Irydion

"Irydion" - reż. Andrzej Seweryn - Teatr Polski w Warszawie

"Irydion" na deskach Teatru Polskiego, czyli bunt i zemsta w dobie romantyzmu. Temat bardziej znany niż sama sztuka. Klasyka z serii dla nielicznych.

Bunt Irydiona i jego następstwa to swoista aluzja do wydarzeń z 1831r. Dramat oscyluje wokół sprzeczności między celem a środkami, które do niego prowadzą. Bohater uwikłany jest w zemstę, która w parze z antycznym fatum nie może doprowadzić go do niczego dobrego. Bo jak miałby szlachetnie wypełnić wolę ojca - zrewanżować się Rzymowi za podbicie Grecji i pomścić ją? Młodzieniec wypełnia narzucony mu obowiązek i kierowany chęcią zemsty bezwzględnie zmierza do celu. Uświadamia sobie jednak okrucieństwo podjętej roli i stara się od niej uwolnić. I tu zaczyna się właściwy dramat Irydiona.

"Irydion" to absolutnie sztuka dla wymagającego, zaawansowanego widza dysponującego odpowiednią wiedzą. Wcześniejsza znajomość dramatu Krasińskiego zdecydowanie wskazana. Pomoże zrozumieć i docenić sztukę, z czym osobiście miałam problem. Braki w lekturze musiałam nadrobić już po spektaklu, bo samo przedstawienie nie pozwoliło mi w pełni zrozumieć historii Irydiona. Pytanie, czy nie podołał widz czy reżyser pozostawiam otwarte.

Oprawa sztuki niewątpliwie stanęła na wysokości zadania, szczególnie scenografia i kostiumy. Co do muzyki na żywo mam wątpliwości - z jednej strony dopełniała sztukę, z drugiej zamiast budować napięcie, rozpraszała. Bez dwóch zdań pręgi należą się za choreografię - kompletnie oderwana od klimatu spektaklu. Aktorsko nie komentuję. Warsztatowo widać ogrom włożonej pracy. Interpretacyjnie spektakl nie przybliża Rzymu, nie rzuca na kolana, nie chwyta za serce.

Irydion nie należy do pozycji dobrze znanych młodzieży. Zastanawiało mnie, czy wystawienie dramatu Krasińskiego nie jest jedynie sztuką dla sztuki - wymuszoną koniecznością w 100 rocznicę Teatru Polskiego. Czy romantyzm w takiej formie jest potrzebny dzisiejszemu widzowi? Czy potrafimy w pełni zrozumieć jego przesłanie? Niewątpliwie Irydion jest to dobrym pretekstem do dyskusji nad znaczeniem przeszłości i tradycji.

az
kochamteatr.blogspot.com
19 lutego 2013

Książka tygodnia

Ale musicale! Złote stulecie 1918-2018
Wydawnictwo Marginesy
Daniel Wyszogrodzki

Trailer tygodnia