Kobieta na ekranie

59. Kaliskie Spotkania Teatralne - Festiwal Sztuki Aktorskiej

Teatry odbijają rzeczywistość, a festiwal odbija to, co robią teatry – powiedział Bartosz Zaczykiewicz, dyrektor Teatru im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu. Głównym tematem 59. Festiwalu Sztuki Aktorskiej była bowiem kobieta. Nie stanowiło to jednak założenia programowego, odzwierciedlało jedynie wątki pojawiające się w uznanych za najlepsze z punktu widzenia aktorstwa spektaklach sezonu.

Mieliśmy zatem okazję zetknąć się z przemocą wobec kobiet, utratą dziecka podczas porodu, odrzucaną przez środowisko malarką naiwną, gwałtem na dziewczynce w imię polityki czy chorą psychicznie bohaterką, na którą środowisko nakłada presję „normalności". Wszystkie sztuki dosadnie obrazowały podejmowane problemy, a poruszając tematy ważne, niejednokrotnie stanowiły pewien rodzaj działania społecznego, apelu, który wychodził poza deski teatru, nie pozostając widza obojętnym, niezależnie od gustu czy preferowanej formy przedstawienia – realistycznej czy symbolicznej, finezyjnej czy gwałtownej. Poziom 59. Kaliskich Spotkań Teatralnych był bowiem w tym roku niezwykle wysoki, co podkreślali nie tylko jurorzy, ale i wytrawni uczestnicy, co roku biorący udział w festiwalu.

A podkreślić należy, że tym razem i jedni, i drudzy spektakle ocenili podobnie, a zwycięzcy oficjalni zostali docenieni również w głosowaniu publiczności. Tytuł Naj-Bogusławskiego spektaklu, przyznawanego w plebiscycie widzów trafił do rąk Krystyny Jandy za „Zapiski z wygnania", które zdobyły równorzędne Grand Prix wraz z zespołem Teatru Ludowego w Krakowie, prezentującego „Hańbę". Naj-Bogusławska aktorka, Sandra Korzeniach jako Mabel w „Pod presją" Teatru Śląskiego w Katowicach zajęła drugie miejsce w konkursie aktorskim po Justynie Wasilewskiej, Mai w „Cząstkach kobiety" TR Warszawa. Za nimi, na III miejscu uplasowała się Judyta Paradzińska, nieustępliwa siostra Alojza z „Wątpliwości" z Teatru Śląskiego w Katowicach oraz Dobromir Dymecki, pocieszny Lars z „Cząstek kobiety".

Na uwagę zasługuje również wykorzystanie mediów. Aktorzy filmowani byli na bieżąco podczas wielu spektakli, co niekiedy wzbogacało tylko wrażenia, pozwalając na obserwowanie drobnych, finezyjnych zmian i reakcji na twarzach bohaterów, niemożliwych do zaobserwowania z dalszych siedzisk - jak u Krystyny Jandy czy Mai Kleczewskiej. Chwilami jednak kamera przez sporą część przedstawienia w zupełności zastępowała grę sceniczną, toczącą się za zamkniętymi drzwiami scenografii, wyświetlaną na żywo na płaszczyźnie ściany („Cząstki kobiety"). Podobne zabiegi stosowano z duży wyczuciem i korzystano z nich w celu wzmocnienia narracji, co sprawiło, że omawiane tematy wielokrotnie przeistaczały się z poruszających w wręcz uderzające. A, jak już wcześniej wspomniano, miało co uderzać – na 13 prezentowanych spektakli jedynie dwa miały wydźwięk komediowy.

Co przyniosą następne edycje? Z niecierpliwością czekamy na przyszły rok – okrągły, bo 60. już festiwal organizowany w Kaliszu.

Magdalena Nawrocka
Dziennik Teatralny Kalisz
29 maja 2019

Książka tygodnia

Wpadnij, to pogadamy...
Wydawnictwo Universitas
Krzysztof Orzechowski, Łukasz Maciejewski

Trailer tygodnia

Roxana Songs
Krystian Lada
Lada wybrał na miejsce nagrania „Roxa...