Gdy opadną maski

„Bóg mordu" – reż. Zbigniew Rybka – Teatr Scena Poczekalnia

Spektakl ,,Bóg mordu" jest próbą zawoalowania złożonych refleksji nad naturą człowieka w codzienne życie. Groteskowy sposób przedstawienia negatywnej antropologii, przejawia się postmodernistycznym dekonstrukcjonizmem. Z pozoru prosta sytuacja prowadzi nieświadomych bohaterów do ukazania własnych niedoskonałości mimo granych na pozór ról.

„Bóg mordu" to spektakl autorstwa Yasminy Rezy, stworzony w 2006 roku. Niesłychanego rozgłosu dodała mu filmowa adaptacja Romana Polańskiego. Sztuka grana była w najznamienitszych teatrach świata. Dyrektor Teatru Miejskiego w Lesznie Zbigniew Rybka podjął się zaaranżowania słynnego „Boga mordu" , tak aby dostosować go do odbioru przez osoby niewidzące i niedowidzące. Spektakl przygotowany został we współpracy z Wielkopolskim Stowarzyszeniem Niewidomych. Sztuka próbuje wykorzystać niezwykłą czułość słuchu odbiorców, odtwarzając wszelkie emocje za pomocą dopracowanych bodźców dźwiękowych. Chęć umożliwienia odbioru popularnej sztuki teatralnej osobom z dysfunkcją wzroku jest niezwykle ambitnym zadaniem. Reżyser Zbigniew Rybka wywiązuje się z niego naprawdę dobrze.

Akcja spektaklu zaczyna się od spotkania dwóch par małżeńskich, którego celem jest sporządzenie oświadczenia po bójce ich dzieci. Początkowa kurtuazja powoli ustępuje coraz bardziej emocjonalnym uniesieniom. Każdy z czwórki bohaterów z czasem ukazuje prawdziwe oblicze, eksplodując niespodziewanie najgorszymi cechami. Istotnym motywem spektaklu jest fasadowość obydwu małżeństw. Każdy z bohaterów jest w rzeczywistości nieszczęśliwy, uciekając przed życiowym rozgoryczniem w najróżniejsze role. Wraz z rozwojem wydarzeń maski opadają, a w każdego z nich wstępuje tytułowy „Bóg mordu".

Aktorzy stanęli przed niezwykle wymagającym zadaniem. Wyjątkowa publika wymagała bowiem ogromnej pracy nad warstwą audialną spektaklu. Harmonijny podział ról, pełen wyczucia sposób prowadzenia dialogów i pozatekstowego oddawania emocji, sprawiły, że spektakl mógłby równie dobrze zostać wydany w postaci audycji radiowej. W rolę małżeństwa Annette i Alaina wcielili się Edyta Torhan i Hubert Jarczak, natomiast małżeństwo Michela i Veronique zagrali Izabela Noszczyk i Michał Wielewicki. Aktorzy bardzo przekonująco oddali charakter i przemianę odgrywanych postaci. Pierwsze z małżeństw, z pozoru ciepłe i dobroduszne, wraz z rozwojem wydarzeń gorzknieje i wylewa swoją pretensjonalność. Drugie zaś, pod pozorem rodziny z wyższych sfer, przemyca swoje wyrachowanie i egoizm.

Zarówno scenografia, jak i kostiumy i rekwizyty stanowiły koherentne tło dla linii fabularnej. Nierzucający się w oczy zwyczajny salon podkreśla powszechność omawianej w spektaklu problematyki. Uzmysławia, że zła natura człowieka jest fenomenem uniwersalnym, dającym o sobie znać w najbardziej prozaicznych sytuacjach życiowych. Kostiumy stanowią zaś egzemplifikację pozornych ról granych przez bohaterów. Wraz z rozwojem akcji ukazują swoje prawdziwe oblicza, a ich zachowania coraz wyraźniej kontrastują z ubiorem. Mimo niewielkiej liczby rekwizytów, każdy z nich miał w spektaklu określoną rolę, żaden nie był jedynie dekoracją. We właściwym momencie spektaklu stawały się one czynnikiem dyrygującym emocjami widzów.

„Bóg mordu" to gorzka satyra z naszych codziennych wad i słabości, a także próby ich maskowania. Doskonale ukazuje, iż mimo ogromnych starań, w każdym z nas tkwi pierwiastek zła, a nasza natura skalana jest niedoskonałością. Spektakl cechuje się starannym wyważeniem komediowego charakteru z poważniejszą refleksyjnością. Pozwala na lekki uśmiech przez łzy, kiedy w bohaterach spektaklu rozpoznajemy lustrzane odbicie naszej codzienności. Udany balans między komedią a tragedią, pozwala na przystępny odbiór sztuki, nie tracąc przy tym na jej nadrzędnym i dużo głębszym przesłaniu.

Spektakl ,,Bóg mordu" w reżyserii Zbigniewa Rybki to dzieło, które warto zobaczyć przez wzgląd na doskonały warsztat aktorski i wciągającą fabułę. Egalitarna idea teatru, który umożliwia odbiór sztuki osobom niewidomym i niedowidzącym, zasługuje na ogromne uznanie.

Adam Podczaski
Dziennik Teatralny Łódź
30 września 2021
Portrety
Zbigniew Rybka

Książka tygodnia

Trailer tygodnia

"Dziady" - reż. Maja K...
Maja Kleczewska
Dziady anno domini 2021 będą przedsta...