Każdy jest jak inna planeta

"Wpadnij, to pogadamy..." - aut. K. Orzechowski, Ł. Maciejewski - Wydawnictwo Universitas

Siedem konwersacji, dwóch rozmówców i kilka miesięcy na przełomie roku 2019/2020. Jest i Anna Dymna oraz Czwarty Rozmówca. To wszystko brzmi tajemniczo, ale w przypadku tej książki warto jak najszybciej odsłonić kurtynę, zwłaszcza, że związana jest z teatrem.

A zatem jest Krzysztof Orzechowski w rozmowie z Łukaszem Maciejewskim. Łukasz Maciejewski ma w swoim dorobku nie tylko wspaniałe sukcesy w dziedzinie filmu i teatru, ale i kilka książek, takich, które się dobrze czyta. A zatem kieruje w stronę aktora, reżysera, dyrektora teatrów, Krzysztofa Orzechowskiego pytania, których odpowiedzi warte są kilku, jeśli nie więcej „zaczytanych" wieczorów. Bo książka ta w osobliwy sposób wpisuje się w klimat blasku lampy, w świetle której przemyślenia i refleksje z jej kart spotykają się z naszymi doświadczeniami i przeżyciami, szczególnie związanymi z teatrem, filmem, obyczajami, etyką, a także z problemami społeczno-politycznymi.

Każda rozmowa posiada swój podtytuł, podpowiadający jej sens, odzwierciedlający myśl przewodnią. Bo warto wiedzieć, że każda z nich ma swoją fabułę i napięcie dramatyczne; kojarzy się z opowieścią zamkniętą w określonej czasoprzestrzeni. A czas, pełni w nich rolę niebagatelną, ponieważ kalendarzowo dzieli rozmowy na te przed pandemią i na te po pandemii. Czas niczym ziarenka w klepsydrze przesypujący strumieniem życie prywatne i zawodowe, które wspomina Krzysztof Orzechowski. Czas jest tu czynnikiem, który dzieli obyczajowość na „dawniej i dziś", szczególnie w przypadku Teatru Bagatela w Krakowie. Czas, który zarządza naszą energią, pomysłami i chęcią działania w latach młodości, w okresie dojrzewania i wtedy, kiedy wkraczamy w poetycki okres naszego życia, zwany jesienią. Ale i tutaj pozwala nam, jak to jesienią, na zebranie wszystkiego tego, co zasialiśmy i pielęgnowaliśmy wiosną i latem. I to jest jedna z najważniejszych wartości rozmowy pomiędzy Maciejewskim a Orzechowskim. Podzielenie się z czytelnikiem nie tylko najważniejszymi sukcesami i działalnością artystyczną, ale przede wszystkim tym, co z nich wynika.

Przyznaję, że styl rozmowy, podawanie tematów przez Łukasza Maciejewskiego, konstruowanie klimatu ma charakter mistrzowski. Z kolei Krzysztof Orzechowski ma niezwykły dar wypełniania tej konstrukcji. I to charakterem wypowiedzi, błyskotliwymi skojarzeniami, odniesieniami, nawiązywaniem pomiędzy jednym zdarzeniem a drugim. Jest wspaniałym gawędziarzem, którego chce się nie tylko czytać, ale przede wszystkim słuchać. Co więcej, przytaczane epizody z życia aktorskiego, reżyserskiego, a następnie i dyrektorskiego nie tylko obrazują jego postać, ale także oddają atmosferę czasów, o których opowiada. Ta panorama jest niepowtarzalna, bo przepuszczona przez pryzmat własnych doświadczeń, zawsze odnosząca się z obiektywizmem, dystansem i szacunkiem do zjawiska, o którym mówi Orzechowski.

Rozmowę szóstą „Dyrektor" oraz siódmą „Artyści" czyta się z ogromnym zaciekawieniem. Krzysztof Orzechowski wspomina między innymi czasy dyrektorowania w Teatrze „Bagatela" oraz w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie oraz charakteryzuje środowisko aktorskie, mówi o zmianach, jakie obserwował na przestrzeni lat.

Krzysztof Orzechowski nie ogranicza się jednak, jako moderator i spiritus movens życia teatralnego, do jego relacjonowania. Mówi o tym, czym dla niego jest teatr. I pod koniec rozmowy przypomina słowa Jeana-Louisa Barrault i jego książkę „Wspomnienia dla jutra".

- Ta książka była dla mnie bardzo ważnym drogowskazem, bo on opisuje głównie swoje doświadczenia teatralne, więc była bardzo ciekawa. Z tej książki pochodzi zdanie, które pozwolę sobie wygłosić z pamięci: „Chciałbym tworzyć taki teatr, który miałbym ochotę oglądać jako widz" - powiedział. I tu nie sposób zauważyć, że wszystko, o czym opowiada Krzysztof Orzechowski, jest dla nas wartością dodaną.

Rozmowa czwarta, z udziałem Anny Dymnej z dnia 20 lutego 2020, skupia się wokół tematu „Wesele przez Parasite". Ale nie tylko. Krzysztof Orzechowski wspomina zajęcia ze studentami, podczas których obejrzeli film Wima Wendersa „Niebo nad Berlinem" z roku 1987. Poprosił, by napisali pracę- czy duchowość w kinie i w sztuce jest jeszcze możliwa, w nawiązaniu do noblowskiego przemówienia Olgi Tokarczuk. Dowiedział się, że film wywarł na nich wrażenie, ale nie potrafią pisać o duchowości... I do tej wypowiedzi nawiązuje Anna Dymna, poruszając problem wypowiadania przez młodych ludzi swoich uczuć, wzruszeń, tego, co w środku boli. W sposób bardzo zajmujący mówi o tym, że aktorstwo wymaga odwagi, otwarcia się na innych. I obrazuje to opisem zajęć, które prowadzi ze studentami w szkole aktorskiej. Ale, żeby dowiedzieć się, dlaczego rozmówcy mówią w tym kontekście o mikroportach – warto sięgnąć po tę książkę. Ale i z wielu innych jeszcze powodów. Dla licznych wątków biograficznych opowiadających o konkretnych osobach i miejscach. I dla Czwartego Rozmówcy, którym jest, człowiek teatru - sam Józef „Żuk" Opalski, autor Posłowia. Jak napisał, jako że zna Rozmówców a i zachęcony tytułem - pozwala sobie wtrącić „trzy grosze". Ale co to są te trzy grosze? Są nimi niezwykle trafne spostrzeżenia odnoszące się do sensu rozmowy i do energii książki, która nie pozostawia go wobec niej obojętnym. I trzeba przyznać, że tak jest.

I też jest tak, jak powiedziała Anna Dymna, że każdy z nas jest inną planetą. Ale przecież wszystkie one, choć tak różne, tworzą Układ i to w dodatku - Słoneczny!

Ilona Słojewska
Dziennik Teatralny Bydgoszcz
25 listopada 2020

Książka tygodnia

Pomarli
Wydawnictwo Czarne
Waldemar Bawołek

Trailer tygodnia

30 . Międzynarodowy Fe...
Festiwal Bez Granic jest sztandarową ...