Czechow, Janda i Stuhr na finał JST

45. Jeleniogórskie Spotkania Teatralne

Dobiegł końca dziesięciodniowy teatralny maraton. Mowa oczywiście o jubileuszowych 45. Jeleniogórskich Spotkań Teatralnych. Przez 10 dni gościliśmy w Teatrze im. C.K. Norwida artystów, którzy przyjechali do nas z różnych zakątków kraju. Oprócz pokazów najnowszej dramaturgii, odbywały się także dyskusje i spotkania oraz czytania tekstów autorstwa zwycięzców Konkursu na Scenariusz Sztuki w Przestrzeni Miejskiej.

Spektakl "32 omdlenia" Antoniego Czechowa w reżyserii i adaptacji Andrzeja Domalika, przygotowany przez Teatr Polonia w Warszawie, stanowi zwieńczenie tegorocznej edycji.

W "32. omdleniach" Czechowa stołecznego Teatru Polonia zwycięsko wchodzą wszyscy aktorzy. Spektakl powstał na 40-lecie teatralnej pracy Jerzego Stuhra i stanowi historię teatru w pigułce. Andrzej Domalik stworzył spektakl rzetelnie, z doborowymi aktorami, wykorzystując trzy nowele Antoniego Czechowa: "Historia zakulisowa", "Niedźwiedź" i "Oświadczyny". Domalik umiejętnie przeplata humor z powagą, kpi z zubożałej arystokracji, prowincjonalnej inteligencji, nieżyciowych marzycieli i niespełnionych artystów-nieudaczników. Brawa zwłaszcza dla znakomitych aktorów, skupionych przede wszystkim na rzetelnej pracy z tekstem i jego interpretacji.

Krystyna Janda (wdowa Helena Popowa, panna Natalia, Dolska), Jerzy Łapiński (jako lokaj Łuka, ojciec panny Natalii Stiepan Czubukow, dyrektor teatru Indiukow) i Jerzy Stuhr (początkowo jako gbur i prostak, a potem zawzięty adorator Grigorij Smirnow, hipochondryk Iwan Łomow, Podżarow) wspólnie stworzyli szalenie dynamiczny obraz pełen ironii i wysokiej klasy komizmu. Bez scenografii (na scenie znajdują się zaledwie trzy krzesła i stojak na ubrania oraz bogate kostiumy) i prowokacji. Ale za to z sensem.

Jednoaktówki Czechowa, zwane przez samego autora żartami scenicznymi, dotyczą spraw pozornie nieważnych, codziennych. Krótkie, lekkie formy pełne humoru i gorzkich analiz rzeczywistości, w których pozornie dzieje się tak mało, tak naprawdę aż kipią od znaczeń. Oto mamy paradę ludzkich śmiesznostek, słabości, małostek i wielkości uczuć. Prawda psychologiczna postaci, mimo iż stworzona w innej epoce, znakomicie przekłada się na czasy współczesne.

Manu
www.jelonka.com
8 października 2015

Książka tygodnia

Teatr lalek w dawnej Polsce
Fundacja Akademii Teatralnej i Akademia Teatralna
Marek Waszkiel

Trailer tygodnia