Dziewczyna z Leicą

Gerda Taro. Filigranowa blondynka. Fotografka.

Gerda Taro. Filigranowa blondynka. Fotografka. W roku 1937 podpisuje umowę z paryską popołudniówką Ce Soir na zdjęcia z hiszpańskiej wojny domowej. Kilka miesięcy później zostaje ciężko ranna podczas Bitwy pod Brunete. W dniu 1 sierpnia tegoż samego roku zostaje pochowana w Paryżu w dniu swoich urodzin...

Niezwykła to biografia i jej autorka. -„Gerda nieustraszona, nieprzewidywalna, lisica rubia, która nie zrezygnowałaby nawet z okruchu szczęścia pozyskanego z teraźniejszości" – czytamy. A któż wypowiada te słowa? Georg Kuritzkes, w Rzymie, w latach 60-tych, czy może wszechwiedzący narrator, dla którego nie ma granic, czy też ktoś, kto wchodzi w emocje i przeżycia osób, które znały Gerdę Taro? A może to kobieca psyche, która niczym mityczna Arachne tka niezwykłą sieć pomiędzy Gerdą, Willym Chardack'iem, Ruth Cerf oraz Georg'em Kuritzkes,em... A sieć ta utkana jest ze wspomnień, przywoływania przeszłości i zdarzeń, które ją zbudowały. Z czasu, dla którego nie ma żadnych barier, ani chronologii, a który krąży razem z emocjami po meandrach ludzkich dusz, serc i umysłów, wiążąc je w całość. A powiązania te, niczym hologram tworzą postać eterycznej Gerdy Taro, która unosi się na jego falach, tworząc przestrzenne obrazy swego życia. A te z kolei raz się rozdzielają, to znów nakładają się na siebie, tworząc jedność, której to nie sposób rozbić na cząstki.

A zatem, narrator w Części Pierwszej, po Prologu, w którym zaprasza czytelnika do Hiszpanii w roku 1937, przenosi się do Buffalo, i Nowego Jorku w latach 60-tych, konkretnie do domu doktora Chardack'a pijącego rano w gabinecie filiżankę kawy. Myśli i przeżycia wewnętrzne doktora, biegną razem z codziennie wykonywanymi czynnościami. Poranny telefon od przyjaciela z lat młodości, Georga Kuritzkesa, jest impulsem do przeniesienia się w czasie, do lat młodości. A w niej pojawia się postać Gerdy Taro. Ale nie tylko. Wiedza narratora o tych czasach jest niczym encyklopedyczny ocean, z którego wyłaniają się najdrobniejsze wydarzenia kulturalne, obyczajowe, społeczne i polityczne, tworzące ich panoramę. I osadza w niej główne postaci tej książki. Podobny zabieg kompozycyjny dotyczy i Ruth Cerf wraz z rokiem 1938 w Paryżu oraz Georga Kuritzkesa w latach 60-tych w Rzymie. To oni konstruują postać Gerdy, co chwila wypełniając ją swoimi wspomnieniami i emocjami.

Te wspomnienia trojga postaci czyta się zapartym tchem, wyobrażając sobie domy, ulice, mieszkania, parki miejskie, mieszkania i rodziny... A jest tak dzięki językowi, którym posługuje się autorka. Posiada on w sobie niezwykłą moc wyobrażeniową, plastyczną, siłę budowania przestrzeni oraz odzwierciedlania myśli i uczuć kłębiących się w umysłach i sercach głównych postaci. Przeogromna w tym zasługa tłumaczki Katarzyny Skórskiej, która z wyjątkową wrażliwością oddaje klimat książki stworzony przez Helenę Janeczek.

Sercem książki jest Gerda Taro. Zbudowana ze wspomnień, z przeżyć, emocji wyżej wymienionych postaci. To bardzo oryginalny, ambitny i trzymający w napięciu zabieg literacki. Co więcej, Gerda Taro tak dalece i głęboko wniknęła w ich życie, że przywoływanie jej nie sprawia żadnych trudności. Odnosi się wrażenie, że pomimo swego odejścia, płynie nadal razem z życiem Ruth, Georges'a i Willy'm niczym strumień, pokonując czas i przestrzeń. Przemierza razem z nimi ulice, jest świadkiem ich sukcesów, rozmów. Taka metoda charakteryzowania postaci realnej, wymaga od autora nie tylko ogromnego talentu literackiego, ale przede wszystkim kwerendy w poszukiwaniu dokumentów, które stają się podstawą do jest skonstruowania. Helena Janeczek dotarła do każdego dostępnego jej źródła.

I jest jeszcze coś, co decyduje o wyjątkowości „Fotografki". Jest to rzadko spotykany dar opowiadania. Już od pierwszej strony czytelnik poddaje się słowom tworzącym zdania, zdaniom tworzącym ciąg opowieści. Ale one nie tylko budują fabułę. One tworzą swymi harmonijnymi powiązaniami klimat, którego nie chce się opuszczać. A świat, w którym żyła Gerda Taro, zaczyna nas otaczać ze wszystkich stron. I warto doszukać się w nim mechanizmów działających ponad czasem.

Z zdjęcia na okładce, zaprojektowanej przez Luizę Kosmólską, patrzy na nas Gerda Taro, przymrużając oko. W kącikach ust ledwo zauważalny uśmiech. Zupełnie jak podczas rozmowy z Georgem, kiedy to napominał ją, by zachowała ostrożność, „bo nie wiesz, jakie wrażenie wywierasz w tej okolicy", ona odpowiadała uśmieszkiem...

__

Fotografka; Autorka: Helena Janeczek; Przełożyła: Katarzyna Skórska; Projekt okładki: Luiza Kosmólska; Wydawnictwo: Prószyński Media Sp. z o. o.; Miejsce i rok wydania: Warszawa 2021; Okładka: twarda; Format: 216 x 140 mm; Liczba stron: 344; ISBN 978-83-8234-143-0

Ilona Słojewska
Dziennik Teatralny Bydgoszcz
30 września 2021
Książki
Fotografka
Portrety
Helena Janeczek

Książka tygodnia

Ale musicale! Złote stulecie 1918-2018
Wydawnictwo Marginesy
Daniel Wyszogrodzki

Trailer tygodnia