Dzieci i dzieciństwo na placach

XXII Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ulicznych

Zaczął się w Krakowie XXII Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ulicznych, przygotowany jak zawsze przez Jerzego Zonia, dyrektora i twórcę Teatru KTO.

Był już wiodącym tematem Cervantes, a w tym roku będą to... 

- Dziecka dzieci, dzieciństwa Pod tym kątem wybierałem spektakle, które pokaże ponad dwadzieścia zespołów, w tym cztery polskie. Każdy wystąpi po cztery razy, niektóre dwa razy dziennie w tym samym miejscu, bo przecież one grają dla zmieniającego się widza. Nie będę też ukrywał, że nie zaprosiłem większej ilości teatrów ze względów finansowych... A grać będą na trzech przestrzeniach - w Rynku Głównym, na Małym Rynku i na placu koło Galerii Kazimierz. 

To nowe miejsce... 

- To inicjatywa dyrektorki pani Moniki Pyszkowskiej, która trochę wsparła finansowo nasz skromny budżet. Jeden spektakl pokażemy wyjątkowo w teatrze Bagatela - dla komfortu tak widzów, jak i artystów, dwóch genialnych klaunów, w najlepszym tego słowa znaczeniu, z francuskiego teatru Le Prato - w spektaklu "La Polka des Saisons". W sumie w godzinach od 15 do 22 zostanie pokazanych 70 przedstawień i do tego trzy, które nie są precyzyjnie wpisane w harmonogram; to tzw mobile show, kiedy to aktorzy improwizując wypełniają rozmaite pauzy, wymuszane montowaniem się następnego zespołu. 

A co na finał? 

- Ze względów oszczędnościowych nie zrobiłem dużego widowiska na zakończenie, będzie natomiast duża piękna inauguracją kiedy to Teatr Ósmego Dnia pokaże "Czas matek". To zresztą największy zespół, jaki przyjeżdża to Krakowa 18-osobowy. Bo nie licząc 15-osobowego Arkhangelsk Regional Youth Theatre, zapraszałem głównie spektakle małoobsadowe. 

Nie ma Teatru KTO... 

- Nie gramy. Choć pewnie. w kontekście tegorocznego tematu dzieci i dzieciństwo, powinniśmy pokazać "Zapach czasu". Ale uznałem, że Kraków już świetnie zna nasze spektakle, a to są duże widowiska i kosztowne. Pokażemy zatem tylko wspólnie z Francuzami z Association Culture et Flonflons Flandres projekt "Musette et Polka", będący kontynuacją tego, co robiliśmy już w zeszłym roku, opowiadający o losie Polaków we Francji w połowie XX wieku. 

Z tych wielu propozycji coś polecasz szczególnie? 

- Naprawdę jest w tegorocznym programie wiele doskonałych spektakli, choćby "Toylette" El Nirio del Retrete z Argentyny. Czy "Romain-Michel street chaud" w wykonaniu Cie Les Romain-Michel z Francji [na zdjęciu], który rozbawia tłumy używając w tym celu przyczepy, gitary i innych instrumentów, ale i akcesoriów żonglerskich czy rowerów BMX. Magiczne przedstawienie. Rewelacyjni są komicy z ukraińskiej grupy Equivokee... Krakowski Teatr Wagabunda instalacją, ,Port magiczny" będzie bawił i dzieci, i dorosłych. Przypominając stare, zapomniane już historie sprawią że widz powraca do swojego dzieciństwa Przedowcipne to jest. Do tego dochodzą konkursy, zabawy... Z kolei krakowski Teatr Figur pokaże nową premierę - "Sprawę kamieniarza". To jednocześnie bajka dla dorosłych i kryminał dla dzieci. Dużo w tym czarnego humoru, krakowskich legend, jak i zabawy motywami i konwencjami literackimi czy nawiązaniami do ikon popkultury. Naprawdę wszystkie festiwalowe spektakle widziałem i wiem, że mogą dostarczyć widzom i dobrej zabawy, i impulsów do przemyśleń. 

Parę razy wspomniałeś o skromnym budżecie... Aż tak źle? 

- Już nie mam siły się skarżyć. Jesteśmy drugim - po jeleniogórskim - festiwalem teatrów ulicznych w środkowej Europie. I naprawdę, jeśli w przyszłym roku nie będę miał innych, zdecydowanie większych środków, to nie robię festiwalu. Przygotowywanie go w tak skromnym wymiarze już mnie ani bawi, ani interesuje... Za 345 tys. zrobić duży 4-dniowy festiwal, który by oddawał to, co w teatrze ulicznym najistotniejsze, nie sposób. Od marca odwołałem przyjazd dziewięciu przedstawień, wielkich widowisk, takich, jakie, w moim odczuciu, powinny się na tym festiwalu znaleźć i na jakie Kraków zasługuje. 

A co w Teatrze KTO? 

- Wróciliśmy z Chorwacji, gdzie pokazaliśmy "Quixotage", po festiwalu pojeździmy po Polsce, głównie z "Atramentem dla leworęcznych", który stał się naszym hitem, granym także w plenerze, potem wyjazd z Hrabalem na Białoruś... 

Który to już raz wystawicie "Sprzedam dom, w którym już nie mogę mieszkać"? 

- Przekraczamy liczbę 400. W Brukseli pokażemy "Quixotage"-, następnie zagramy w Niemczech w okazji rocznicy obalenia muru berlińskiego, we wrześniu lecimy do Ekwadoru, a później zaczniemy przygotowywać nowe widowiska 

Miejmy nadzieję, że jednak za rok pokażesz je na kolejnym festiwalu... Wszak za trzy lata powinien się odbyć festiwal dwudziesty piąty... 

- Też chcę w to wierzyć. Jesienią chciałbym w tej sprawie spotkać się z prezydentem Jackiem Majchrowskim. Zapraszać czołowe zespoły świata musi się z wyprzedzeniem, no i mając zagwarantowane środki. Ale zostawmy przyszłość, zapraszam na tegoroczne spektakle. Oby pogoda dopisała 

*** 

Naturalnie wszystkie spektakle będziemy oglądać bezpłatnie, wejściówki na spektakl teatru Le Prato w Bagateli dostępne w Pawilonie Wyspiańskiego (pl. Wszystkich Świętych 2) oraz namiotach festiwalowych na Rynku Głównym w dniach 9-12 lipca 

Czwartek - niedziela, 9-12 lipca, Rynek Główny, Mały Rynek, plac obok Galerii Kazimierz

(-)
Dziennik Polski
11 lipca 2009
Portrety
Jerzy Zoń

Książka tygodnia

Stanisława Walasiewicz. Medaliści
Wydawnictwo Bosz
Redakcja: Marzena Jaworska

Trailer tygodnia