Erwin Axer (1917 - 2012)

Reżyser teatralny, pedagog i eseista.

Urodził się 1 stycznia 1917 w Wiedniu. Zmarł 5 sierpnia 2012 w Warszawie.

Był absolwentem Wydziału Sztuki Reżyserskiej Państwowego Instytutu Sztuki Teatralnej (1939). Debiutował jednoaktówką Eugene'a O'Neilla "Księżyc nad Karybami" na scenie Teatru Narodowego. Przed wojną przygotował jeszcze na tej scenie operę "Nędza uszczęśliwiona" Macieja Kamieńskiego (1938) i "Zwiastowanie" Paula Claudela (1938), a w marcu 1939 roku "Pannę Julię" Augusta Strindberga. Przez pierwsze dwa lata wojny pracował jako reżyser i aktor w Polskim Teatrze Dramatycznym we Lwowie. Tam też wyreżyserował w 1941 roku "Pannę Maliczewską" Gabrieli Zapolskiej i grał epizodyczne role.

Po powstaniu warszawskim trafił do stalagu. Od 1946 roku był w kierownictwie Teatru Kameralnego Domu Żołnierza w Łodzi i (od 1949 roku) Teatru Współczesnego w Warszawie, następnie - jego dyrektor (1954-1981). Jako pedagog Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie (1949-1979) był przez lata między innymi dziekanem Wydziału Reżyserii.

W przeciwieństwie do programu "teatru ogromnego" Leona Schillera, który Erwina Axera namaścił na swego następcę, uczeń stawiał nie na tyle rozmach i widowiskowość, ile na kameralność. Nie tyle na inscenizację, ile na reżyserię, dzięki czemu określił się jako specjalista w dziedzinie współczesnego repertuaru psychologiczno-realistycznego.

Przełomowym przedstawieniem w dorobku Erwina Axera była premiera "Kordiana" Juliusza Słowackiego (1956). Wraz z "Karierą Artura Ui" Bertolta Brechta (1962) - niewątpliwie jedną z najgłośniejszych w historii polskiego teatru premier, z genialną kreacją Tadeusza Łomnickiego - pojawił się w teatrze Axera dramat epicki, a wraz z "Tangiem" Sławomira Mrożka (1965) - równie legendarną warszawską premierą z Wiesławem Michnikowskim-Arturem, Mieczysławem Czechowiczem-Edkiem, Tadeuszem Fijewskim-Eugeniuszem, Barbarą Ludwiżanką-Babcią, Mieczysławem Pawlikowskim-Stomilem - zapoczątkował nurt groteskowy. Współistniał on obok szeroko rozumianego realizmu psychologicznego Axerowskich przedstawień.

Szczególną wagę przykładał Erwin Axer do pracy z aktorem - dokładny w rysowaniu roli, nie tłumił jego indywidualności.

"W pracy na scenie najbardziej lubiłam ruch - wspominała Maja Komorowska. - Po Krasowskim [chodzi o Jerzego i reżyserowaną przezeń "Końcówkę' Becketta] unieruchomił mnie pierwszy Erwin Axer w Bernhardowskich rolach w 'Święcie Borysa' i 'U celu'. Grałam postacie, które brak ruchu musiały zastąpić wewnętrzną dynamiką. Usiłowanie dopełnienia jakiegoś braku jest siłą napędową każdej twórczości."

Osobną kartę w twórczości Erwina Axera stanowi publicystyka wyrażana w małych formach felietonowych, ukazujących się w branżowych czasopismach. Co kilka lat publikował ich nowe wybory: "Listy ze sceny", "Sprawy teatralne", "Kartki z pamiętnika", "Ćwiczenia z pamięci", "Kłopoty młodości, kłopoty starości".

"Sądy o ludziach wypowiadamy tym łatwiej, im mniej o tych ludziach wiemy - pisał Erwin Axer w maju 1988 roku. - To samo dotyczy 'czasów'. Powiada się, że te lub tamte czasy były 'jednoznaczne'. Okupacja albo czasy stalinowskie. Dla innych znów przedwojenne. Ale czasy nigdy nie bywają jednoznaczne. Ludzie też nie. Tylko sądy ludzkie bywają jednoznaczne."

Klasa i intelektualna uczciwość tych tekstów szczęśliwie opiera się czasowi. "Teatr jest najbardziej konserwatywną ze sztuk (może dzięki temu trwa wciąż jeszcze), ponieważ jego tworzywem jest słowo i ciało ludzkie, wbrew pozorom nie tak zmienne i plastyczne, jak nam się wydaje" - odnotował Erwin Axer w słowie od autora zbioru "Kłopoty młodości, kłopoty starości". W jego szkicach - przepojonych głęboką wiedzą, ale i wszechstronnym doświadczeniem praktyka teatru - można nadal odkrywać materiał, który pozwoli "z pewnym dystansem, a może i pożytkiem, myśleć o sprawach dzisiejszych". Jest w nich na przykład wspaniała polemika z tak modnymi dziś eksperymentami:

"Copeau, Jouvet, Stanisławski, Reinhardt, wielu sławnych aktorów z szacunkiem i miłością odnosiło się do tekstu autorskiego, podczas gdy lada aktorzyna nie wahał się dla własnej wygody zmieniać słów i całych zdań, skreślać stron, przestawiać kolejności scen" - co się stanie, pyta autor, kiedy w naszym kraju będzie można otrzymać wszystko o każdej porze, nawet fiaty, żarówki i kalesony na miarę, to co wtedy? - "Na szczęście mamy jeszcze nieco czasu do dyspozycji. Jeżeli nie wyzyskamy go lepiej niż dotychczas, może się zdarzyć, że chwila sukcesu materialnego będzie zarazem chwilą ostatecznego bankructwa duchowego."

