Ekstatyczne szczęście

"Happy" - chor. Nigel Charnock - Stary Browar w Poznaniu

ywiołowy i rozpoetyzowany, radosny młodzieńczym entuzjazmem, ale i bezwzględny w obnażaniu stereotypów składających się na obraz Polaka i polskości. Zrealizowany pod kierunkiem Nigela Charnocka spektakl " Happy" zakończył 16. edycję Festiwalu Sztuki Tanecznej.

Dziewięcioro młodych ludzi szturmuje przestrzeń sceny niczym nieokiełznany żywioł. Kilka głębszych łyków sławetnego trunku w połączeniu ze słowiańską fantazją stają się hasłem wywoławczym dla wielkiego karnawału do obchodów którego intensywnie zachęcana jest publiczność. Tancerze cyklicznie schodzą ze sceny, by rozpocząć pełen wigoru bieg między rzędami siedzeń przerywany entuzjastycznymi zaczepkami dla których bodźcem stają się niektórzy spośród widzów. 

W beztroskie harce postaci wplatane są fragmenty wierszy autorstwa najsłynniejszych rodzimych poetów; wpisane w nowe sytuacje nabierają w nich odmiennych znaczeń, czasem prześmiewczych względem kontekstów wyjściowych. Płaszczyzna muzyczna łącząca folklor rodem z obszarów „wsi spokojnej, wsi wesołej” miesza się z gorzkimi refleksjami, które wybrzmiewają na scenie za sprawą utworu grupy 52 Dębiec „To my, Polacy”. 

Dialogi postaci, obliczone z reguły na wywołanie śmiechu wśród publiki, pozostają poboczne względem samego widowiska, podobnie zredukowana jest rola rekwizytów (szczególnie rzucającym się w oczy elementem są wypełnione wodą wiadra, w których tancerze zanurzają głowy, by następnie ślizgać się dokoła pośród strug wody i porzuconych kartek papieru, które nieco wcześniej widowiskowo podrzucano nad głowami zgromadzonych). 

Niezwykła energia i otwarcie cechujące tancerzy potrafią wywołać życzliwość obserwatora. Mimo ostentacyjnego „trunkowania” postaci i wyśpiewywanej gromkimi głosami piosenki biesiadnej, całość wypada świeżo, nie kieruje się w stronę łatwego tryskania jadem, interesująco zestawia patos utworów poetyckich z aspektami natury ludycznej. 

W słowach wprowadzających do spektaklu Charnock zaznacza, że w jego założeniach szczęście łączy się „ze zdobywaniem tego, co chcemy, z zachowywaniem tego, co już mamy, z pożądaniem, miłością, seksem, rozkoszą, komedią, tragedią, ze śmiechem aż do łez, z tańczeniem aż do upadku”.

Ta ekstatyczna definicja zostaje przez jego grupę wykorzystana do maksimum.

Agata Hajda
Dla Dziennika Teatralnego
14 lipca 2009

Książka tygodnia

Pokusa przebaczenia
Oficyna Literacka Noir Sur Blanc
Donna Leon

Trailer tygodnia