Księga jak klucz do życia, twórczości i pasji

"Ślady teatru" - aut. Dorota Jarząbek-Wasyl, Tadeusz Kornaś - Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego

Jeśli wydawanie książek ofiarowanych znamienitym naukowcom polskim ma stać się jedną z nowych, i jakże przy tym osobliwie atrakcyjnych, form benefisu, to jest to wspaniały sposób uczczenia ich dorobku oraz działalności.

Joanna Walaszek jest historykiem i krytykiem współczesnego teatru, profesorem w Katedrze Teatru i Dramatu Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie i to jej poświęcona jest książka „Ślady teatru" pod redakcją Doroty Jarząbek-Wasal oraz Tadeusza Kornasia.

A zatem książka ta, która w pełni zasługuje na miano Księgi, zawiera teksty, które są merytorycznie powiązane z obszarem pracy naukowej Joanny Walaszek. Ale nie tylko. Korespondują z nią jeszcze w wielu innych aspektach. W emocjonalnym, przyjacielskim, w relacji – mistrz i uczeń. Ze Wstępu dowiadujemy się, dlaczego tytuł Księgi nawiązuje do wydanej wcześniej pozycji „Ślady przedstawień" autorstwa Jubilatki. Omawia też porządek tekstów ujętych w pięć rozdziałów, a przede wszystkim zamysły i koncepcje ich autorów. Z kolei Jacek Popiel w „Szkicu do portretu Joanny Walaszek" charakteryzuje jej osiągnięcia naukowe, wspomina początki kariery i swoje z nią kontakty. Tekst ten niejako zapowiada klimat pozostałych. Podobać się w nim może narracja prowadzona w bardzo przyjaznym oraz merytorycznym wyrazie. Ale następujący po nim szkic Wojciecha Szczęsnego zatytułowany „Joasia" dodaje jeszcze głębszych osobistych klimatów, co sprawia, że i czytający podąża za wspomnieniami autora do roku 1969, w którym to poznał ją przed gmachem Liceum im. Bolesława Chrobrego w Sopocie. I tak, wspólnie już, odbywamy podróż poprzez ich wzajemną przyjaźń do czasów współczesnych.

Księga ujmuje swoją kompozycją. Bardzo przemyślaną, koncepcyjną. Bo Rozdział I „Grotowski i Swinarski" odsyła do głównych obszarów badawczych prof. Walaszek. Jakże literacko i zarazem z jedną z wielu pasji Jubilatki wiąże się tekst Maryli Zielińskiej „Marian, ojciec Jerzego" traktujący o ojcu Grotowskiego. Dedykacja „Profesor Joannie Walaszek, podróżniczce" opowiada o wyjeździe autorki do Paragwaju. Odbyta tam peregrynacja osadzała się głównie na poszukiwaniu śladów ojca Jerzego. Tekst napisany z prawdziwą pasją badawczą. Łączący w sobie zainteresowania i podróżowanie obu naukowczyń.

Tę wzajemną nić powiązań poznawczych odczytujemy we wszystkich tekstach Księgi, a szczególnie w omawianym Rozdziale. A ileż w nich ciekawych spostrzeżeń, odkryć, analiz, jak na przykład w rozprawie Małgorzaty Dziewulskiej o „Dziadach" Mickiewicza wystawionych przez Konrada Swinarskiego. Podobnie tekst „Dzieci w „Dziadach". Krótka historia sceniczna" Zbigniewa Majchrowskiego traktujący o obecności dzieci w spektaklach teatralnych. Skupia na sobie uwagę już od pierwszego zdania i obrazuje ich udział w wielu współcześnie wystawianych przedstawieniach na polskich scenach. Kojarzy się także z operą „Dokręcanie śruby", Benjamina Brittena z Opery na Zamku w Szczecinie, w reżyserii Natalii Babińskiej, pod kierownictwem muzycznym Jerzego Wołosiuka, w której to wystąpiła para dzieci.

Ale takich odniesień w Księdze jest bardzo wiele. I to one stanowią o jej wartości i bliskości wobec doświadczeń i przeżyć własnych czytelnika, pasjonata kochającego teatr. Zwłaszcza, że język, jakim posługują się wszyscy autorzy, otwiera bramy do wiedzy i wyobraźni związanych z teatrem. Jego przystępność i zrozumiałość jest jak klucz zrozumiały dla wszystkich tych, którzy chcą tę bramę otworzyć. Dlatego każdy, kto sięgnie po tę Księgę będzie ją czytał z rosnącym zainteresowaniem.

A jest ono potęgowane w kolejnych rozprawach. Chociażby w tekście „Nazistowska, staroattycka komedia utopijna – Julian Tuwim i „Ptaki" Arystofanesa", autorstwa Olgi Śmiechowicz, w którym została fantastycznie przeprowadzona analiza dzieła i parafrazy dokonanej przez Tuwima. O szczegółach warto przeczytać!

Rozdział III „Aktorzy" rozpoczyna tekst „Przygoda z „Lilith" Jana Michalika. – „Zaglądanie do cudzej korespondencji powinno (może (?), być oceniane jako naganne. Ocena zmienia się, gdy czytelnik jest historykiem" – tak brzmi jego początek. Co wspólnego ma „Lilith" z Tadeuszem Pawlikowskim i Teatrem lwowskim? Warto się dowiedzieć. Albo tekst o aktorce Róży Łuszczkiewicz autorstwa Diany Poskuty-Włodek, wprowadzający w klimat roku 1919 i zdarzenia, jakie zaszło przy ulicy Andrzeja Potockiego (dziś Westerplatte) w Krakowie, trzymający czytającego w nieustannym napięciu.

