Kryzys czterdziestolatka

"Inne rozkosze" - reż. Artur "Baron" Więcek - Teatr Telewizji

Czy to prawda, że mężczyzna w okolicach czterdziestki przechodzi kryzys wieku średniego i robi bilans swojego życia? Wiele wskazuje na to, że tak. A przynajmniej wskazuje na to spektakl "Inne rozkosze", który premierowo pokazał Teatr Telewizji.

Spektakl powstał na podstawie powieści Jerzego Pilcha „Inne rozkosze". Przedstawienie miało premierę w 2016 roku w Teatrze STU w Krakowie. Teraz widzowie mieli okazję zobaczyć go premierowo w Teatrze Telewizji.

Spokojne z pozoru życie, jakie wiedzie Paweł Kohoutek, czterdziestokilkuletni weterynarz z Wisły, mąż, ojciec, syn i wnuk, zakłóca nagłe pojawienie się Aktualnej Kobiety, jego ostatniej kochanki, młodej absolwentki polonistyki, zdecydowanej pozostać z nim na zawsze. To prowadzi do serii zabawnych sytuacji, które demaskują wszystkie niedoskonałości charakteru Kohoutka, granego znakomicie przez Tomasza Schimscheinera. Aktor doskonale oddaje to, co może gnębić wielu czterdziestoletnich mężczyzn, którzy przekraczają ten magiczny krąg. Nie każdy musi być macho, nie każdy musi być przystojniakiem. Kobiety często wybierają tych spokojnych i nieco zagubionych, bo przy nich mogą rekompensować swoje niedoskonałości. No więc jest Kohoutek takim spokojnym, nieco zagubionym, niedbale ubranym i rozczochranym mężczyzną, który nie siląc się na żadne maski supermężczyzny, potrafi rozkochać w sobie kobiety. On z tego skwapliwie korzysta, co nie zawsze wychodzi mu na korzyść. Bo jako człowiek niezbyt umiejętnie poruszający się w gierkach damsko-męskich, musi wpaść w tarapaty.

Jego tarapaty zaczynają się, kiedy w jego domu pojawia się Aktualna Kobieta - kochanka, która chce z nim zostać. Jak ją ukryć, kiedy mieszka się w wielopokoleniowym domu z żoną i wtrącającą się do wszystkiego matką?

Kohoutek to typ marzyciela, ale takiego, który niespecjalnie chciałby na swoje marzenia zapracować. Najlepiej, żeby problemy rozwiązywały się same. Tomasz Shimscheiner, z rozmarzonym spojrzeniem i błogim półuśmiechem, marzy o pięknym życiu i pięknych kobietach. W marzeniach sam jest piękny na ciele i duchu. To jego ucieczka od świata pełnego kłopotów i naprzykrzającej się rodziny oraz znajomych. Jego seksowna kochanka jest odzwierciedleniem jego erotycznych marzeń i jednocześnie ich spełnieniem. Niestety, trudna rzeczywistość zmusza go do konfrontacji z otoczeniem. To jak wybudzenie z pięknego snu. Kohoutek jest jednak jak dziecko, trudno szukać w nim oparcia w trudnych chwilach. To mężczyzna słaby, chociaż wzbudzający sympatię. Tomasz Schimscheiner gra go na delikatnych półtonach przykuwając uwagę widza przez cały czas.

Kohoutek ma też swoje Alter Ego (Magdalena Walach). To jego głos rozsądku. Aktorka jest energiczna, seksowna, inteligenta, dynamiczna w działaniach i w myśleniu, czyli jest przeciwieństwem Kohoutka. Zestawienie tej pary na scenie daje zabawny, ale też refleksyjny efekt. Efekt kontrastu, który pokazuje, jak daleko bohater jest myślami od swojego prawdziwego życia. Jak bardzo ucieka. Jak bardzo chciałby być inny.
Na uwagę zasługuje także rola dwóch innych aktorek. Anna Tomaszewska jako Matka Kohoutka mistrzowsko rozgrywa wszystkie najgorsze cechy dominującej matki dorosłego mężczyzny. Nie tylko syna, ale i męża. Rządzi, komentuje, robi sceny, płacze na zawołanie, wszystko, aby osiągnąć cel. Wszyscy jej ulegają dla świętego spokoju.

Druga postać to Dominika Bednarczyk jako Żona Kohoutka. Aktorka pokazuje cichy dramat kobiety kochającej, ale niekoniecznie kochanej. Pozostawionej sobie, wymienionej na Aktualną Kochankę, być może nie jedną. Jej spokój i cicha rozpacz działają silniej niż krzyki i awantury.

Artur "Więcek" Baron jest mistrzem spektakli "filozoficznych o życiu". Niedawno mieliśmy okazję oglądać w Teatrze Telewizji "Historię filozofii po góralsku według ks. Józefa Tischnera" w jego reżyserii. Oba spektakle bawią delikatnym humorem, doskonałą grą aktorów, iskrzą humorem, który nie razi nawet w trudnych tematach (scena o wynajęciu pokoju w domu Kohoutków przezabawna).

Niewątpliwie każdy z bohaterów przeżywa swój mały dramat. Ale małe dramaty są nam najbardziej bliskie.

"Inne rozkosze", premiera Teatr Telewizji , 12 kwietnia 2021. Adaptacja i reżyseria: Artur „Baron" Więcek. Obsada: Tomasz Schimscheiner (Kohoutek), Magdalena Walach (Kohoutek – alter ego), Dominika Bednarczyk (Żona Kohoutka), Marek Litewka (Ojciec Kohoutka), Anna Tomaszewska (Matka Kohoutka), Olga Więcek (Dziecko Kohoutka), Edward Linde-Lubaszenko (Oyermah), Maria Pawłowska (Aktualna Kobieta), Andrzej Róg (Pastor).

Małgorzata Klimczak
Dziennik Teatralny Szczecin
15 kwietnia 2021

Książka tygodnia

Czas zdrajców
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Marek Krajewski

Trailer tygodnia