Fajnie jest wygrywać festiwale

Rozmowa z Markiem Brandem, założycielem i reżyserem teatru Zielony Wiatrak
Małgorzata Michalczyk: Jakie to uczucie wygrać na festiwalu, który kiedyś samemu się organizowało? Marek Brand: Jest to w pewnym sensie niezręczne. Szczerze powiedziawszy, nie spodziewałem się, że dostaniemy tak wysokie notowania. Miłe zaskoczenie, fajnie jest wygrywać festiwale. Ale najistotniejsze, to zagrać dobry spektakl i spotykać się z ludźmi, którzy przychodzą i mówią: odnalazłem w tym siebie. Dostałeś też gdańskie stypendium teatralne dla reżysera. Ta nagroda obwarowana jest obowiązkiem zrealizowania jednego z dramatów finałowych. Wybrałeś już tekst? - Jeszcze nie. Czytałem dwa i wiem, że z tych dwóch na pewno nie skorzystam. Zostały mi jeszcze trzy. Będąc sam autorem, będę próbował nakłonić autora również do pewnych poprawek. To będzie dla mnie ciekawe doświadczenie. Obecnie króluje przeświadczenie, że reżyser może z dramatem zrobić wszystko. Byłem po tej drugiej stronie, kiedy ktoś robił mój dramat. Czasami zdarza się tak, że tekstowi brakuje pewnych momentów i wtedy trzeba to dopisać. Jeżeli autor zgodzi się, żebym ja również wprowadził do tego swoją historię - będzie dobrze. Jeżeli nie - będę musiał poddać się pewnemu rygorowi, czyli zrobić dramat według wszystkich prawideł, co niekoniecznie będzie sprawiało mi frajdę. Jednak stypendium zostało odebrane i musi być zrealizowane.
Małgorzata Michalczyk
Gazeta Wyborcza Trójmiasto
23 października 2006
Portrety
Marek Brand

Książka tygodnia

Sztuka aktorska Aleksandry Śląskiej
Uniwersytet Gdański
Marta Cebera

Trailer tygodnia