Maciej Zembaty (1944 - 2011)

Poeta, satyryk, scenarzysta, aktor, piosenkarz kabaretowy, reżyser radiowy, muzyk, bard, tłumacz. Mistrz czarnego humoru i absurdalnego kabaretu.

Urodził się 16 maja 1944 w Tarnowie. Zmarł 27 czerwca 2011 w Warszawie.

Jan Maciej Zembaty. Dzieciństwo spędził w Wadowicach. Czteroletni Maciek umiał czytać i pisać. Wsłuchiwał się w brzmienie obcojęzycznych rozgłośni, ucząc się rosyjskiego i angielskiego, później kolejnych języków. Opanuje ich siedem, a z trzech będzie później tłumaczyć teksty i piosenki. W średniej szkole muzycznej Maciej Zembaty szlifował grę na fortepianie. Uczęszczał też do liceum plastycznego, gdzie historii uczył go Jacek Kuroń. Przez rok studiował aktorstwo w warszawskiej PWST, później przeniósł się na Wydział Filologii Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego. Pracę magisterską "Współczesny literacki folklor więzienny" napisał na temat polskiej piosenki i gwary więziennej. Dzięki swym badaniom stał się jednym z pierwszych specjalistów od grypsery.
Był też krótko na wydziale reżyserskim PWSFTViT w Łodzi.

W 1963 roku poznał pianistę i kompozytora Janusza Bogackiego. Razem stworzyli pierwsze piosenki do kabaretu Fermata, który grał w piwnicy przy Nowym Świecie.

Zadebiutował w 1965 na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu gdzie otrzymał nagrodę za "Romans otwocki" w wykonaniu Aliny Janowskiej i wyróżnienie za "Uszy". W czasie studenckich manifestacji 1968 roku na schodach gmachu polonistyki układał przy gitarze kuplety z refrenem: "Pan prokurator ma rację, mamy w Polsce demokrację". Przyszło mu się z nich tłumaczyć, bo, jak twierdził, zapisujący słowa kolega okazał się ubekiem.

Wkrótce Zembaty wkroczył na właściwą sobie ścieżkę. Stworzył kabaret Dreszczowisko, w którym Elżbieta Jodłowska wylansowała przebój "W prosektorium".

18 lutego 1968 zadebiutował jako autor i aktor w Teatrze Polskiego Radia w słuchowisku „Piękna ślusarka" w reż. Stanisława Młynarczyka, a 17 września 1980 wyreżyserował spektakl "Kopciuch" Janusza Głowackiego.

W latach siedemdziesiątych związał się ściślej z Programem Trzecim Polskiego Radia, gdzie zaczął prowadzić "Ilustrowany Tygodnik Rozrywkowy" (ITR), autorską audycję "Płyty nasze i naszych przyjaciół" i "Zgryz". Był też jednym z prezenterów "Zapraszamy do Trójki" – pierwszej i jedynej wówczas audycji nadawanej na żywo, z telefonicznym udziałem słuchaczy.

W roku 1971, stanął przed festiwalową publicznością opolskiego amfiteatru i obniżonym do grobowych rejestrów głosem wyciągał zwrotki "Ostatniej posługi" do marsza żałobnego z sonaty b–moll Fryderyka Chopina. Obrazoburcza interpretacja Zembatego, jawnie zmierzająca pod prąd obyczajowego tabu, wywołała ogólnonarodową dysputę o granicach żartu.

„Jak dobrze mi w pozycji tej
W pozycji hory-zon-tal-nej
Ubodzy krewni niosą mnie na swych ramionach
A za trumną idzie żona
Choć właśnie pada - pada deszcz
W dębowej trumnie sucho jest
Ubodzy krewni przemoczeni są zupełnie
Żona pewnie się przeziębi
Dość długa droga czeka ich
Kilometr z hakiem muszą iść
Oj, będzie bardzo ciężko
Z pełną trumienką
Z m o j ą trumienką
Oj!
O wieko bębnią krople dżdżu
Kołyszą słodko mnie do snu
Ubogim krewnym trumna wrzyna się w ramiona
I już ledwo idzie żona
Raz dwa i lewa! Raz dwa i lewa!"