Ale są i arcyciekawe teksty poświęcone Helenie Modrzejewskiej autorstwa Emila Orzechowskiego („Modrzejewska i jej czescy przyjaciele") oraz Alicji Kędziory („Nie zapomnim nawet w grobie śliczną Modrzejesię!").

Warto zwrócić też uwagę na rozprawę Agnieszki Marszałek – „Kolory Otella"! –„Problem przypisania rasowego jednego z najbardziej frapujących bohaterów Szekspirowskich nie został do dziś definitywnie rozstrzygnięty – tak rozpoczyna się ten fantastycznie merytoryczny oraz klimatyczny tekst. I zastanowić się nad pytaniem, które go kończy. Otwiera ono dyskusję, do której warto się włączyć, bo wywołuje zupełnie nowy obszar badawczy. Tutaj warto zauważyć, że uzupełnieniem tekstu są znakomitej jakości zdjęcia ukazujące odtwórców roli Otella, i to światowego formatu. Co ważne, Księga posiada mnóstwo archiwalnych fotografii, stanowiących wizualne dopełnienie jej treści. A to jest jej kolejną zaletą. Ten wyjątkowo trafny dobór zdjęć nadaje też stosowny klimat całości.

„Nowe przestrzenie" to tytuł Rozdziału IV. To blok znakomitych tekstów, w których teoria została połączona z tym, co dzieje się we współczesnym teatrze. To rozważania, w których łączą się pokrewne sobie światy ogniskujące się na scenie. Estetyka, filozofia, pokrewne dziedziny sztuki: malarstwo, rzeźba. Ewa Guderian-Czaplińska omawia „nowe przestrzenie w awangardowych projektach teatralnych". Katarzyna Fazan pisze o „sile i słabości abstrakcji w polskim teatrze", a Małgorzata Sugiera o „sztukach performatywnych jako strefach kontaktu w epoce globalnych migracji". Wszystkie teksty tego działu prowokują do myślenia, do dyskusji, szczególnie teraz, gdy tak wielu specjalistów zastanawia się nad wizją teatru w przyszłości.

I Rozdział V! „Obyczaje". Rewelacyjny pod każdym względem. Dający szansę na bardziej swobodny oddech podczas czytania. Otwiera go tekst „Teatr i papierosy" Doroty Jarząbek- Wasal. To dokument mający cechy dobrej literatury, który czyta się w „oparach" tytoniowego dymu. Lecz to nie wszystko. Autorka fantastycznie opisuje papieros jako rekwizyt określający grę aktorską. Tutaj czytamy o scenach z różnych sztuk, w których aktor pali papierosa. Ogrywa go. Ciekawie czyta się analizy tych scen w przedstawieniu. Niemniej interesujący jest tekst „Jak cię widzą, tak cię widzą". Wstępne badania stylu reżyserów teatralnych" Joanny Targoń. Już na początku autorka zaznacza, że mowa będzie o tym, „jak się nosili i noszą reżyserzy teatralni". Jako pierwszy na wybiegu pojawia się Wojciech Bogusławski a ostatnim jest Krystian Lupa. Ale autorka na koniec tego przeglądu napisała, że „możliwy jest ciąg dalszy" i sygnalizuje w telegraficznym skrócie styl pań reżyserek oraz kilku współczesnych reżyserów. Jeśli tak, to warto zaczekać, bo pytania, jakie się z tym tematem wiążą, zapowiadają prawdziwie ciekawą lekturę.

A i okładka stanowi równie trafny i przemyślany plastyczny obraz treści książki. Przedstawia bowiem rysunek Konrada Swinarskiego sporządzony na serwetce. Związany z realizacją jednego z przedstawień. Taki właśnie na niej „ślad" projekcji swoich wyobrażeń pozostawił. O podobnych śladach pisze Maria Prusak w tekście o powstawaniu spektaklu „Halka Spinoza" w reżyserii Jerzego Grzegorzewskiego. I tutaj, prowadzone delikatną kreską „Notatki" są rysunkami obrazującymi koncepcje i wyobraźnię reżysera. Wróćmy jednak do okładki. Jej autorka, Agnieszka Kucharz-Gulis, nadała jej cechy delikatnego pastelowego rysunku. Subtelny w barwach i kompozycji, ale nie ulotny. Taki, który pozostanie na zawsze nie tylko w Archiwum Narodowego Starego Teatru w Krakowie, ale przede wszystkim w naszej pamięci.

___

PS. Księga poświęcona profesor Joannie Walaszek, kojarzy się w obszarze emocji, z jakimi dzielą się z nią ofiarodawcy, z wydanymi w ubiegłym roku przez „Media i Rodzina" – „Baśniami osobliwymi" Ransoma Riggsa. Szczególnie z ich metaforyką, którą jakże łatwo można odnaleźć w tekstach poświęconych Jubilatce. Kojarzy się z emocjami, z jakimi dzielimy się z innymi. Bo Księga ta ma w sobie to, co jest w nas najcenniejsze. Ma duszę.

Ilona Słojewska
Dziennik Teatralny Bydgoszcz
26 maja 2020
Książki
Ślady teatru
Portrety
Joanna Walaszek

Książka tygodnia

Tajemnicze dziecko
Wydawnictwo Media Rodzina
E.T.A. Hoffmann (Ernst Theodor Amadeus Hoffmann)

Trailer tygodnia

Miłość do trzech pomar...
Zbigniew Głowacki