Cyrk to także performens, teatr lalek i pokazy mody

"Nie tylko klaun i tygrys. Szkice o sztuce cyrkowej" - red. Małgorzata Leyko i Zofia Snelewska-Stempień

Klaun i tygrys to dwie postaci, które można uznać za emblemat cyrku. Ale, jak sugeruje tytuł publikacji, wydanej przez Uniwersytet Łódzki, na pojęcie cyrku składa się o wiele więcej elementów cząstkowych.

I dla nich warto sięgnąć po tę książkę. Bo stanowi ona bardzo wartościową merytorycznie kompilację tekstów wielu autorów zajmujących się w swej pracy badawczej miejscem cyrku we współczesnej kulturze, ale też i we wcześniejszych okresach czasu.

Co ciekawe, to, co interesuje twórców, jest jeszcze bardziej ciekawsze dla czytelnika. Bo najbardziej cennym tworzywem naukowym tej pozycji jest unaocznienie powiązań cyrku z teatrem, tańcem. Z lalkami, z literaturą i wreszcie z freak show, czyli „pokazami dziwaków", z filmem, ze sztuką performatywną. Wreszcie, z pokazami mody.

Powstaje w związku z tym wiele pytań – Ile cyrku jest we wszystkich tu wymienionych dziedzinach? Albo inaczej – na ile one są cyrkiem? I to właśnie decyduje o tym, że wiele spostrzeżeń, wniosków można odebrać jako uzupełnienie posiadanego stanu wiedzy. A co ważne, wszystkie teksty i ich treści mają w sobie ogromną moc skojarzeniową i dzięki temu, można wzbogacić i uporządkować posiadaną wiedzę na temat pozycji oraz istoty cyrku. O jego ciągłej obecności w naszym życiu, o jego przenikaniu do różnych jego obszarów. Poszczególne teksty są jak puzzle tworzące „miejsce" cyrku w naszej świadomości, w obszarze kultury, obyczajów, w wymiarze społecznym. Wreszcie, w posiadanej przez nas humanistycznej wrażliwości, której dotyczy tekst Kaliny Kukiełko-Rogozińskiej „Nie" dla zwierząt w cyrku". Będący swego rodzaju raportem na temat ich sytuacji prawnej. Na temat tresury i upokarzania, zmuszania ich biciem do wykonywania czynności i zachowań niezgodnych z ich naturą.

A kiedy jest mowa o cyrku, to nie może zabraknąć w tej dyskusji głosu o tzw. Nowym Cyrku, którego symbolem na całym świecie stał się „Cirque du Soleil", czyli cyrk bez zwierząt. A wiele ciekawych informacji jest w książce na jego temat. Grzegorz Zyzik z Uniwersytetu w Opolu nie tylko przeprowadza głęboką i wyczerpującą analizę tego kanadyjskiego „Cyrku Słońca", ale omawia również wystawiany w nim, legendarny już, spektakl „Izis", będący hołdem złożonym X Muzie. W konkluzji, autor proponuje „przedefiniowanie znaczeń oraz wartości takich pojęć, jak kino, cyrk i medium". Trzeba przyznać, że Grzegorz Zyzik przedstawił głównie czytelnikowi „proces transkrypcji historii kina na język cyrku".

Z ogromnym zainteresowaniem czyta się teksty poświęcone osobliwemu cyrkowi małp, który cieszył się niesłabnącą popularnością w straussowskim, eleganckim Wiedniu, także i w latach trzydziestych XIX wieku. Z małpim cyrkiem związana jest ilustracja przedstawiająca znanego wówczas Eduarda Klischnigga, który naśladował te zwierzęta. Jego gimnastyczne imitacje uchodziły niemal za idealne naśladownictwo małp, ponieważ był bardzo wysportowany i demonstrował akrobacje graniczące z umiejętnościami fizycznymi tzw. człowieka z gumy. Informacje na ten temat, poparte licznymi cytatami źródłowymi obrazują jeszcze jeden wymiar sztuki cyrkowej. I z tego powodu i z wielu innych, o których warto przeczytać. Nie bez powodu zatem, Katarzyna Turkowska fragment ilustracji przedstawiającej Klischnigga pochodzącej ze sztuki „Małpa i narzeczony" autorstwa Johanna Nestroy'a umieściła w projekcie okładki. Jest ona niemalże jak sygnał o tym, że człowiek jest w stanie „zastąpić" zwierzę w cyrku, konkretnie wyeliminować je, albowiem on sam posiada w sobie wiele pomysłów i fizycznych możliwości. Jest jak znak wysyłany do nas współczesnych.

Ciekawie czyta się tekst Marii Janus z Uniwersytetu Łódzkiego „Cyrk jak ta lala. O lalkach w cyrku i o cyrku z lalkami". Autorka przypomina spektakl „Cyrk" Teatru Cricot 2, Tadeusza Kantora, jak i słynny spektakl „Cyrk Teatru Klinika Lalek Stacja Wolimierz" z 2014 roku. A także i inspiracje lalkowe w „Cyrku Słońca". Okazuje się, że sztuka lalkarska to również i lalkowy kabaret i cyrk lalkowy. I jak czytamy, autorka w sposób zajmujący wyjaśnia, „co skłania artystów do tworzenia widowisk cyrku lalkowego".

W niemniejszym napięciu trzyma czytelnika tekst Katarzyny Skręt z Centrum Kultury Niezależnej Teatr Szwalnia w Łodzi pt. „Bliscy czy odlegli? Współczesna recepcja, konstrukcja i dekonstrukcja idei freak show". Autorka wychodzi od dawnych „pokazów dziwolągów" w cyrkach po współczesne modyfikacje ciała. Podobnie jest z niezwykle dynamiczną narracją poprowadzoną przez Marię Ostrowską z Uniwersytetu Łódzkiego w tekście „Cyrk a współczesne pokazy mody. Inspiracje, transpozycje i specyfika widowiska", która szuka, i co ważne, udowadnia obecność form cyrkowych w dzisiejszych pokazach mody.

Lecz książka ta nie jest wyłącznie prezentacją oryginalnie ujętych zagadnień, interesująco spiętych tematycznie z aktualnymi zjawiskami kulturowymi. Każdy Rozdział zawiera dodatkowo Streszczenie (także w języku angielskim), słowa kluczowe jak do internetowego postu, bardzo pomagające w wychwyceniu jego istoty. Jest także obszerna Bibliografia oraz Źródła internetowe. Wreszcie, jej autorzy posługują się jasnym i zrozumiałym dla czytelnika językiem oscylującym z opowieścią o określonych wydarzeniach, zjawiskach, które czyta się z niesłabnącym zainteresowaniem.

A poza tym, jakże pomocna jest tabela w której ujęto specyfikę i różnice pomiędzy cyrkiem tradycyjnym i Nowym Cyrkiem według Rega Boltona. Podział na Cyrk Tradycyjny i Nowy unaocznia różnice i pozwala dostrzec zmiany, jakie zaszły w nim na przestrzeni lat.

Ilona Słojewska
Dziennik Teatralny Bydgoszcz
25 września 2019

Książka tygodnia

Słownik miejsc wyobrażonych
Państwowy Instytut Wydawniczy
Alberto Manguel, Gianni Guadalupi

Trailer tygodnia