Zwolennicy czarnego humoru mówili o poszanowaniu wolności twórcy, przeciwnicy oburzali się na szarganie świętości. Spór, jak wiadomo, do dziś pozostał nierozstrzygnięty.

W 1972 roku zetknął się z piosenkami Leonarda Cohena. Odtąd został jego konsekwentnym polskim popularyzatorem. W ciągu kilku miesięcy przetłumaczył kilkanaście piosenek Leonarda Cohena, zaś w całym swoim życiu – przeszło osiemdziesiąt procent jego utworów. Większość z nich opublikował w tomikach, zarówno w obiegu oficjalnym, jak i poza nim. Wydał także kilka płyt z własnymi aranżacjami i wykonaniami piosenek Kanadyjczyka. Poetyka Cohena dobrze wpisała się w nastrój lat osiemdziesiątych w Polsce. Jego piosenka "The Partisan" w spolszczeniu Zembatego stała się jednym z nieoficjalnych hymnów przywódców "Solidarności".

Śpiewał Cohena na estradzie i w radiu w autorskim magazynie satyrycznym "Zgryz".
Wydał co najmniej dziesięć cohenowskich płyt. Sprzedaż albumu "Alleluja" przekroczyła 400 tys. egzemplarzy, zyskując w 1986 roku status złotej płyty. Zembaty wykonujący Cohena został dostrzeżony nie tylko w Polsce. Jego fankluby powstały między innymi w Helsinkach, Tajpej i Johannesburgu.

Obok przekładów piosenek Cohena, znamy i inne autorstwa Zembatego, z filmów: "Kabaret", "Szczęśliwy człowiek", "Made" (polski tytuł: "Dziewczyna szuka szczęścia"), "Pat Garrett i Billy Kid".

Gdy znalazł się za burtą Komitetu ds. Radia i Telewizji, uratowała go znajomość języków. Mógł utrzymać się na powierzchni dzięki pracy, zaproponowanej przez Studio Opracowań Filmów.

Potem doszły oryginalne scenariusze filmowe i telewizyjne: „Przechadzka" (1976) Marka Goebela, "Sam na sam" (1977) Andrzeja Kostenki, "Około północy" (1977) Hanki Włodarczyk i widowisko telewizyjne „Pieśni miłości i nienawiści" (1978) Tomasza Zygadły oraz "Siedem życzeń" (1984) – serial telewizyjny dla dzieci, gdzie też użyczył swego głosu kotu Rademenesowi.

W 1972 roku Maciej Zembaty we współpracy z Jackiem Janczarskim stworzył radiowe słuchowisko "Rodzina Poszepszyńskich". Stało się ono jedną ze sztandarowych audycji rozrywkowych Polskiego Radia, goszcząc na antenie, z dłuższymi przerwami, przez 25 lat. W postaciach cyklu można było rozpoznać sparodiowanych bohaterów popularnych radiowych seriali: "Matysiakowie" i "W Jezioranach". Ta straszliwa polska rodzina zdobyła sobie olbrzymią popularność, bo mówiła o tym, w jaki sposób staliśmy się ofiarami pewnego systemu.

Mrocznemu spojrzeniu na świat Macieja Zembatego nie oparły się kabarety. Jego brawurowa "Ballada o Imogenie" wzbogaciła jeden z pierwszych telewizyjnych kabarecików Olgi Lipińskiej w 1968 roku. Z kolei tekst "Wiara" ("Tajemnice mojej wiary niezgłębione są") z zapalonymi gromnicami w rękach melorecytowało w Dudku trio złożone z Edwarda Dziewońskiego, Wiesława Gołasa i Jana Kobuszewskiego. Numer trafił później do filmu "Niebieskie jak Morze Czarne" (1971). Były to całkiem udane przymiarki do własnego kabaretu Dreszczowisko.

Próbował sił na innych polach artystycznych. Obserwacja owada niefortunnie zamkniętego w samochodzie natchnęła go do stworzenia absurdalnej "Historii, która przydarzyła się pewnej Pszczołopodobnej Prudencji". Komiks – z ilustracjami Emilii Piekarskiej-Freudenreich – ukazał się w 1973 roku, zdobył kilka nagród.

