Kolęda na cały rok

"Pastorałka" - reż. Roberto Skolmowski - Wrocławski Teatr Lalek

Przygotowując inscenizację "Pastorałki", Roberto Skolmowski postawił sobie za cel przywrócenie sztuce Leona Schillera jej pierwotnego wydźwięku. Tym samym, ze względu na specyfikę tekstu, dotarł do źródeł doświadczenia teatralnego, w którym mogą uczestniczyć widzowie w każdym wieku

Pracując nad „Pastorałką”, Schiller świadomie grał konwencją. Sięgnął po ludową tradycję przedstawiania świąt Bożego Narodzenia z właściwą jej „niezgrabnością” i schematycznością środków wyrazu. Skolmowski przywołuje ową umowność folkloru, który każe aktorom skrywać się za wielkimi, niemal nieruchomymi lalkami, a pasterzy z okolic Betlejem ubiera w sarmackie stroje, by przypomnieć nam, jak ważne jest doświadczenie sztuczności dla doświadczenia sztuki. Jednocześnie przywraca „Pastorałce” jej misteryjny wymiar, udowadniając, że dystans do rzeczywistości przedstawionej na scenie może w widzu współistnieć z całkowitym w niej zanurzeniem.

Sakralną, obrzędową aurę nadaje spektaklowi przede wszystkim muzyka. Każdą ze scen – „Spraw” – otwiera chorał wykonany przez kwartet Archaniołów, w roli Aniołów występuje zaś bardzo ciekawie poprowadzony Chór Dziecięcy Wrocławskiego Teatru Lalek. Za warstwę instrumentalną odpowiada ośmioosobowa kapela, wspierana dźwiękami kościelnych organów. Muzyczność przedstawienia dopełnia choreografia opracowana przez Maćka Prusaka, który nie tylko przygotował aktorów do odtańczenia oberka, ale także pomógł im nauczyć się naśladować ruchy lalek.

Kunsztowność spektaklu Skolmowskiego polega jednak przede wszystkim nad zapanowaniem nad złożonością środków wyrazu, a siła warstwy muzycznej wynika między innymi z jej współgrania z innymi formami ekspresji. Śpiewy i tańce odbywają się na tle, nawiązującej do struktury barokowego ołtarza, scenografii przygotowanej przez Pawła Dobrzyckiego. Gra świateł podąża za nastrojem ewokowanym przez muzykę, wzmacniając jego siłę oddziaływania. Co jakiś czas spektakl wkracza w przestrzeń widowni, a tym samym jeszcze bardziej angażuje odbiorców w świat, o którym opowiada.

W tej pastorałkowej rzeczywistości odnajdziemy świętych, grzeszników i zwykły ludek, reprezentowany przez pasterzy. Sakralność spotyka się w niej z ludycznością, a wymiar metafizyczny przenika się z codziennością. Dystans konstytuowany przez właściwą folklorystycznej wyobraźni sztuczność wywołuje wrażenie dziwności i zadziwienia, ludyczność przybliża zaś opowiadaną historię, całkowicie angażując w nią odbiorcę.

Dzięki temu „Pastorałka” nie jest wyłącznie wyrazem nostalgii za tradycją ludową. Przedstawienie ma, oczywiście, walor historyczny barwnie i niezwykle atrakcyjnie pogłębiony przez towarzyszącą mu wystawę przygotowaną przez Muzeum Narodowe i Etnograficzne, jego sedno stanowi jednak nie tyle opowiedzenie o folklorze, co jego ożywienie. Przywołanie misteryjnego wymiaru teatru sprawia, że na scenie, tu i teraz, rodzi się coś nie z tego świata. Tym samym Skolmowski zaprasza widza do doświadczenia teatralnego par excellence. Jego spektakl ze wszech miar zasługuje na miano „widowiska”. Został przygotowany z rozmachem, który przejawia się w zaskakującej atrakcyjności scenografii i kostiumów, wykorzystaniu imponujących w formie lalek, czy wreszcie bogactwie warstwy muzycznej.

„Pastorałka” nie sprawia jednak wrażenia przepychu, ale zachwyca mnogością barw, dźwięków, rekwizytów. Jej rezultat może cieszyć widzów dwanaście miesięcy w roku, ponieważ swoim spektaklem Skolmowski wykracza poza formułę spektaklu okolicznościowego. Żegnając się z Wrocławiem „cudem polskiego teatru”, nie uronił nic z jego cudowności i aktualności. Umiejętność zapanowania nad taką obfitością form ekspresji jest niewątpliwie oznaką posiadania reżyserskiej wizji.

Roberto Skolmowski ową wizją dysponował przy wszystkich realizacjach repertuarowych we Wrocławskim Teatrze Lalek. Stworzył teatr, który niezwykle trudno będzie kontynuować jego następcom. Zostawia go w znakomitej kondycji artystycznej, a „Pastorałka” w wielkim stylu zamyka jego niemal pięcioletni okres dyrekcji w tym teatrze.

Urszula Lisowska
Dziennik Teatralny Wrocław
12 grudnia 2011

Książka tygodnia

Kantor Nie/Obecność
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Katarzyna Fazan

Trailer tygodnia

Nastazja wychodzi za mąż
Krzysztof Babicki
Kameralny spektakl o namiętnościach n...