Krynicka gala bel canta

53. Festiwal im. Jana Kiepury

Ta impreza jak żadna pozwala czerpać dobrą energię z pięknej muzyki i kunsztu sławnych śpiewaków.

Już pierwszego dnia Edyta Piasecka zachwyciła publiczność popisową arią Julii z „Romea i Julii" Gounoda. Zbierając zasłużone brawa za fantastyczny głos i wspaniałą kreację! Nie mniejsze owacje towarzyszyły występom Ewy Vesin, Aleksandra Anisimowa, Andrzeja Lamperta i Jadwigi Postrożnej, szczególnie gdy śpiewali w kwartecie z Edytą Piasecką. Trzeba to było słyszeć!

Wieczór ten szef artystyczny festiwalu Tadeusz Pszonka przygotował wysmakowanie mieszcząc w nim największe przeboje operowe. Nikt nie żałował pożytecznie spędzonego czasu z najwybitniejszymi kompozytorami włoskimi, francuskimi i rosyjskimi. Słynne duety i arie śpiewano w najlepszym stylu. Artystom towarzyszyli filharmonicy zabrzańscy pod Sławomirem Chrzanowskim.

Zachwyt melomanów wzbudziła drugiego dnia Grażyna Brodzińska rewelacyjnym Adagiem, zaśpiewanym z towarzyszeniem muzyków Krakowskiej Młodej Filharmonii, których z wyczuciem poprowadził w tym utworze Giuseppe Gimelli. Było to coś niebywale wspaniałego głosowo i interpretacyjnie! Błyskotliwy finał jej recitalu nie mógł się obyć bez bardziej popularnych utworów budząc frenetyczne oklaski i ogólny szał na widowni! Obdarzonej niezwykłą siłą wyrazu i czarującej osobowością pierwszej damie polskiej operetki towarzyszyli specjalizujący się w przebojach amerykańskich piosenkarz Marcin Jajkiewicz, fenomenalny skrzypek i showman Bogdan Kierejsza, wirtuoz akordeonu Wiesław Prządka, pianista Michał Rorat i mistrzowie tańca Hanna i Michał Kolano. We wszystkich utworach za wyjątkiem Adagia artystom towarzyszyła orkiestra Krakowskiej Młodej Filharmonii, ale już pod Tomaszem Chmielem, z mojego rodzinnego Rzeszowa.

Na Gali Operetkowej słuchano Aleksandry Orłowskiej, Łukasza Gaja, szczególnie podziwiając urodą głosu Marceliny Beucher i możliwości wokalne Adama Sobierajskiego. W repertuarze operetkowych arii i duetów pojawiły się rzadziej śpiewane chociaż z dorobku największych twórców: Lehara, Kalmana, Offenbacha i oczywiście Straussa. Jak zawsze na widowni brały górę emocje wyrażane w śpiewie solistów, mniej uwagi poświęcano zawiłym intrygom, w które wdają się bohaterowie zawikłanych historii miłosnych. Orkiestrę Filharmonii Częstochowskiej poprowadził Adam Klocek. Tańczył balet Teatru Muzycznego w Lublinie.

Od kilku lat ważnym motywem krynickiego festiwalu są koncerty promujące młodych, dopiero doskonalących się artystów stąd też tegoroczny codzienny cykl zdarzeń wokalnych Estrada Młodych. Z zainteresowanie słuchano poświęconego muzyce europejskiej dwojga laureatów Międzynarodowego Konkursu Wokalnego im. Jana Kiepury od kilku lat odbywającego się w Krynicy: sopranu Ahyong Kim z Korei Południowej i tenora Jing Xing Tan z Chin. Z poczuciem szczególnej estetyki i rodzaju muzykalności śpiewali arie i pieśni Belliniego, Pucciniego, Verdiego, Mahlera, Mendelssohna-Bartholdiego, Griega, Moniuszki, Dvoraka i Masseneta. W tymże cyklu słuchano też rodowitej kryniczanki Pauliny Rogóż, absolwentki wokalistyki na Akademii Muzycznej we Wrocławiu w klasie prof. Tadeusza Pszonki, aktualnie solistki Krakowskiej Opery Kameralnej. Z kolei studenci Akademii Muzycznej w Bydgoszczy zaprezentowali w wydaniu estradowym operę Moniuszki „Verbum nobile".

Codziennie na krynickim deptaku odbywają się spotkania z festiwalowymi gwiazdami i koncerty promenadowe. W chwili nadawania tej korespondencji rozpoczyna się recital Stanisławy Celińskiej, który wypełnią utwory z najnowszej płyty „Malinowa".

Jak zapowiadają dyrektor Krynickiego Centrum Kultury Julia Dubiec-Dudycz i dyrektor artystyczny festiwalu Tadeusz Pszonka, melomanów czeka w Krynicy tego roku w sierpniu jeszcze wiele wspaniałych koncertów, spotkań, zachwytów i wzruszeń. Tak pod dachem krynickiej pijalni wód, jak w plenerze.

Andrzej Piątek
Dziennik Teatralny Krynica
14 sierpnia 2019

Książka tygodnia

Osobliwy dom pani Peregrine. Tom 4. Mapa dni
Wydawnictwo Media Rodzina
Ransom Riggs

Trailer tygodnia

„Viva La Mamma" - reż....
Roberto Skolmowski