Fortepian, sopran, a także taniec

Drugi dzień Festiwalu TRANS/MISJE - TRÓJMORZE

Drugiego dnia festiwalu TRANS/MISJE – TRÓJMORZE organizowanego przez Teatr im. Wandy Siemaszkowej rzeszowska publiczność mogła uczestniczyć w koncercie fortepianowym Romana Zaslavskiego i towarzyszącej mu śpiewaczki sopranowej Niny Vitol oraz obrazu choreograficznego „FIGURA, TOR, PŁASZCZYZNA" Teatru O.de.la.

Koncert „Kwiaty Romantyzmu"
Roman Zaslavski, międzynarodowej sławy izraelski pianista rosyjskiego pochodzenia wraz z Niną Vitol, rosyjską śpiewaczką sopranową, przyjechali do Rzeszowa z Austrii. Swój występ zaczęli od manifestu politycznego, w którym stanowczo potępili rosyjską agresję na Ukrainę i wyrazili wsparcie dla wszystkich ofiar wojny. Duet zaprezentował utwory Piotra Czajkowskiego, Franza Liszta i Sergieja Rachmaninowa.

Zaslavski brawurowo i z doskonałą techniką wykonał muzyczne perły dziewiętnastego wieku, który zresztą był bardzo udany dla muzyki klasycznej. Należy przyznać, że wraz z imponującym i głębokim głosem Vitol tworzyli duet harmonijny, bardzo dobrze zgrany. Z niezwykłą wrażliwością artyści przybliżyli rzeszowskiej widowni muzyczną klasykę przełomu wieków. Największe jednak wrażenie – w moim odczuciu – wywołała miniatura „Czerwiec" z „Pór Roku" Czajkowkiego solowo odegrana przez izraelskiego pianistę.

„FIGURA, TOR, PŁASZCZYZNA" – choreografia Marta Bury
Obraz choreograficzny Marty Bury, którego premiera odbyła się w Teatrze Maska, to studium trzech stanów: melancholii, histerii i obrzydzenia, w które wcielili się Joanna Jaworska-Maciaszek, Olga Bury i Piotr Stanek.

Marta Bury zdecydowała się zbudować swój obraz na interesujących kontrastach, ponieważ swoją ruchową analizę trzech negatywnych stanów postanowiła osadzić w spokojnej, bezpiecznie wyglądającej przestrzeni składającej się ze skrzyń i sterty różowych ubrań, które w kolejnych scenach posłużyły jako kostiumy – a może pewnego rodzaju maski – performerów. Ponadto, na początku przedstawienia kontrast wzmogła sielankowa muzyka, chociaż można było odnieść wrażenie, że zakodowane w niej były subtelne akcenty chaosu, gdyż w pozornie przypadkowych momentach muzyka Macieja Maciaszka całkowicie milkła na kilkanaście sekund. Z czasem okazało się, że cisza funkcjonowała jako swoista zapowiedź nadchodzącej destabilizacji – naturalnie związanej z wymienionymi wyżej negatywnymi stanami.

W dalszej części spektaklu muzyka ustąpiła miejsca powodującym dyskomfort dźwiękom towarzyszącym jedzeniu pomidora bardzo blisko mikrofonu przez jedną z artystek. Kolejny kontrast, można by rzec, gdyż sama aktywność przywodziła na myśl filmy mające na celu wywołanie ASMR – uczucia przyjemnego mrowienia w okolicach głowy i szyi, często powodowanego zewnętrznymi bodźcami słuchowymi jak na przykład odgłosami chrupania – których ostatnio w internecie pojawiły się tysiące. Artystom scenicznym w ciekawy sposób udało się zinterpretować to raczej nietypowe tło dźwiękowe i wypełnić je wymagającą i skomplikowaną choreografią.

Pod koniec przedstawienia twórcy postanowili sceniczny chaos wyciszyć rezonującymi dźwiękami dzwonka ręcznego. Jego uspokajające – choć bardzo głośne – brzmienie, kojarzące się z dźwiękami buddyjskich dzwoneczków, wytworzyło ezoteryczną atmosferę, a tancerze, jak gdyby w pewnego rodzaju transie, stopniowo wygasali dynamiczne przedstawienie coraz to powolniejszymi układami choreograficznymi, by na koniec opuścić scenę w ciszy, wśród pastelowo zielonego oświetlenia. Marta Bury zostawiła nas zatem z pokrzepiającą myślą – po każdej destabilizacji, po każdym chaotycznym stanie, musi powrócić harmonia.

FIGURA, TOR, PŁASZCZYZNA – jak zapewnili nas organizatorzy festiwalu – był pierwszym z kilku przedstawień ruchowo-tanecznych, które zaprezentowane zostaną w tej edycji festiwalu TRANS/MISJE – TRÓJMORZE.

Jan Gruca
Dziennik Teatralny Rzeszów
22 sierpnia 2022

Książka tygodnia

Ale musicale! Złote stulecie 1918-2018
Wydawnictwo Marginesy
Daniel Wyszogrodzki

Trailer tygodnia

Faust
Tobias Kratzer
Nowy "Faust" z Opery Paryskiej 29 lis...