Jeśli sztuka równie ulotna jak teatr nie ginie wraz z zejściem przedstawienia z afisza, to także dzięki takim intrygującym zapiskom tworzących go ludzi. W wyborze tekstów "Z pamięci", pisanych w latach 1978-2003, autor wracał do lwowskich lat dziecięcych i młodzieńczych, wojennej odysei zakończonej powrotem z niemieckiego stalagu do Łodzi, pierwszych przedstawień. Wspominał rodziców, nauczycieli przed- i powojennych oraz mistrzów, z najbliższymi mu: Jerzym Stempowskim i Leonem Schillerem.

Eseje Axera to nie tylko nostalgiczny "portret artysty z czasów młodości". Jego dyrektorskie kontakty ze światowej sławy twórcami pozwoliły mu stać się kronikarzem ważnych wydarzeń nie tylko z nadwiślańskiej perspektywy. Stworzył zwięzłe, trafne charakterystyki między innymi Bertolta Brechta czy wielkich szwajcarskich dramaturgów: Friedricha Dürrenmatta i Maksa Frischa. Wystawiając ich postępowe utwory sceniczne, otwierał popaździernikową Polskę na sztukę Zachodu.

Stworzył Axer wspaniałe portrety także polskich znakomitości sceny: Elżbiety Barszczewskiej, Haliny Mikołajskiej, Kazimierza Rudzkiego oraz dwóch Tadeuszów: Fijewskiego i Łomnickiego. Nie są to bynajmniej stereotypowe laurki. Autor potrafił być w swoich diagnozach bezwzględny, jakkolwiek czynił to z wdziękiem i elegancją.

Sukcesy twórcze odnosił także współpracując z teatrami za granicą, między innymi w Amsterdamie, Zurychu, Monachium. Poza krajem propagował również polską dramaturgię. W Nowym Jorku wystawił "Wesele" Stanisława Wyspiańskiego (1962), w Düsseldorfie - "Tango" Sławomira Mrożka (1966) i "Matkę" Stanisława Ignacego Witkiewicza (1972), w Leningradzie - "Dwa teatry" Jerzego Szaniawskiego (1969), w Berlinie - "Emigrantów" Mrożka (1990), w rodzinnym Wiedniu - "Wdowy" Mrożka (1993).

Przedstawienia w reżyserii Erwina Axera wyróżniały się zawsze precyzją i siłą wyrazu, kunsztem w adekwatnym przekazywaniu autorskich treści oraz dyskretną elegancją formy. Klasa i wielkość reżysera kryła się w tym, że nie starał się zbawiać świata, ani udowadniać własnej genialności, tylko dobrze obsadzonym aktorom pozwalał grać swoje role. Sytuacje sceniczne w jego przedstawieniach kształtowała wierność słowu - ergo myśli - i dopiero w ślad za nimi pozwalał sobie na tak zwane reżyserskie pomysły.

Erwin Axer był także twórcą znanym z małego ekranu. W studiu telewizyjnym nie wystawiał zbyt często, ale za to z rozmysłem. Na liście stu najlepszych przedstawień w historii Teatru Telewizji, wytypowanych w sierpniu 1999 roku przez Akademię Teatru Telewizji, znalazły się cztery w reżyserii Erwina Axera: "Biedermann i podpalacze" Maksa Frischa (1964), "Ifigenia w Taurydzie" Johanna Wolfganga Goethego (1965) oraz dwa utwory sceniczne Sławomira Mrożka: "Ambasador" (1997) i "Miłość na Krymie" (1998).

Był człowiekiem wielkiego ducha i szerokich horyzontów, wszechstronnie wykształconym i oczytanym. Przy ogromnym takcie i kulturze osobistej, nie zbywało mu, na szczęście, na poczuciu humoru. Do obiegowej legendy przeszło jego określenie powojennej inteligencji: "fortepian w salonie i wszystko na maśle".

Jako wieloletni dyrektor Teatru Współczesnego w Warszawie uczynił tę scenę jedną z czołowych w kraju i liczących się w świecie. 

Był mężem Bronisławy Kreczmar i ojcem Jerzego Axera, filologa klasycznego. Był też związany z aktorką Zofią Mrozowską, z którą miał syna Andrzeja Axera, socjologa i szefa zakładu psychiatrycznego Columbia Care Services w Portland (Oregon). Erwin Axer mieszkał w Warszawie przy ulicy Odyńca.

Zmarł po długiej i ciężkiej chorobie w wieku 95 lat. Pogrzeb reżysera odbył się 16 sierpnia 2012 w Warszawie. Został pochowany na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

Ordery i odznaczenia:
1953 - Nagroda państwowa II stopnia
1955 - Medal 10-lecia Polski Ludowej
1954 - Order Sztandaru Pracy II klasy
1980 - Order Sztandaru Pracy I klasy
1952 - Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski
1959 - Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski
1996 - Krzyż Wielki Orderu Odrodzenia Polski (postanowieniem prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego
2005 - Złoty Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis"

Janusz R. Kowalczyk
Culture.pl
2 stycznia 2020
Portrety
Erwin Axer

Książka tygodnia

Wpadnij, to pogadamy...
Wydawnictwo Universitas
Krzysztof Orzechowski, Łukasz Maciejewski

Trailer tygodnia

Roxana Songs
Krystian Lada
Lada wybrał na miejsce nagrania „Roxa...