Finał Malty z Nymanem, pod parasolami

25. Międzynarodowy Festiwal Teatralny Malta

W strugach deszczu zakończył się w sobotnią noc XXV festiwal Malta. Mimo trudnej aury plenerowego koncertu zespołu Michaela Nymana nad brzegiem Jeziora Maltańskiego wysłuchał tłum, głęboko schowany pod parasolami. Organizatorzy festiwalu zapowiedzieli trzy najbliższe edycje Malty: w 2016 r. tematem będą relacje między widzem a performerem. W 2017 r. pod lupę kuratorzy i zaproszeni przez nich twórcy wezmą Bałkany. A w 2018 r. idiom będzie dotyczył wiary (niekoniecznie w znaczeniu religii) - pisze Sylwia Klimek w portalu kultura.poznan.pl.

- Michael Nyman był na Malcie w Poznaniu przed 20 laty. Wtedy koncertował w Auli UAM, a nocował w Hotelu Park nad Jeziorem Maltańskim - wspominał w przerwie sobotniego koncertu dyrektor festiwalu Michał Merczyński. - Był pod takim urokiem tego miejsca, że zapowiedział swój powrót na Maltę, by dać tu koncert w plenerze - opowiadał.

Marzenie Nymana spełniło się, a wraz z nim festiwal Malta na chwilę powrócił do podtrzymywanej przez lata tradycji otwartych koncertów nad jeziorem, zamykających każdy festiwal. Tłum widzów, który mimo niełatwych warunków atmosferycznych, dotarł na metę toru regatowego, wyraźnie zamanifestował swoje przywiązanie do maltańskiej tradycji. Większość towarzyszyła Nymanowi do samego końca.

Brytyjski kompozytor, wybitny twórca muzyki filmowej m.in. do "Fortepianu" Jane Campion i filmów Petera Greenawaya podzielił swój poznański koncert na dwie części. W pierwszej zaprezentował wraz z zespołem projekt, z którym podróżuje po świecie: "War Work: 8 Songs with Film". To osiem pieśni układających się w jedną narracje, które napisał z okazji 100 rocznicy wybuchu I wojny światowej. Bazę i inspirację dla programu stanowiły dokumenty filmowe z czasów Wielkiej Wojny (wyświetlane podczas koncertu na telebimie) i fragmenty wierszy poetów m.in. z Francji, Niemiec, Anglii, którzy zginęli w czasie jej trwania. Pieśni skomponowane przez Nymana do ich poezji wykonała na żywo Hilary Summers - kontralt o wyjątkowo szerokiej skali głosu.

Muzyka Nymana nadała wojennym archiwaliom pewne ramy, namalowała tło, zbudowała klimat. Czasem dopowiadała, czasem komentowała to, co pojawiało się na ekranie, czasem tylko lekko rysowała kontur zmieniającym się obrazom. Wyrazista, zdecydowana, charakterna. Nyman dba o wybrzmienie każdego dźwięku, każde uderzenie w klawiaturę jest ważne, nic nie może umknąć, nic pozostać niezauważone.

To nie pierwszy projekt, w którym brytyjski kompozytor mierzy się muzycznie z ważnymi wydarzeniami z historii świata. W 1989 r. skomponował symfonię poświęconą tragedii na Hillsborough podczas meczu Liverpoolu z Nottingham. Napisał także utwór z okazji upadku reżimu Ceausescu w Rumunii. Zapytany w jednym z wywiadów czy muzyka ma moc zmienienia historii odpowiedział: - Czy jakiś kompozytor ma moc, by napisać utwór, po którym Władimir Putin pomyśli: "Kurczę, może nie powinienem robić tego, co robię", a Sepp Blatter stwierdzi: "Dość już tych kłamstw"? No nie, niestety...

Na program drugiej części maltańskiego koncertu złożyły się kompozycje przez publiczność zdecydowanie lepiej rozpoznane - muzyka do filmów - przede wszystkim Petera Greenawaya, z którym Nyman współpracował wiele lat.

W przerwie organizatorzy festiwalu zapowiedzieli trzy najbliższe edycje Malty: w 2016 r. tematem będą relacje między widzem a performerem. W 2017 r. pod lupę kuratorzy i zaproszeni przez nich twórcy wezmą Bałkany. A w 2018 r. idiom będzie dotyczył wiary (niekoniecznie w znaczeniu religii).

Z okazji jubileuszu 25-lecia festiwalu Malta przyznała także nagrody swoim przyjaciołom i wiernym "kibicom": neonowe litery ze słowa "Malta" otrzymali m.in. dyrektor CK Zamek Anna Hryniewiecka, dziennikarz Jacek Żakowski i architekci Generatora Malta.

Sylwia Klimek
http://Kultura.poznan.pl
30 czerwca 2015

Książka tygodnia

Ale musicale! Złote stulecie 1918-2018
Wydawnictwo Marginesy
Daniel Wyszogrodzki

Trailer tygodnia