W 1981 roku Maciej Zembaty został pomysłodawcą i dyrektorem artystycznym I Przeglądu Piosenki Prawdziwej "Zakazane Piosenki". Impreza odbyła się w gdańskiej Hali Olivii w pierwszą rocznicę Sierpnia. Powstała jako antyteza sopockiego festiwalu.

W stanie wojennym Zembaty, jeden z pierwszych specjalistów od grypsery, zyskał okazję pogłębienia swojej wiedzy podczas krótkiego internowania w Białołęce, a po zwolnieniu z "internatu" robił dla Radia Wolna Europa audycje "Na tyłach wrony".

W latach osiemdziesiątych występował w duecie z Johnem Porterem. W 1988 roku nagrał wstęp (parlando) do piosenki "Galaktyczny zwiad" grupy Papa Dance.

Lekarze zdiagnozowali u Macieja Zembatego chorobę dwubiegunową. W fazie euforii chorego rozpiera gigantyczna energia, w fazie apatii wpada on w stan depresji, co nie pozwala mu podjąć jakiegokolwiek wysiłku. Artysta się z tym nie krył, ale i sobie nie radził – podczas tras koncertowych zapominał o regularnym przyjmowaniu lekarstw.

W latach osiemdziesiątych żona Magdalena, prawniczka, wyjechała na stypendium Fulbrighta do San Francisco. Maciej dołączył do niej, po czym, oczywiście, ruszył w trasę. Odwiedził wiele polonijnych skupisk w USA i zdarzało się, że atak choroby uniemożliwiał mu występ – wtedy cały program spoczywał na barkach jego partnerki, Elżbiety Jodłowskiej.

Na przełomie tysiącleci Maciej Zembaty przeprowadzał casting do filmu o Cohenie.
Z filmu nic w końcu nie wyszło. Poza długami do spłacenia, na co poszły pieniądze za trzypokojowe mieszkanie po mamie artysty. W stanie skrajnego duchowego i fizycznego rozbicia trafia do Mińska Mazowieckiego, gdzie mieszka jego przyjaciel, Andrzej "E–moll" Kowalczyk, gitarzysta, z którym wcześniej nagrał płytę "Piosenki z trumienki". Wynajmuje i urządza sobie lokum przy studiu nagrań, które służy zespołom disco polo. Ma tam łóżko i stół zawalony książkami. Po czasie wraca do życia, snuje plany, ogłasza na swoim blogu, że "powstanie z martwych", wysyła SMS-y. Osłabiony organizm sprawia, że trafia do szpitala.

Po kilku latach twórczej niemocy Maciej pisze w szpitalu piosenkę "Balkonik".

Od listopada 2007 radio TOK FM emitowało "Przygody wuja Alberta", ostatni cykl słuchowiskowy.

Matka Macieja, Irena Kabar, była nauczycielką. Ojciec, Józef Zembaty – profesor prawa,

Zmarł w wyniku zatrzymania akcji serca. Został pochowany na Powązkach Wojskowych w Warszawie.

Nagrody i odznaczenia:
1977 – Nagroda I stopnia przewodniczącego ds. Radia i TV – zespołowa za audycje rozrywkowe w programie III PR "Zapraszamy do Trójki"
1986 – Nagroda Poznańskie Koziołki za scenariusz filmu "Spojrzenie faraona" (odc. 2 serialu tv "Siedem życzeń") – Poznań (Międzynarodowy Festiwal Filmów Młodego Widza "Ale Kino!") 9. Ogólnopolski Festiwal Filmów dla Dzieci i Młodzieży w Poznaniu
2011 – Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski (pośmiertnie)

Źródła: Culture.pl, Wikipedia, E-teatr, FilmPolski

Opracował Ryszard Klimczak
Dziennik Teatralny
16 maja 2019
Portrety
Maciej Zembaty

Książka tygodnia

Ksiuty z Melpomeną
vis-a-vis
Stefan Wiechecki

Trailer tygodnia

Maskarada – Międzynaro...