Lalki z Białegostoku

Na Warszawskich Spotkaniach Teatralnych

Na Warszawskich Spotkaniach Teatralnych poza nurtem głównym odbędzie się też przegląd spektakli Białostockiego Teatru Lalek.

Istniejący od ponad pół wieku białostocki teatr co rusz zgarnia nagrody na ważnych polskich festiwalach, jednak udział w WST jest pierwszym tak dużym, monograficznym przeglądem jego spektakli w stolicy. BTL na lalkarskiej mapie Polski stanowi fenomen. Zarówno jeszcze w czasach poprzednich filarów teatru m.in. Jana Wilkowskiego i Krzysztofa Raua, jak i teraz. Przez wiele lat tworzył własny teatr piosenki o wyjątkowym i rozpoznawalnym stylu - w efekcie lata 90. to dla Białostockiego Teatru Lalek nieprzerwane pasmo sukcesów. Zasługa to w większości aktorów, co zagrać umieją nawet zelówkę oraz Wojciecha Szelachowskiego, dyrektora artystycznego BTL, który proponował publiczności autorski teatr nowoczesny, błyskotliwy i rozśpiewany. Teatr, który dawno wyszedł z ram teatru lalek, a stał się rodzajem wodewilu dla dzieci i dorosłych. Szelachowski scenariusze swoich przedstawień pisze sam, nasyca je muzyką, miesza konwencje. Rzadko się zdarza, by publiczność wymogła na teatrze kontynuację jakiegoś spektaklu. A naszym lalkarzom to się zdarzyło - w przypadku "Pana Fajnackiego". Szelachowski na swym koncie ma niemal same realizacje autorskie, m.in. serię słynnych autorskich "Kursów..." (m.in. "Krótki kurs piosenki autorskiej", "Krótki kurs wychowania seksualnego"), które entuzjastycznie witała publiczność wrocławskiego Przeglądu Piosenki Aktorskiej (ostatnio do tej serii dołączyła jeszcze "Choroba jasna Świętego Mikołaja"). 

Rzadko się też zdarza, by twarze niemal całego zespołu aktorskiego były rozpoznawane w całej Polsce. A kompanii z BTL to się przydarzyło. Nasi lalkarze bowiem tak przypadli do gustu reżyserowi Jackowi Bromskiemu, że niemal cały teatr zatrudnił w filmie "U pana Boga za piecem" (i w kolejnych jego częściach). Film szybko ukochali widzowie w całej Polsce, zaśmiewając się do łez z perypetii śledzikujących bohaterów przygranicznej podlaskiej wioski.
Nie bez kozery Białystok bywa często nazywany "Mekką lalkarzy" - na tę etykietkę przez wiele pracował właśnie BTL oraz miejscowy wydział lalkarski, który zasila co jakiś czas kadrę miejscowego teatru. To w Białymstoku też od kilku lat odbywa się Międzynarodowy Festiwal Szkół Lalkarskich, na który przyjeżdżają studenci z całej Europy i pokazują, co potrafią. Festiwal wymyślił Marek Waszkiel, niegdyś prorektor Akademii Teatralnej, a od kilku lat - właśnie szef BTL. I tak jak w czasach uczelni stawiał na międzynarodową konfrontację studenckich talentów, tak i teraz jego dewizą jest współpraca z wieloma twórcami z zagranicy. Od paru lat właściwie nie ma premiery, w której przygotowaniu nie brałby udziału cudzoziemiec o wartościowym dorobku. Waszkiel słusznie zakłada, że ich udział to porządny zastrzyk energii dla teatru, a dla białostoczan możliwość zapoznania się z kolejnym zaskakującymi rozwiązaniami inscenizacyjnymi. 

Tak się składa, że niemal wszystkie spektakle pokazywane przez BTL w Warszawie to białostocko-międzynarodowe produkcje. "Fasadę" z białostockimi aktorami zrealizował Eduardo de Paiva Souza, Brazylijczyk osiadły w Holandii - wybitny lalkarz i twórca Puppetry & Dance. "Sklepy cynamonowe" wyreżyserował Frank Soehnle, twórca Figurentheater Tuebingen. "Valerie" z kolei to dzieło francuskiego mistrza teatru papierowego - Alaina Lecucqa. A przy znakomitym "Biegunie" wyreżyserowanym przez Ewę Piotrowską (dodajmy, że to prapremierowa realizacja jednoaktówki Vladimira Nabokova, i laureat w konkursie na inscenizację dawnych dzieł literatury europejskiej) - pracowali twórcy z Wilna (m.in. scenograf, autor muzyki i multimediów).

Pokazom spektakli BTL towarzyszy konferencja w Centrum Festiwalowym, w dawnej kawiarni Nowy Świat: "Lalki bez kompleksów" (8 maja o godz. 12) oraz "Lalki nie dla dzieci" (9 maja o godz. 12)

Więcej o Warszawskich Spotkaniach Teatralnych - www.29wst.pl
(mb)

Monika Zmijewska
Gazeta Wyborcza Stołeczna
7 maja 2009

Książka tygodnia

Tamara Łempicka. Sztuka i skandal
Wydawnictwo Marginesy
Laura Claridge

Trailer tygodnia

Artyści w spocie przec...
Andrzej Seweryn, Magdalena Boczarska,...