Edukacja poprzez sztukę

"Lekcja historii - lekcja niepodległości" - chor. Anna Łukasiak, Barbara Kuchta i Adrian Trepiak - Lubelskie Studio Tańca UDS

26 listopada gościnnie na deskach teatru muzycznego w Lublinie odbył się spektakl Lubelskiego Studia Tańca UDS – pt. „lekcja historii -lekcja niepodległości." Edukacja poprzez teatr nie tylko dla młodzieży lecz również dla nas, dla tych, którzy starając się zapamiętać daty i fakty gubi się w istocie ducha niepodległej Polski w tym co jest w nim najważniejsze.

Spektakl w choreografii Anny Łukasiak, Barbary Kuchty i Adriana Trepiaka niepokoi daje do myślenia czy dzisiaj potrafilibyśmy się zachować tak, jak 100 lat temu. Ten duch tańczący w białej sukni (w tej roli Paulina Zarębska) z kwiatami we włosach jakby zerwanymi spod Monte Casino jest wszech obecny tu i teraz wśród młodzieży w ławach szkolnych czy też u boku żołnierzy bitwy warszawskiej 1920 roku Szamoce się spętany w więzach trzech rozbiorców w gwałtowny niczym w bolesnych konwulsjach tańcu traci przytomność. Idealna harmonia muzyki i tańca staje się wyraźnym czytelnym przekaźnikiem emocji które tancerze studia tańca UDS pragnęli wyeksponować.

Duch polskości niczym mityczna muza Klio wirująca ze swoim starganym powstaniami papirusem polskiej historii. Jest muzą marszałka Piłsudzkiego ( w tej roli Jakub Przybysz) jego natchnieniem do podpisania traktatu wersalskiego przywracającym Polsce niepodległość. Oszczędna scenografia dobrze wysmakowane kostiumy pozwalają się skupić na przekazie werbalnym słów i muzyki, rytmicznej gry ciała i jego ekspresji jako najbardziej wymownego pomostu między aktorem a widz Duch Polskości wyłania się z z fal morza jak Afrodyta. Nasz bogini faluje miedzy zakochaną parą spacerującą brzegiem morza ( w tej roli Adrian Trepiak i Barbara Kuchta) rozpala w nich miłość do Ojczyzny, dla której od tej chwili gotowi są poświęcić wszystko. Jak zakochana dziewczyna cieszy się z podarowanego pierścionka zaręczynowego wrzuconego do Bałtyku przez generała Halerra. Jest piękny tylko dla niej, lecz czy do zaślubin dojdzie, gdy na horyzoncie zagrożenie bolszewizmu? Już w rękach za nie całe pół roku nie pierścień, lecz chusta ocierająca krew z rannych żołnierzy.

Jak Weronika w subtelnym mistycznym tańcu potwierdza mickiewiczowską metaforę Polski, jako Chrystusa Narodów.
Ciekawe w spektaklu jest odniesienie do założenia Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Mały akcent lubelski dlaczego się pojawia? Czy jest on na tyle istotny w uniwersalności całego przekazu spektaklu tanecznego. A Dlaczego miałby się nie pojawić? Można pójść o krok dalej i zapytać czy w innych aspektach również mógłby zaistnieć? Ciekawą koncepcją z pewnością byłoby skomponowanie własnej oryginalnej muzyki przy wykorzystaniu młodych talentów kompozytorskich rodzących się na lubelskim uniwersytecie. Współpraca zapewne byłaby owocna i stworzyłaby spektakl jedyny niepowtarzalny zbudowany od fundamentów tylko własnymi siłami wyobraźni ludzkiego umysłu.

Intrygujące zakończenie spektaklu odwołuje się do młodego widza, dla którego walka o Niepodległość jest jakby snem, z którego budzimy się wolnym kraju. Młody gniewny Polak w tej roli Adrian Trepiak nie jest już tym samym buntowniczym nastolatkiem zasypiającym na historii, „Duch Polskości" zmienił go jest już kim innym podobnie, jak każdy widz będący na spektaklu. Sztuka podzielona została na krótkie akty jak wyrywanie do odpowiedzi w szkole uczniów którzy w danym momencie mają się wykazać. Być może jest to zamierzone, lecz płynne przejście stworzyłoby w pewnym sensie symfonię taneczną- muzyczną łączącą kontrastowe elementy w jedna spójną całość. Ogromna dbałość o szczegóły mimika twarzy dostosowana do sytuacji nawet aktorów drugiego planu świadczy o profesjonalizmie tancerzy UDS. Interakcja z widzami poprzez rzucenie gazet na widownie usunęło szklaną szybę nikt już nie był tylko widzem lecz tańczył swoim wzruszeniem duszy i emocjami z „Duchem Polskości."

Szybkie oddechy artystów po mimo wszystko ogromnym wysiłku fizycznym i w pełni zasłużony aplauz na stojąco. Anna Łukasiak, która podjęła się reżyserii spektaklu z pewnością jeszcze nie jedno powie słowo w swoim dialogu tanecznym, który pozwoli widownie na zapoznaje się z co raz szerszymi horyzontami mistyki teatru i tańca. „Lekcja historii- lekcja niepodległej", jako ciekawy nośnik wiedzy o historii Polski stanie się precedensem do edukacji poprzez sztukę w kontekście teatru i tańca.

Dorota Pogorzelska
Dziennik Teatralny Lublin
29 listopada 2018

Książka tygodnia

Biała jak mleko, czerwona jak krew
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Alessandro D'Avenia

Trailer tygodnia

Romans wschodni
Victoria Vatutina i Olga Bilas
Koncert spina w harmonijną całość kla...