Hass zastąpi Kijowskiego

Chaos w olsztyńskim Jaraczu. Za Janusza Kijowskiego - p.o. Zbigniew Marek Hass

Konkurs na dyrektora Teatru Jaracza jest w toku. Tymczasem wczoraj Janusz Kijowski ogłosił na Facebooku, że środa jest ostatnim dniem jego pracy w tej instytucji. Od dzisiaj obowiązki dyrektora pełni Zbigniew Marek Hass.

W Teatrze Jaracza w ogóle miało nie być konkursu. Na stanowisku dyrektora miał pozostać Janusz Kijowski, który kierował teatrem od 14 lat. Taka decyzja Urzędu Marszałkowskiego, który razem z Ministrem Kultury współkieruje Jaraczem wzbudziła niezadowolenie wśród niektórych pracowników tej instytucji. Urząd Marszałkowski ogłosił w końcu konkurs na nowego dyrektora. Zgłosiło się 15 osób, z których do drugiego etapu konkursu zakwalifikowano 11. Okazało się jednak, że w Teatrze Jaracza działają dwa związki zawodowe, a w komisji konkursowej jest reprezentowany tylko jeden - OPZZ, choć od 2010 roku w olsztyńskim teatrze działa Związek Zawodowy Aktorów Polskich. Ponieważ ZZAP nie był w komisji reprezentowany, konkurs zawieszono do wyjaśnienia. Tymczasem wczoraj Janusz Kijowski ogłosił na Facebooku, że środa jest ostatnim dniem jego pracy w Teatrze Jaracza.

Co będzie dalej? - To jest sytuacja bezprecedensowa, która spowodowała niesamowity chaos - twierdzi Maciej Tobiszewski, radny PiS i członek komisji kultury Rady Miasta. - Tłumaczenie Urzędu Marszałkowskiego, że urzędnicy nie wiedzieli o istnieniu drugiego związku zawodowego w teatrze jest dziecinne.

Na razie marszałek powołał osobę pełniąca obowiązki dyrektora. Jest nim Zbigniew Marek Hass, dyrektor Jaracza w latach 1990-2003, obecnie wykładowca i kierownik działu nauczania Studium Aktorskiego. - Moim zadaniem jest zaplanowanie repertuaru na zaczynający się we wrześniu sezon - powiedział nam Hass. - Na razie mamy jedną premierę. To "Anna Karenina", którą reżyseruje Janusz Kijowski. I to wszystko. Moim zadaniem jest odnowienie kontaktów z twórcami i przygotowanie w miarę możliwości kolejnych spektakli. Chcę też załagodzić konflikt personalny, który wybuchł w teatrze.

Hass na tym stanowisku może pozostać przez rok. Nie ma zamiaru startować w konkursie. Chce przeprowadzić Teatr Jaracza przez trudny okres i przekazać nowemu dyrektorowi.

Ale, jak dowiedzieliśmy biurze prasowym Urzędu Marszałkowskiego konkurs na dyrektora jest nadal w toku i są prowadzone prace nad rozstrzygnięciem powstałych wątpliwości. Sprawa musi zostać wnikliwie zbadana, dlatego w tej chwili nie ma możliwości określenia bliższego terminu posiedzenia komisji konkursowej. W komunikacie czytamy, że komisji konkursowej oraz zarządowi województwa zależy jednak na dotrzymaniu wskazanego w ogloszeniu terminu (czyli 31 października), w którym zostanie wyłoniony nowy dyrektor teatru. Chociaż w tej sytuacji nie jest wykluczone, że termin może zostać zmieniony.

Zbigniew Marek Hass może zajmować stanowisko pełniącego obowiązki do 31 sierpnia 2019 roku.

Radna PO Ewa Zakrzewska żałuje, że w ogóle doszło to takiej sytuacji. - Bardzo lubiłam i ceniłam Teatr Jaracza pod batutą Janusza Kijowskiego - powiedziała nam. - A jeżeli już doszło do konkursu na dyrektora, powinien odbyć się i zostać rozstrzygnięty w zaplanowanym czasie. Ubolewam, że doszło do konfliktu, który podzielił zespół teatralny.

Ewa Mazgal
Gazeta Olsztyńska
30 sierpnia 2018
Portrety
Janusz Kijowski

Książka tygodnia

Aktorki. Odkrycia
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Łukasz Maciejewski

Trailer tygodnia