Efekt tygrysa

8. Festiwal Teatralny Konteksty

W palecie emocji, które malowały się na twarzach widzów oglądających spektakle "Tiger" oraz "Tiger tale" szkockiego Barrowland Ballet, były zdziwienie oraz lęk przed nieznanym. Ostatecznie jednak zdominowała je prawdziwa radość.

Bazą spektakli - "Tiger" (wersja dla młodzieży i dorosłych) oraz "Tiger tale" (dedykowany dzieciom) - jest ta sama historia. Opowiada o trzyosobowej dysfunkcyjnej rodzinie: mama obsesyjnie sprząta i nic innego dla niej się nie liczy, ojciec jest zapracowany i zestresowany a córka domaga się uwagi. Rodzina ta stanowi sama dla siebie zagrożenie, relacje pomiędzy jej członkami są wyraźne zaburzone. W związku z tym twórcy decydują się na odważny krok i zamykają ją (w obu wersjach) w klatce z poplątanych nici. Widzowie obserwują, jak rutyna zabija ich każdy, nawet najbardziej nieśmiały przejaw spontanicznej radości. Jak są więźniami własnego życia. Rodzice, pielęgnując w sobie poczucie beznadziejności, którą symbolizuje szarość strojów, z każdym (doprecyzowanym, tanecznym) krokiem oddalają się od siebie. I choć czują, że powinni współdziałać, również ze swoim dzieckiem, robią wszystko, by nie czuć na sobie tej odpowiedzialności. Targające nimi emocje wyraźnie odbijają się w ruchu artystów - pełnym efektowych i pomysłowych póz. W ich staraniach, by układ ten (jak normalnie funkcjonująca rodzina) tworzył całość. By żaden element nie odstawał.

Pewnego dnia wszystko się jednak zmienia. Ojciec zamienia się w pomarańczowego i pachnącego mandarynkami tygrysa. Według wierzeń i kultur Dalekiego Wschodu jest to bestia nie tyle groźna i niebezpieczna, co mądra i nieustępliwa. Ojciec z dnia na dzień - choć w oczy przede wszystkim rzuca się bałagan, którego jest sprawcą - staje się symbolem odwagi. I odpędza demony, które przeszkadzają jego rodzinie normalnie funkcjonować. Zachęca żonę i córkę do wspólnej, radosnej zabawy. Chce, by znów cieszyli się życiem. Tancerze pozwalają sobie wtedy na odważny popis swoich umiejętności. Wykonują nie tylko wyskoki i inne akrobatyczne, cyrkowe sztuczki, ale też prezentują figury, przypominające elementy wschodnich sztuk walki i te, których początku szukać należy w technice baletowej.

Spektakle ze względu na wiek odbiorców różnią się kilkoma elementami. Istotne jest z pewnością to, że w wersji kierowanej do dorosłego widza doszukać się można przyczyn problemów, jakie ma rodzina. Wynikają one m.in. z nieumiejętności okazywania sobie przez kobietę i mężczyznę uczuć i napięcia, które z tego powodu pomiędzy nimi powstaje. Dzieci po spektaklu mogły wejść na scenę i pobawić się z aktorami rekwizytami. Deszcz pomarańczowych piłeczek, który spadł na finał (za sznurki pociągał oczywiście tygrys), zrobił na nich piorunujące wrażenie.

Monika Nawrocka-Leśnik
kultura.poznan.pl
7 grudnia 2017

Książka tygodnia

Szczery artysta. O Karolu Hubercie Rostworowskim
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Maria Rostworowska

Trailer tygodnia

Romeo i Julia
Aleksiej Ratmański
Wielu choreografów sięgało i nadal si...