Czekają na nas 7-metrowe figury

Rozmowa z Robertem Czechowskim

Generalnie idea jest taka, żeby pokazać, że teatr plenerowy i teatr uliczny to nie tylko ludyczne, żartobliwe wydarzenia. One są potrzebne, ale ten teatr ma też inną twarz. Twarz poważną i wypowiada się nietypowym, innym, trudnym językiem na temat świata. Mówi o wojnie, o przemijaniu, o miłości, pyta o sens istnienia - w sposób szalenie widowiskowy - o Festiwalu Teatrów Plenerowych Monte Verde, odbywającym się po raz pierwszy w ramach Winobraniowych Spotkań Teatralnych.

Z Robertem Czechowskim, dyrektorem Lubuskiego Teatru w Zielonej Górze o Festiwalu Teatrów Plenerowych Monte Verde rozmawia Zdzisław Haczek z Gazety Lubuskiej.

Zdzisław Haczek: Lubuski Teatr tradycyjnie zaprasza na przebojowe Winobraniowe Spotkanie Teatralne z gwiazdami i lżejszym repertuarem, ale jest nowość: Festiwal Teatrów Plenerowych Monte Verde...

Robert Czechowski: - To jest idea, która zrodziła się dziewięć lat temu i doczekała się wreszcie realizacji, co mnie ogromnie cieszy. Naszym zamiarem jest pokazanie innej strony teatru jako takiego, a teatru plenerowego w szczególności. Na inauguracji - pan Bóg czuwał nad nami i nie padało - pojawiła się słynna formacja Pawła Szkotaka z Poznania: Teatr Biuro Podróży ze swoim najgłośniejszym, legendarnym już spektaklem "Carmen Funebre". Spektakl porażający, przejmujący - jak mówili widzowie, którzy nabrali ochoty na więcej tego typu teatru podczas Winobrania. Wysyp spektakli zaplanowaliśmy od czwartku do soboty.

Z jednej strony będą to formacje uznane, legendarne, takie jak Teatr Snów z Gdańska czy Teatr AKT z Warszawy, a z drugiej strony wątki lokalne: Terminus A Quo Edwarda Gramonta, Teatr Trójkąt Beaty i Artura Belingów czy Pracownia Teatru Tańca Marka Zadłużnego.

- Generalnie idea jest taka, żeby pokazać, że teatr plenerowy i teatr uliczny to nie tylko ludyczne, żartobliwe wydarzenia. One są potrzebne, ale ten teatr ma też inną twarz. Twarz poważną i wypowiada się nietypowym, innym, trudnym językiem na temat świata. Mówi o wojnie, o przemijaniu, o miłości, pyta o sens istnienia - w sposób szalenie widowiskowy.

A wszystko na parkingu przy Palmiarni.

- Tak, zapraszamy. Wstęp darmowy. Wystarczy mieć ciepły sweter, uśmiech i otwarty umysł, jeśli chodzi o sztukę.

Warto przyjść, mimo że niektóre spektakle rozpoczynają się o godzinie 22.00?

- O tej porze w czwartek zobaczymy rewelacyjne widowisko Teatru AKT z Warszawy "Poza czasem": wielka inscenizacja, atrakcyjna muzycznie, plastycznie, fantastyczne tancerki i tancerze. W piątek o 18 Asocjacja 2006 z Poznania zaprezentuje "Poszukiwaczy św. Pawła". Akcja zacznie się pod samą Palmiarnią, następnie widzowie będą zaproszeni do swoistej pielgrzymki na ul. Kupiecką, aktorzy pojadą niesamowitym wehikułem, a wszystko skończy się w objęciach Bachusa. Ta sama Asocjacja o 23 pokaże spektakl "Imperium Dobrawa - Chrzest". To będzie wielkie widowisko: ognie, kapitalna muzyka, siedmiometrowe figury!

Czy godzina 22.23 to nie jest trochę za późna pora?

- Być może. Robimy to pierwszy raz i nie chcieliśmy konfliktu z innymi propozycjami bogatego programu Winobrania, na przykład z koncertami. Być może za rok to zmienimy.

Zdzisław Haczek
Gazeta Lubuska
7 września 2017

Książka tygodnia

Trailer tygodnia

"Edyta Stein" - Synago...
Roberto Skolmowski