Głosem ludu jest kobieta

„Koriolan" – reż. Angus Jackson – Royal Shakespeare Company – National Theatre Live w Multikinie

„Koriolan" jest jednym z mniej znanych dramatów Szekspira. Dzieło to opowieść o dumie, stracie, zemście, manipulacji i miłości. W reżyserii Angusa Jacksona ożywa, dzięki uwspółcześnionym realiom, kostiumom oraz minimalistycznej scenografii. Mimo tego, że tragedia opowiada o zamierzchłych czasach, sztuka wciąż porusza nurtujące tematy społeczne, rodzinne i psychologiczne.

Szekspirowski „Koriolan" to opowieść o znienawidzonym przez lud obrońcy Rzymu. Kajus Marcjusz to wysoko urodzony i niezwykle ambitny generał. Doskonały żołnierz, który stara się o posadę konsula, jest jednak słabym politykiem oraz nieudolnym mówcą. W czasie wojny broni Rzymian, ale kiedy nastaje pokój, gardzi prostym ludem. Nie zna sztuki kompromisu, obce są mu kwieciste przemówienia. Zachowuje się wobec Rzymian arogancko. Zraża ich swoim wybujałym ego, nadmierną dumą. Lud wyczuwa jego niechęć i gardzi nim. Mieszkańców miasta nie przekonują zaszczytne czyny generała. Polityczna kariera Marcjusza nie dochodzi do skutku, a on sam zostaje przepędzony z Rzymu. Uniesiony dumą, postanawia dokonać krwawej zemsty na niewdzięcznych rodakach, przyłączając się do dawnego przeciwnika (Aufidiusza). Razem z nim rusza na Rzym. Miasto próbuje namówić Koriolana do zmiany zdania. Po kilku nieudanych próbach, ostatecznie nakłonić do zmiany decyzji udaje się matce dumnego generała, wraz z żoną i jego synem. Marcjusz podpisuje traktat pokojowy, jednocześnie podpisując na siebie wyrok śmierci. Mordercy Aufidiusza zabijają go za zdradę.

Angus Jackson wiernie trzyma się treści sztuki, wybierając momenty, które są najbardziej wyraziste i akcentując je. Mroczną tonację dzieła, ważne oraz tragiczne wydarzenia doskonale podkreślają scenografia, gra światłem oraz przejmująca muzyka. Czasami jednak, by rozluźnić gęstą, ciemną atmosferę, dodać akcji więcej dynamiki, pojawiają się nawet momenty komiczne. Dodatkowo, dzięki retransmisji spektaklu w kinie, obraz dostarcza widzowi zupełnie innych wrażeń, niż sztuka w teatrze. Różne ujęcia kamer, zbliżenia sprawiają, że można bardziej skupić się na szczegółach, np. mimice aktorów.

Najważniejszy odtwórcy ról grają na najwyższym poziomie. Sope Dirisu w roli Kajusa Marcjusza (Koriolana) wypada przekonująco, oddając pychę, dumę, szorstkość generała, nie tylko mocą słów, brzmieniem głosu, ale też grą twarzy i ciała. Wywołuje silne emocje jako zdradzony przez lud żołnierz, który całe swoje życie poświęcił ojczyźnie. Równie dobrze gra Paul Jesson jako sympatyczy, mądry Meneniusz, przyjaciel Marcjusza. Ciekawie wypada James Corrigan w roli Aufidiusza, dowódcy Wolsków. Świetnie gra Haydn Gwynne jako Wolumnia, matka Koriolana, oddając całą złożoność uczucia do syna. Niezwykle przekonująco wypada w roli osoby, która ma na dumnego generała największy wpływ. Najsłabsza kreacja aktorska należy zaś do Hannah Morrish w roli żony Kajusa Marciusza – Wirgilii. Bohaterka tragedii w porównaniu do postaci Jessici Chastain, która grała tę samą rolę w filmowej wariacji na temat „Koriolana" w reżyserii Ralpha Fiennesa, wypada dość blado. Hollywoodzka aktorka (znana m.in. z „Służących", „Azylu") o wiele ciekawiej oddała los żony żołnierza i emocje kochającej partnerki.

Ciekawym zabiegiem w spektaklu z Royal Shakespeare Company jest to, że trybunów ludu grają kobiety. W jednym z wywiadów reżyser spektaklu powiedział, że gdybyśmy teraz mieli wybierać przedstawicieli społeczeństwa, to prawdopodobnie wybralibyśmy przedstawicielki płci pięknej. Jak wyjaśnił, wybrał kobiety, bo są dziś „wrzucane do życia politycznego z ich nieuprawnionych środowisk, jako wybór ludzi i przeciwstawienie pokoleniom przywilejów". Jackie Morrison (Scyniusz Welutus) i Martina Laird (Juniusz Brutus) idealnie sprawdzają się w roli szekspirowskich trybunów ludu. Kobiety to pewne siebie, przebiegłe intrygantki, które świetnie odnajdują się w brutalnym świecie polityki. Przypominają wojujące feministki, które z łatwością manipulują opinią społeczną. Idealnie ubrane (zgodnie z zasadami power dressing), mające na wszystko argument aktorki, doskonale pokazują, jak łatwo wprowadzić ferment w kwestiach politycznych. Jackie Morrison przypomina prezenterkę telewizyjną z popularnych, amerykańskich programów publicystycznych, Martina Laird stereotypową postać kobiety z filmów o niższych grupach społecznych. Ożywiają tragedię Szekspira, sprawiając, że nie sposób uciec od tego, jak współcześnie wygląda świat, w którym polityka miesza się z popkulturą.

Tragedię Szekspira w wizji Angusa Jacksona urozmaicają uwspółcześnione realia. Momentami, przyglądając się rozmowom żołnierzy, konsulów, trybunów ludu wydawałoby się, że ogląda się spotkanie dzisiejszych polityków. Jak stwierdził reżyser sztuki w jednym z wywiadów: „żyjemy w skomplikowanych czasach, a postać Koriolana świetnie to oddaje". Trudno się z nim nie zgodzić.

Karolina Wysocka
Dziennik Teatralny Szczecin
14 listopada 2017

Książka tygodnia

Iłła. Opowieść o Kazimierze Iłłakowiczównie
Wydawnictwo Marginesy
Joanna Kuciel-Frydryszak

Trailer tygodnia