Głosy amerykańskiej prasy

"Robert Devereux albo Hrabia Essex" - reż. Sir David McVicar - Metropolitan Opera w Nowym Jorku

„Dzięki wspaniałemu dyrygentowi Maurizio Beniniemu, prowadzącemu wybitną orkiestrę Met i chór, ten „Robert Devereux" to muzyczna radość. (...) potężny głos Radvanovsky może wspinać się na wyżyny wokalne niespotykane od czasów Sutherland, a następnie spadać do przyciszonego pianissimo z taką łatwością, że można tylko westchnąć z zachwytu. Wyraża tortury niespełnionego uczucia miłości dzięki najbardziej delikatnemu frazowaniu i jednocześnie oddaje pożar zazdrości, który wprawia słuchacza w drżenie".
– The Huffington Post

„Aplauz i brawa dla sopranistki Sondry Radvanovsky były dosłownie szalone (...) publiczność wiedziała, że jest świadkiem wyjątkowego i wokalnie śmiałego występu, stanowiącego kamień milowy w karierze artystki (...). Radvanovsky śpiewa z wielką mocą, zachwyca siłą głosu przy jednoczesnym „wyśpiewywaniu" koloraturowych pasaży. Met zebrała doskonałą obsadę pod wnikliwym kierunkiem Maurizia Beniniego. Znakomity tenor Matthew Polenzani celuje w roli tytułowej, lirycznej elegancji jego głosu towarzyszy młodzieńczy zapał (...) baryton Mariusz Kwiecień śpiewa męskim głosem, dźwięcznym, strzelistym, przepełnionym liryzmem. Przekazał wszystkie rozterki księcia poruszonego zdradą żony i przyjaciela. Prawdziwym luksusem było także słuchanie wspaniałego mezzosopranu Elīny Garančy, która wniosła piękne brzmienie głosu i sceniczną charyzmę do roli rezygnującej z miłości Sary".
– The New York Times

„Jakość obsady pod pełnym napięcia prowadzeniem Maurizia Beniniego sprawia, że śmierć wydawać się może przygodą, a ból wartościowym kompromisem za tyle przyjemnej muzyki (...). Matthew Polenzani ze swym słodkim, sprężystym tenorem, płynnością frazowania i pewnymi pianami zabiera nas w ekstatyczną podróż. (...) [Elīna Garanča] śpiewa nieco bezwolną Sarę, księżnę Nottingham, tak olśniewająco, że z rozpaczania nad swym nieszczęściem potrafi zrobić wyjątkowo atrakcyjną scenę. (...) [Sondra Radvanovsky] dzięki swej doskonałości wokalnej sprawia, że choć jej postać bywa odpychająca, wszystko wydaje się w niej zachwycające, nawet jej bezwzględność i żal. Jej sopran w każdym momencie przywodzi na myśl aksamit i stal jednocześnie, a kiedy rozpoczyna akrobacje wokalne w wysokim rejestrze, jeszcze zyskuje coraz bardziej niezawodną równowagę".
– New York Magazine

(-)
Materiał organizatora
19 kwietnia 2016

Książka tygodnia

Piękne zielone oczy
Wydawnictwo Czarne
Arnošt Lustig

Trailer tygodnia

Gdziekolwiek - wibracj...
Mariusz Kiljan
Wszędzie na świecie rodzimy się i umi...