Manifest charakteru

Balet dworski Cracovia Danza

W ramach Akademii Tańca Polskiego zobaczymy dzisiaj rekonstrukcję kroków mazura z 1846 r. Tego zadania podjął się choreograf, Leszek Rembowski.

Chodzi o taniec, którego kroki zostały zapisane w wydanym w 1852 r. w Wiedniu "Wiener Tanzschule". W tekście podanych jest 12 najważniejszych figur, podstawowych przejść, a także tzw. tour, czyli krótkich kombinacji kroków. Wszystkie rozpisane zostały na 8, 16 albo 32 takty. To ważne, bo inne książki opisujące w XIX wieku mazura nie wskazywały, jak należy go umiejscowić w muzyce. Do tego zobaczyć tu można także rysunki precyzyjnie opisujące poszczególne figury. - To ważny tekst z kilku powodów. Po pierwsze, daje sporo informacji o układaniu kroków i ich następowaniu po sobie. Po drugie, w odróżnieniu od innych książek z tego okresu, figury i kombinacje są tu umiejscowione w taktach. A to pozwala lepiej zrozumieć, w jakim czasie należało wykonać poszczególne przejścia w figurach w XIX wieku - mówi choreograf specjalizujący się w odtwarzaniu polskich tańców historycznych, Leszek Rembowski. Co jest najtrudniejsze w rekonstruowaniu kroków dawnych tańców? Przede wszystkim - jak mówi Leszek Rembowski - trzeba połączyć wiedzę z kreacją. - Z jednej strony sięga się po opisy kroków, dopasowuje je do muzyki. Z drugiej - jest coś, co nazwać można elementem organicznym tańca. Z logiki ruchu ciała wynika, jak pewne połączenia kroków mogły wyglądać - dodaje Leszek Rembowski. Mazur miał w sobie, w odróżnieniu od wielu polskich tańców salonowych, sporą dozę wolności. Każdy mistrz tańca mógł go prowadzić ze sporą dawką swobody. Wręcz koniecznością było, by przewodzący na parkiecie wymyślił jakieś nowe połączenia i figury. Zresztą ta jego specyfika, doza "słowiańskiej" fantazji, przysporzyła mu w XIX wieku spore grono wielbicieli poza granicami Polski. Na przełomie XVIII i XIX wieku i później po upadku powstania listopadowego do Paryża wyjechało wielu oficerów pochodzenia szlacheckiego, inteligentów, artystów. - To ludzie będący najwyższą warstwą społeczeństwa, znakomici ambasadorzy polskiej kultury - tanecznej także. Gdy pojawili się na salonach Paryża, mazur z jego fantazją i wolnością wprost zachwycił mieszkańców francuskiej stolicy. Uchodził za taniec, w którym konieczne jest pokazywanie własnego charakteru, indywidualności. Był tańcem innym niż wszystkie pozostałe tańce salonowe - tłumaczy Leszek Rembowski. Mazur wpisał się zresztą w XIX wieku w kontekst polityczny. Wszak polską emigrację podziwiano, zapewniano o przychylności wobec sprawy niepodległości kraju nad Wisłą. Tańczenie tańca narodowego z nieistniejącego kraju miało więc wymiar politycznej manifestacji. Jutro, o godz. 19, w Dworku Białoprądnickim (ul. Papiernicza 2) będziemy mogli zobaczyć m.in. zrekonstruowane przez Leszka Rembowskiego kroki mazura z 1846 roku. Występ "A la Polonaise" będzie pokazem uczestników Akademii Tańca Polskiego oraz tancerzy Baletu Dworskiego "Cracovia Danza"

Łuksz Gazur
Dziennik Polski
25 lipca 2014

Książka tygodnia

Stanisława Walasiewicz. Medaliści
Wydawnictwo Bosz
Redakcja: Marzena Jaworska

Trailer tygodnia