Koncert na pięć aktorek i śpiewaczkę

2. Festiwal Nowego Teatru (54. RST)

Na małej obrotowej scenie niczym w kalejdoskopie kolejno pojawia się kilka aktorek. Z ich monologów nie jednostajnych wyłania się obraz jednej kobiety. Pisarka Elfriede Jelinek przygląda się sama sobie. A w niej jak w soczewce skupiają się obsesje świata. „Podróżą zimową" Jelinek, w odczytaniu i realizacji Pawła Miśkiewicza, Teatr Polski z Wrocławia, istotnie podniósł temperaturę wrażeń II Festiwalu Nowego Teatru w Rzeszowie.

Tematem impresji aktorek są relacje Jelinek z innymi ludźmi poddane współczesnym mechanizmom kulturowym. Jej niemożność emocjonalnego i fizycznego zaspokojenia. Jej twórczość, która zamiast spełnienia przynosi ból. Jej samotność i niedostosowanie do rzeczywistości. Wszystko to, do czego w swej „Podróży zimowej" tak obsesyjnie wraca.

Wyznaniom Jelinek na scenie towarzyszą pieśni Schuberta w świetnej, energetycznej aranżacji i scenicznej interpretacji Mai Kleszcz. Jej wokalizy sprzęgnięte z brawurową grą aktorek dodają spektaklowi Miśkiewicza skrzydeł. W ciasnej przestrzeni dramat Jelinek trwa w zapętleniu. Czasem dobywa się z uwięzi. Wraz z ruchem obrotówki i uderzeniami w bęben, które określają upływający czas. Wolniej, szybciej.

Siłą przedstawienia Miśkiewicza jest mistrzowskie zespolenie kilku aktorek w jeden aktorski instrument o zróżnicowanym brzmieniu i barwach. Z Krzesisławy Dubielówny emanuje podyktowana doświadczeniem, cicha i pogodzona ze światem choć przepełniona ironią rezygnacja, z Haliny Rasiakównej refleksja i poczucie dystansu do świata, z Ewy Skibińskiej powściągliwość i upór w dążeniu do spełnienia, z Agnieszki Kwietniewskiej z trudem hamowane emocje, z Małgorzaty Gorol potęga nieokiełznanych emocji. Ma widoczną charyzmę, zarówno krążąc po scenie na rolkach w absurdalnej etiudzie, jak wykonując sztuczkę z seansu iluzjonistycznego. W jednym przedstawieniu sąsiaduje kilka aktorskich wcieleń pokoleniowych, kilka różnych warsztatów aktorskich. Wspaniała okazja do ich smakowania i porównań.

„Podróż zimowa" Jelinek i Miśkiewicza jest rodzajem wyprawy do wnętrza ludzkiej duszy, jej pokładów najprzeróżniejszych uczuć, także podłości. Aktorsko, inscenizacyjnie przedsięwzięciem mistrzowskim, z projekcjami wideo (świetna parada owiec!), znakomitą muzyką. Mała przestrzeń daje widzom wyjątkowy efekt współodczuwania z aktorkami tekstu i przesłania spektaklu, który porusza i chwilami przewrotnie bawi. Pełen autoironii tekst Jelinek opisuje kobietę, jako ofiarę. Bytowania w określonej formule życia? A może natury?

Wizualnie zamysł Miśkiewicza urzeka skromnością. Widownia na części sceny odwrócona tyłem do stałej widowni i odcięta kurtyną ułożona jest formie amfiteatru. Na pozostałej części sceny toczy się akcja, po części na scence obrotowej. Na niej pojawiają się aktorki – kolejne wcielenia Elfriede Jelinek. Rekwizytów niewiele – stary fotel, koń na biegunach, bęben, skrzypce, fortepian i zegar z kukułką. Ekstrawaganckie kostiumy i fryzury kobiet charakterystyczne są dla stylu, jaki upodobała sobie Jelinek. Świetna, sugestywna oprawa dla tematu przemijania, obojętności i wypalenia. Tego, o czym metaforycznie opowiada ten charyzmatyczny spektakl. Może nieco chaotyczny, trudny znaczeniowo, ale bardzo głęboki i nie bez wpływu na emocje widzów.

Widzowie i jurorzy obejrzeli już konkursowe spektakle „Kurka wodna – katastrofa jest coraz bliżej" Witkacego, „Afryka" Agnieszki Jakimiak, „Aktorzy żydowscy" Michała Buszewicza, „Grażyna" Adama Mickiewicza, „nie-boska komedia. Wszystko powiem Bogu!" Pawła Demirskiego i Moniki Strzępki, „Klęski w dziejach miasta" Agnieszki Jakimiak, „Karskiego historia nieprawdziwa" Szymona Bogacza. W konkursie festiwalowym uczestniczy jeszcze „Portret damy" Henry Jamesa.

Wrócił Multimedia Szajna Festiwal. Jego idea współbrzmi z profilem Festiwalu Nowego Teatru, zorientowanego na spektakle tworzone pod wpływem estetyki nowych mediów. Na program Multimedia Szajna Festiwalu złożyły się tego roku instalacja Ustawa zasadnicza przygotowana przez Pracownię Transmediów Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie oraz warsztaty multimedialne dla młodzieży. Pod szyldem Multimedia Szajna Festiwalu pokazany też zostanie spektakl „Lew na ulicy", dyplom absolwentów aktorstwa krakowskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej – Filia we Wrocławiu.

link do spotu Festiwalu Nowego Teatru 2015: https://www.youtube.com/watch?v=_UL0BN9CjWk

Andrzej Piątek
Dziennik Teatralny Rzeszów
30 października 2015

Książka tygodnia

Wybór poezji
Wydawnictwo Ossolineum
Zbigniew Herbert

Trailer tygodnia

5. Międzynarodowy Fest...
Adolf Weltschek
W tegorocznym programie znalazło się ...