Już w piątek premiera

"Crazy God" - reż. Grzegorz Bral - Teatr Pieśń Kozła

To jedyna okazja w tym roku, żeby zobaczyć najnowszy spektakl Teatru Pieśń Kozła, przygotowany na jego 20-lecie. Premiera odbędzie się 1 lipca we Wrocławiu na dużej scenie Teatru Polskiego. Widowisko tylko dla widzów dorosłych.

„Crazy God" zapowiada się intrygująco. To spektakl, z udziałem 17 aktorów z 12 krajów, własnym tekstem i autorskimi kostiumami, a całość ujęta w żelaznej scenografii z muzyką symfoniczną bez orkiestry.

– „Crazy God" będzie symfonią na obraz, głos, gest i słowo. Spektakl połączy taniec, narrację literacką, sztuki wizualne, elementy wokalne i muzykę. Jest dostosowany do większej sceny, która daje rozmach w tworzeniu scenografii i otwiera możliwości myślenia o spektaklu w kategoriach widowiska – mówi Grzegorz Bral.

Warstwa tekstowa spektaklu „Crazy God" jest inspirowana „Hamletem" Szekspira, brutalnym dziełem Heinera Müllera „HamletMachine" oraz poematem „Skowyt" Allana Ginsberga. Czwartym elementem narracji są teksty Alicji Bral.

– Całość tworzy współczesny literacki brutalizm. Ta ostra jak brzytwa, ale poetycka forma narracji jest nieprzypadkowa. „Crazy God" odsłania świat jako wielki teatr kłamstwa i różnego rodzaju uzurpatorów, na różnych poziomach, od polityki po obyczajowość – mówi Grzegorz Bral, reżyser spektaklu „Crazy God" i dyrektor Teatru Pieśń Kozła.

17 żelaznych krzeseł

Dlatego brutalna jest też scenografia, ciężka i z żelaza, stworzona przez prof. Roberta Florczaka. Składa się m.in. z 17 żelaznych krzeseł (każde jest unikatową rzeźbą) i latających instalacji inspirowanych witruwiańskim człowiekiem Leonarda da Vinci. Niepowtarzalnymi dziełami sztuki są również kostiumy, wykreowane dla spektaklu „Crazy God" przez znaną projektantkę Alicję Grucę.

– Jej dzieła to więcej niż kostium, to często rodzaj instalacji artystycznej, forma perfekcyjnie dobrana do człowieka, dopracowana w najdrobniejszych szczegółach – mówi reżyser spektaklu.

Symfonia bez orkiestry

Muzykę symfoniczną dla przedstawienia stworzyła znana polska kompozytorka Katarzyna Szwed, która do tej pory nie współpracowała jeszcze z teatrami.

– Skupiłam się na próbie stworzenia czegoś masywnego w wyrazie. Chór jest duży, akordy są mocne i gęste. Nie ma miejsca na słabe czy letnie momenty. To wszystko w służbie ekspresji: mocnej i bezpośredniej – mówi Katarzyna Szwed.

Spektaklowi nie będzie jednak towarzyszyć orkiestra symfoniczna. Na scenie będą tylko skrzypce, wibrafon, bębny i głosy aktorów. Autorem kompozycji instrumentalnych i aranżacji jest Adam Clifford, perkusista ze Szkocji.

17 aktorów z 12 krajów

Po raz pierwszy przedstawienie Teatru Pieśń Kozła będzie miało tak liczną obsadę. To aktorzy teatralni, jak również tancerze, klasyczny operowy śpiewak (baryton) i zawodowi muzycy – perkusista grający na wibrafonie oraz skrzypaczka.

– Zaprosiliśmy do współpracy młodych, niezwykle zdolnych artystów. Pochodzą z różnych kultur, dzięki czemu każdy wnosi coś osobistego, własny śpiew czy taniec. Łączą nas muzyka, ruch i Szekspir. Poprzez sztukę mówimy wspólnym językiem, o wspólnym świecie – dodaje Grzegorz Bral.

Premiera spektaklu odbędzie się 1 lipca, na inaugurację Brave Festival, na dużej scenie Teatru Polskiego we Wrocławiu. W ramach festiwalu przedstawienie będzie można zobaczyć również 2, 3 i 4 lipca.

W tym roku, z okazji swojego 20-lecia, Teatr Pieśń Kozła przygotuje aż dwie premiery. Druga zaplanowana jest na koniec roku.

Anita Nowak
Materiał Teatru
29 czerwca 2016
Portrety
Grzegorz Bral

Książka tygodnia

Stanisława Walasiewicz. Medaliści
Wydawnictwo Bosz
Redakcja: Marzena Jaworska

Trailer tygodnia