Espresso gorzkie jak życie

"Espresso" - reż: M. Bogajewska - Teatr Powszechny im. Hübnera w Warszawie

Sztuka młodej kanadyjskiej aktorki i dramatopisarki włoskiego pochodzenia Lucii Frangione to wybuchowa mieszkanka kofeiny, temperamentu południowców, miłości, erotyki, katolickiego mistycyzmu i spraw ostatecznych. Liryczna i zabawna opowieść o poszukiwaniu własnego ja i dojrzewaniu do miłości dotyka problemów wszechobecnych we współczesnym świecie

Autorka konfrontuje życie nowoczesnej singielki w dzisiejszej Kanadzie z konserwatywnym światem tradycyjnej włoskiej rodziny. Realia rodem z Italii przywołuje tytułowe espresso, które bohaterowie wypijają szybko, jednym haustem. Espresso, po którym - jak mówi bohaterka spektaklu - można poczuć się jak bóg, a jego specyficzny smak jest gorzki "jak życie". 

"Pomysł napisania \'Espresso\' narodził się, gdy stałam przy szpitalnym łóżku mojego ojca - zdradza autorka, Lucia Frangione. - Jego stan był tak poważny, że najmniejsze przyśpieszenie akcji serca mogło go zabić. Wokół niego rozgrywała się wielka drama, stworzona przez rozpaczającą włoską familię. Moja Nonna (babcia) potrafiła zrzucać szpitalne prześcieradła, aby ukazać ciało taty i głośno zawodzić: \'Lucia, spójrz na swego ojca, mojego syna, o mój Boże!!\'. W końcu pielęgniarki musiały poprosić ją, aby się uspokoiła. Przez łzy i z poczuciem winy składałam wtedy główną linię fabularną, \'co za niesamowity sposób, aby umrzeć\'. \'Espresso\' to również list pełen miłości do mojego ukochanego ojca, który zmarł w rok po premierze tej sztuki, do mojej Nonny, która nigdy nie wyobrażała sobie, że przeżyje swego ulubionego syna i do Amante, który wyzwolił mnie z przekonania, że seksualność i duchowość są od siebie całkowicie oddzielone."

Lucia Frangione główna bohaterką swego tekstu uczyniła trzydziestoletnią Rosę. Zarabia ona na życie wypisywaniem ślubnych zaproszeń, choć sama wiąże się z mężczyznami tylko przelotnie. Jej tęsknota za miłością przybiera postać tajemniczego mężczyzny, Amante.

Na drodze, którą Rosa musi przejść, żeby odnaleźć w sobie zdolność kochania, Amante zostaje jej przewodnikiem. Przeprowadza ją przez dziwny sen, w którym musi zmierzyć się ze wszystkimi niezaleczonymi ranami duszy, nierozstrzygniętymi dylematami, z emocjami, którym nie pozwalała dojść do głosu.

W tej dość zawikłanej historii pojawia się mnóstwo barwnych postaci - członków włoskiej rodziny. Wszystkie grane są przez parę aktorów, w brawurowym tempie wymieniających się rolami - żonglujących rytmem i językiem scenicznym. Zderzenie skrajnie różnych poglądów i wartości nadaje tej historii niezwykłej dynamiki.

"Espresso" z wielkim powodzeniem grane jest na sceny Kanady, Stanów Zjednoczonych i Australii. Europejską premierę miało w 2006 roku w Polsce. W Teatrze im. Cypriana Kamila Norwida w Jeleniej Górze sztukę Lucii Frangione wystawiła właśnie Małgorzata Bogajewska, przez dwa sezony dyrektor artystyczna tamtej sceny.

(-)
Materiały Teatru
27 maja 2011

Książka tygodnia

Ale musicale! Złote stulecie 1918-2018
Wydawnictwo Marginesy
Daniel Wyszogrodzki

Trailer tygodnia

Faust
Tobias Kratzer
Nowy "Faust" z Opery Paryskiej 29 lis...