Inność - wada czy zaleta?

"Niebieski piesek" - reż: Stanisław Ochmański - Teatr Lalek Arlekin

Teatr Lalek Arlekin rozpoczął nowy sezon swojej działalności premierą spektaklu "Niebieski piesek". Bajka opowiada o zmaganiach z własną innością, odrzuceniu oraz o tym, że każdy z nas przy odrobinie wysiłku może odnaleźć swoje miejsce na ziemi. Jednak trzeba przyznać, że choć opowieść skierowana została do najmłodszych, przepełniona jest smutkiem i trudnymi emocjami związanymi z brakiem akceptacji ze strony otoczenia.

Niebieski piesek (Małgorzata Wolańska), czyli główny bohater opowiadanej historii, cierpi z powodu własnego wyglądu - oczywiście chodzi o nietypowy kolor jego sierści. Nie jest mile widziany zarówno przez własnych braci, jak i przez gospodarza, który dochodzi do wniosku, że stworzenie o nietypowym umaszczeniu może jedynie przynieść pecha. Poza tym zwraca na siebie uwagę, co także jest negatywnie odbierane przez otoczenie. Nie chcąc przynosić wstydu swojej rodzinie Piesek wyrusza w świat w poszukiwaniu lepszego jutra. Jednak i tam nie czeka na niego nic dobrego - zostaje oszukany przez dwulicowego, podstępnego Kocura (Joanna Staniewicz), źle osądzony przez Policjanta (Waldemar Presia), wykorzystany przez bandytów i zmuszony do dalszej tułaczki. Głodny i zmęczony zwierzak znajduje jednak w końcu przyjaciela w osobie marynarza Jeffa (Mieczysław Dyrda), który obdarza go bezgranicznym zaufaniem. To dzięki niemu Piesek dociera na Wyspę Niebieskich Psów, gdzie wreszcie może poczuć się jak w domu.  

Spektakl zrealizowano przy użyciu półtorametrowego parawanu, za którym mogli ukryć się animatorzy. Na szczególną uwagę zasługuje bajeczna scenografia, w skład której wchodzi miedzy innymi robiące olbrzymie wrażenie słońce, statek oraz kukiełki wykonane z niezwykłą pieczołowitością. Za pomocą długiego kawałka błękitnej materii w jednym momencie przenosiliśmy się w sam środek oceanu, by chwilę później znaleźć się na bajecznie kolorowej wyspie. W spektaklu mamy do czynienia z częstymi zmianami scenografii, co z pewnością w odbiorze młodego widza jest dużym atutem przedstawienia, nie pozwala na nudę. Zachwyca także sposób animacji, który sprawia, że postaci są żywiołowe, pełne życia, przekonywujące.  

Przedstawienie posiada też kilka mankamentów, do których należy odtwarzana z taśmy muzyka. Po pierwsze gra za cicho, co sprawia, że słowa są słabo słyszalne. Poza tym różnica między głośnymi dialogami i cicho puszczanymi piosenkami zmusza nas do tego, byśmy w trakcie trwania przedstawienia kilkakrotnie przestawiali się na inny poziom odbioru dźwięku. Przy dość ekspresyjnych reakcjach publiczności, co w przypadku dziecięcego widza jest sprawą naturalną, wiąże się to z zakłóceniami odbioru. Kolejnym błędem jest fakt, iż pozwolono widzom zająć miejsca w pierwszych czterech rzędach - tak wysoki parawan w znaczący sposób ogranicza widoczność. Dopiero w okolicach piątego rzędu jesteśmy w stanie objąć wzrokiem całość scenicznych wydarzeń.  

Najważniejsze jednak, że wśród barwnej, efektownej scenografii nie zgubiła się treść, bowiem „Niebieski piesek” to opowieść o zmaganiach z innością, o odrzuceniu i o tym, że czasem przychodzi nam ponosić karę za nic, a reakcje otoczenia bywają niesprawiedliwe i krzywdzące. Z pewnością jest to ważna, pouczająca lekcja dla młodej widowni. Ostateczne wnioski są jednak optymistyczne - nie należy się poddawać, bo choć najlepszych przyjaciół poznajemy w biedzie i trudno ich w życiu znaleźć, to kiedy w końcu ich zdobędziemy zawsze możemy na nich liczyć. Każdy z nas posiada cechy, które wyróżniają go z otoczenia, a tylko od interpretacji zależy, czy należą one do wad, czy do zalet.

Olga Ptak
Dziennik Teatralny Łódź
15 września 2009

Książka tygodnia

Bieg po linie
Wydawnictwo MANDO
Maria Malatyńska, Jerzy Stuhr

Trailer tygodnia