Gdy w kotle mieszają wiedźmy...

"Wiedźmy" - reż. Krzysztof Jasiński - Krakowski Teatr Scena STU

Po inscenizacjach „Hamleta" (w 2000 i 2012 roku) oraz „Króla Leara" (w 2010 roku) Krzysztof Jasiński wraca do twórczości Szekspira. Scenariusz nowego spektaklu zbudowany jest tym razem na motywach Szekspirowskich dramatów, które łączą postacie tajemniczych tytułowych wiedźm.

W takiej perspektywie, obejmującej teksty jednego poety, widoczne jest zainteresowanie ideą wędrówki dusz. W nowym odczytaniu Szekspira odkryciem stają się inkarnacje literackiego bohatera, który powraca na kartach kolejnych dramatów – odmieniony, obarczony uczynkami poprzedniego życia. W innym ciele, pod innym imieniem, odgrywa kolejną rolę w niekończącym się ciągu żywotów. K. Jasiński śledzi te „żywoty wielokrotne" Szekspirowskich postaci, dostrzegając wpisaną w nie koncepcję ludzkiego losu – predestynacji. W teatrze, niczym w magicznym kotle czarownicy, losy bohaterów mieszają się, oni sami przechodzą szereg przeobrażeń, by ukazać się na scenie w kolejnych wcieleniach. Idea transformacji zakłada ruch ku coraz doskonalszemu wcieleniu dobra – lub zła. Zagadką pozostaje, który z bohaterów Szekspira wędruje ku ideałowi dobra, a który podąża w zupełnie odwrotną stronę. Gdy jednak w kotle mieszają wiedźmy, niczego nie można być pewnym...

Chcę zrobić przedstawienie, które przede wszystkim podsumuje moje dotychczasowe doświadczenia z Szekspirem, ale również moją pracę nad słowem. Dorastałem całymi latami do Szekspira, do Wyspiańskiego, i to wynikało z mojego stosunku do tekstu. Szekspir to tekst sygnowany tym nazwiskiem, tekst, który ma swoją fenomenalną tajemnicę, kilkaset lat zawsze aktualny, niezaprzeczalnie głęboki i uniwersalny. Refleksja nad nowym spektaklem sprowadza się więc do rozumienia funkcji tekstu w teatrze albo, lepiej, logosu zawartego w tekście. Genialny dramat ma w sobie energię, która wykracza poza formę i otwiera swą wartość metafizyczną. W spektaklu „Wiedźmy" odwoływać się będziemy do historii, które wszyscy znają. Dla nas najważniejsze będzie jednak nie opowiadanie jakiejś historii, tylko dotarcie do pokładów energii, magii słowa, które decydują o tym, że postaci się rozwijają w określonym kierunku. Postanowiłem przyjrzeć się protagonistom sztuk Szekspirowskich – w takiej sztafecie wcieleń, w ciągach inkarnacyjnych. A wszyscy bohaterowie Szekspirowscy są przecież dziećmi jednego ojca – Williama Szekspira. Hamlet, gdy pozbawimy go tych wszystkich usprawiedliwiających interpretacji, dalej ma na sumieniu pięć trupów, niektórych uśmiercił własnoręcznie, do śmierci innych się przyczynił. Bohaterowie u Szekspira, podobnie w naszym spektaklu, często występują parami. Mówimy Hamlet, od razu pojawia się Ofelia, mówimy Romeo, pojawia się Julia, przy Makbecie zawsze – Lady Makbet, przy Otellu – Desdemona. U Szekspira dusza zniewolona jest światem uczuć, mówimy o potędze miłości, o zabójczej sile nienawiści albo zawiści, a nad tym wszystkim króluje żądza.

Dostęp do światów nadzmysłowych, skąd przybywają do nas przeróżne istoty, ma mag Prospero i to on jest przewodnikiem po naszym widowisku.

Krzysztof Jasiński

(-)
Materiał Teatru
20 stycznia 2018

Książka tygodnia

Kryptonim Dziady: Teatr Narodowy 1967-1968
Wydawnictwo Bellona
Janusz Majcherek, Tomasz Mościcki

Trailer tygodnia