Jestem wampirem energetycznym

Jubileusz Stanisława Miedziewskiego

Stanisław Miedziewski, reżyser związany ze słupskim Rondem, został wyróżniony nagrodą specjalną marszałka województwa pomorskiego. Nagroda zbiegła się z jubileuszem 40-lecia pracy zawodowej artysty.

Mieczysław Struk nagrodził słupskiego reżysera za "wybitne zasługi w dziedzinie twórczości artystycznej", "wszechstronność i poszukiwanie nowych form ekspresji artystycznej", a także za "wkład w rozwój i pozycję teatru jednego aktora". Wręczenie nagrody miało miejsce w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku podczas gali z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru.

Stanisław Miedziewski wyróżnienie przyjmuje z charakterystycznym dla siebie dystansem. - Nagrody są miłe, dają satysfakcję, są uznaniem dla pracy, pozwalają o sobie przypomnieć - mówi twórca. - Dla mnie to przede wszystkim docenienie codziennego wysiłku. Człowiek codziennie coś robi i okazuje się, że nagle wychodzi z tego 40 lat. Ja poświęcam się pracy na scenie, lubię ją.

Słupski reżyser, choć jest już na emeryturze, wcale nie zwalnia tempa pracy. W ciągu 40 lat pracy zawodowej wyreżyserował 34 monodramy z aktorami zawodowymi i amatorami z całej Polski. To również dzięki niemu Słupsk od lat jest stolicą teatru jednego aktora. Ponadto reżyserował kilkadziesiąt spektakli wieloosobowych.

- Jestem wampirem energetycznym, dlatego spotkanie z młodymi, zdolnymi ludźmi daje mi siłę i chęć do pracy. A aktywność mnie konserwuje - mówi. - Dopóki będę mógł, będę reżyserował.

Najnowsze efekty jego pracy mogliśmy w tym roku zobaczyć w Rondzie już dwukrotnie: w lutym podczas wieczoru ekscentrycznego (wyśmienity powrót tej formy świętowania rocznicy urodzin Stanisława Ignacego Witkiewicza), a w marcu podczas premiery monodramu "Od przodu i od tyłu" w wykonaniu Mateusza Nowaka. Po kilku latach wrócił też monodram "Przyj, dziewczyno, przyj" w wykonaniu Wiolety Komar. Przed wakacjami zobaczymy spektakl "Zabawa" Sławomira Mrożka, a jesienią kolejny monodram w reżyserii Stanisława Miedziewskiego.

- Cały czas się uczę i zdobywam doświadczenie - mówi reżyser. - Teraz głównie pedagogiczne, bo porozumieć się z młodymi ludźmi nie jest łatwo. Ale gdy mogę z nimi pracować, to jestem szczęśliwy. Oni często mają intuicję, nawet nie wiedzą, że pewne rzeczy robią bardzo dobrze.

Daniel Klusek
Głos Pomorza
4 kwietnia 2014

Książka tygodnia

Trojanki Jana Klaty
Wydawnictwo Universitas
Olga Śmiechowicz

Trailer tygodnia