Karykatura Polski

"Szajba" - reż: Jan Klata - Teatr Polski we Wrocławiu

Teatr Polski przedstawia spektakl na podstawie dramatu Małgorzaty Sikorskiej-Miszczuk, ukazujący Polskę w krzywym zwierciadle.

W spektaklu ,,Szajba" przenosimy się do zwariowanej krainy. Jesteśmy w warunkach cieplarnianych, w szklarni z rzepakiem. W takiej izolacji od świata zewnętrznego dzieją się różne paradoksy. W ten hermetyczny świat, który wydaje się być bezpieczny, znienacka wpadają islamsko-kujawscy terroryści. Jest to więc kraina podatna na wpływy z zewnątrz. ,,Kujaterzy’’ – nazwa proponowana przez prof. Bralczyka określająca męczennika kujawskiego – walczą o suwerenność Kujaw. Okazuje się, że Polska może być postrzegana jako więzienie, z którego trudno się wyzwolić.

Głównymi bohaterami dramatu jest dożywotni premier Polski Mister Ble (Michał Ziemiański) i jego żona Wiktoria (doskonała rola Kingi Preis). Mister Ble, na co wskazuje samo jego nazwisko, zamiast zadbać o sprawy kraju, poprzestaje na czczym gadaniu. Bardzo ciekawą postacią jest jego żona. Zaniedbywana przez swego męża Wiktoria marzy o silnym ramieniu kujawskiego terrorysty. Czasami przemawia głosem Polski i sama może być postrzegana jako symbol naszego kraju. Mister Ble nie rozumie jej potrzeb i tak naprawdę w ogóle ona go nie obchodzi. Wiktoria jest osobą niezbyt inteligentną, ślepo wierzącą telewizyjnym autorytetom jak np. wcześniej wspomnianemu prof. Bralczykowi (Edwin Petrykat). Wiktoria jest podatna na wpływy i w końcu pozwala się wykorzystać kujawskiemu terroryście 99 Groszy (bardzo dobra rola Marcina Czarnika).

W spektaklu mamy o wiele więcej wątków. Jedynymi przyjaciółmi Wiktorii są perwersyjne duchy: Dziwka (Anna Ilczuk), Charlie (Bartosz Porczyk) i John (Rafał Kronenberger). Poddani testowi na polskość przechodzą go pomyślnie, gdyż potrafią odmawiać Godzinki. Wątek ten jest jednym z głosów w odwiecznej dyskusji o tym, czy polskość i katolicyzm muszą iść w parze. Poza tym w sztuce występuję element martyrologii kujawskiej. Oglądamy ,,Męczeńską dobranockę’’ zachęcającą dzieci do oddania życia za wolność Kujaw. Poznajemy również sympatycznego Hansa (Marcin Czerski) twierdzącego, że większość Niemców była przeciwko Hitlerowi oraz dzielnego Policjanta Teofila Gumę, który samotnie walczy z terrorystami. 

Spektakl Jana Klaty jest niewątpliwie bardzo dobry od względem aktorskim. Kalejdoskop postaci pojawiających się na scenie dobrze oddaje różnorodność Polski. Na uwagę zasługuje ciekawa choreografia, w tym kwiaty rzepaku, który można postrzegać jak symbol bogactwa narodowego, o który może rozegrać się walka. W przedstawieniu wyśmiane są najważniejsze wady Polaków. Wyszydzony narodowy mesjanizm, połączony z urokiem Kujaw i islamskimi terrorystami tworzy prawdziwą mieszankę wybuchową. Bardzo wzruszający okazuje się koniec przedstawienia. Na scenie pojawia się prawdziwa Polska. Jest nią sympatyczna starsza Pani. Przypuszczalnie jest schorowana, nie może dostać się do lekarza, może ma niską emeryturę, nikt się nią nie interesuje, a w kraju (i na scenie) bałagan, dziwactwa, wariactwa i brak porządku. Po prostu wszystkim odbiła szajba. Pewną nadzieję na przyszłość można dostrzec w scenie, w której z wielkim szacunkiem perwersyjne duchy wprowadzają Polskę na scenę. Może jednak nie wszystkie wartości zostały utracone?

Spektakl ,,Szajba’’ jest ciekawy. Można w nim dostrzec pewne próby refleksji nad Polską. Jednakże forma sitkomu może być męcząca. Żarty są bardzo oczywiste a humor nie jest zbytnio wyrafinowany. Zaletą spektaklu jest pokazanie przez reżysera trudnych spraw niczym małych bombek, które mogę w przyszłości wybuchnąć i wtedy będzie już za późno.

Adrian Walkus
Dziennik Teatralny Wrocław
10 lipca 2009

Książka tygodnia

Pokusa przebaczenia
Oficyna Literacka Noir Sur Blanc
Donna Leon

Trailer tygodnia

700. Krakowski Salon P...
Anna Dymna
W najbliższą niedzielę 23 stycznia, j...