
Wydawnictwo Bosz
Redakcja: Marzena Jaworska

Trailer tygodnia

Ballady i romanse
Gabriel Gietzky
Cóż może być bardziej romantycznego, ...