Granice

Trzeci dzień 21. Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Kontakt

Z pozoru spektakle zaprezentowane podczas trzeciego dnia 21. Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Kontakt różni wszystko. Pierwszy z niech - "Waleczny człowiek" w reżyserii Annie Ryan (The Corn Exchange z Dublina) - to opowieść o urzędniku, którego życie rozgrywa się na pozbawionej niespodzianek linii praca/dom.

W pracy Farrell Blinks monotonnie stuka w klawiaturę komputera i śledzi ruchy kopiarki, w domu – przełącza kanały w telewizorze i zabija czas komputerową grą. Drugi z zaprezentowanych tego wieczoru spektakli – „Zburzeni” Kiriłła Wytoptowa (Centrum Dramaturgii i Reżyserii A. Kazancewa i M. Roszczona w Moskwie) – przeniósł widzów w czasy jednego z najbardziej dramatycznych doświadczeń ludzkości XX wieku, w czasy blokady Lenningradu. Coś jednakże łączy te pozornie odmienne – i formalnie, i semantycznie – historie. W obu bowiem tematem przewodnim, naczelnym problemem jest kwestia przekroczenia pewnej granicy. W spektaklu Ryan jest to granica pomiędzy światem realnym a przestrzenią imaginacji, w dziele Wytopowa – granica okalająca człowieczeństwo.

Dzieło The Corn Exchange to tylko jeden aktor, który gra na tle wyświetlanych na ogromnym ekranie grafik, w przestrzeni pozbawionej jakiejkolwiek scenografii. Występującego w „Walecznym człowieku” Paula Reida można określić mianem uwspółcześnionego mima. On to, fenomenalnie wykorzystując swoje ciało, naśladując głosy różnych ludzi, dźwięki wydawane przez przedmioty i zwierzęta, kreuje w pustej scenograficznie przestrzeni wielopłaszczyznowy świat. Na naszych oczach, poprzez dźwięk i gest, rodzą się na scenie bogate w detale przestrzenie miejskiego metra, biura, mieszkania. Reid – ubrany w szarobury garnitur i z pobieloną twarzą – gra w spektaklu Ryan przeciętnego, nieśmiałego urzędnika. Dzięki sile własnej imaginacji, Farrell Blinks potrafi zdystansować się od nudnego, monotonnego świata, w którym egzystuje. Blinks przenosi niemal każde zdarzenie ze świata „realnego” na grunt alternatywnej przestrzeni, wykreowanej przez własną wyobraźnię. Tam, nagabywany przez męczącego kolegę z biura, zmienia się w superbohatera, który w „komiksowy” sposób ucisza natręta. W spektaklu Ryan bardzo ważny jest motyw fizycznej przemiany, transformacji, która pociąga za sobą metamorfozę osobowości bohatera. Dzięki niebywale ekspresyjnej grze Paula Reida, nieśmiały urzędnik w jednej chwili przeistacza się w pewnego siebie, odważnego i niepokonanego człowieka. Jednak spektakl zaprezentowany przez zespół z Irlandii mówi przede wszystkim o niebezpieczeństwach związanych z nieustannym balansowaniem na granicy dwóch światów. W pewnym momencie owa granica zaciera się i demony, z którymi Blinks walczy w przestrzeni imaginacji – przenikają do rzeczywistości „realnej”.

„Waleczny człowiek” to spektakl, który należy potraktować bardziej jako eksperyment teatralny, prezentację nowej, świeżej formy. To ona zdaje się być tu najważniejsza. Z drugiej strony – twórcy „Walecznego człowieka” nie roszczą sobie prawa do uznania ich spektaklu za dzieło wielowarstwowe semantycznie. W rezultacie otrzymujemy spektakl bezpretensjonalny, dowcipny i ironiczny, świetnie zagrany. Błyskotliwy i zaskakujący teatr ruchu.

Istnieje test wskazujący granicę, od której „rozpoczyna się” człowieczeństwo. Nie ma jednakże testu, który wskazuje, gdzie człowieczeństwo się kończy – mówi bohater „Zburzonych”, radziecki inteligent Niwierin. Niwierin wraz z córką oraz czteroosobową rodziną sąsiadów są mieszkańcami Leningradu. I jak innych mieszkańców oblężonego miasta – ich życie determinuje głód. Wieczorne spotkanie Niwierina z sąsiadką i jej trójką dzieci jest w spektaklu pretekstem do rozważań wokół pytania o granice człowieczeństwa. Co jest bardziej nieludzkie: zjeść trupa czy pozwolić umrzeć z głodu własnym dzieciom? Pragmatyzm i bezwzględna chęć przeżycia chłopki Marii zderzona tu została z idealizmem i humanizmem Niwierina. Jednak reżyser Kiriłł Wytoptow daleki jest od moralnej oceny swoich bohaterów. Jego spektakl traktować należy jako przypowieść oraz jako prezentację pewnych mechanizmów, struktur myślenia , które rodzą się w skrajnym dla człowieczeństwa i moralności momencie. Wytoptow zmusza nas do refleksji: czy warto przetrwać za wszelką cenę? Opowieść o umierających z głodu, nędzy rodzinach jest w rzeczywistości alegorią nie tylko współczesnej Rosji, ale też i całego współczesnego nam świata. Czy „pożarcie” Drugiego może być w ogóle i w jakikolwiek sposób usprawiedliwione?   

Dzieło Wytoptowa można też uznać za rodzaj eksperymentu, który bada nas, widzów. Ocierająca się o groteskę forma spektaklu sprawia, że w pewnych momentach słyszymy własny śmiech. I zaraz pojawia się pełne zażenowania pytanie: czy to dopuszczalne, aby w obliczu tak bolesnego tematu ów śmiech się pojawiał? A może śmiech ten należy potraktować jako reakcję obronną: jeśli historia opowiedziana przez zespól z Moskwy potraktowana zostanie jako swoiste „przeźrocze”, przez które spojrzymy na naszą rzeczywistość, nieoczekiwanie okazuje się, iż „kanibalizm” dotyczy także i nas. I tu z przerażeniem odkrywany, iż wcale nierzadko jest on przez nas tolerowany, nawet – akceptowany.

Siła spektaklu Wytopowa polega na tym, iż stanowi on rodzaj wyrafinowanej gry z widzem, z jego moralnością, z jego konformizmem. Zdaje się, iż reżyser sam, na przysłowiowej tacy, podaje nam zgrabnie sformułowane zarzuty, które możemy w stronę jego dzieła kierować. Dzięki nim możemy ten spektakl dość łatwo odrzucić. Ale możemy też podjąć próbę przebicia się przez nie i wtedy otrzymamy pozbawioną potępiającego moralizatorstwa, pozbawioną wartościowania diagnozę współczesnej nam rzeczywistości wraz z mechanizmami konstytuującymi jej strukturę.

The Corn Exchange (Dublin/Irlandia)
Michael West „Waleczny człowiek”
Reżyseria: Annie Ryan

Centrum Dramaturgii i Reżyserii A. Kazancewa i M. Roszczina
Jurij Kławdijew „Zburzeni”
Reżyseria: Kiriłł Wytoptow

Anna Jazgarska
Dziennik Teatralny
24 maja 2012

Książka tygodnia

Tamara Łempicka. Sztuka i skandal
Wydawnictwo Marginesy
Laura Claridge

Trailer tygodnia

Artyści w spocie przec...
Andrzej Seweryn, Magdalena Boczarska,...